Sałatki śledziowe z niespodziankami

Oto dwie wersje sałatek śledziowych. Jedną podajemy dzisiaj, a drugą ozdobimy stół świąteczny. Kto lubi śledzie, będzie miał z obu dużą przyjemność. Przepisy odnalazłam w IKC-u z lat 30. Zapisałam je, przenosząc wiernie ówczesny język i fantazyjną składnię. Zwracam uwagę na przybranie sałatek w stylu przedwojennym: takie kulinarne art déco. Ozdobi stół. Na zdjęciu: tylko sałatka…

Posiłek mały a ciekawy

W latach 80., w czasach ponurej pustkach w sklepach, można było dostać coś, co ratowało niejeden obiad i niejedno przyjęcie. To były pieczarki. Pamiętam, jak znajomy, do którego przyjechali goście ze Szwajcarii, opisywał ich zachwyt zapiekankami z pieczarkami, kupowanymi wtedy na ulicy. Na tzw. Zachodzie pieczarki były bardzo drogie! Także w domach gościły bułki zapiekane…

Dorsz powszedni, ale niezwyczajny. I mazurki

Nie masz czasu na przygotowanie obiadu? Upiecz rybę. Niech to będzie dorsz, taki kupiony w filetach, już bez skóry. Gdy wykroisz chwilę na wyjęcie ości – będzie go przyjemniej i bezpieczniej jeść. A przyrządza się naprawdę prosto, po prostu – sam się piecze. Układamy filety w wysmarowanym oliwą naczyniu żaroodpornym. Solimy. Nacieramy jakąś przyprawą, ja wybrałam…

Jak się przygotować do wzmożenia kulinarnego

Warto teraz jeść lekko, nieobficie, a i na Święta zaplanować mniej, ale za to lepiej. Zwłaszcza jedna reguła powinna panować nad naszym stołem: nie pomijamy warzyw. Zarówno teraz, jak i podczas obiadu świątecznego. Dostarczmy sobie za ich pośrednictwem mniej kalorii, za to więcej witamin i mikroelementów, a także odkwaszaczy wobec diety, co tu kryć, zwykle…

Dla miłośników szpinaku. Znowu.

Tarta ze szpinakiem to klasyczne danie dla tych, którzy go lubią. Teraz mamy w dodatku wybór: jest świeży i jest mrożony, liściasty i rozdrobniony, sam i doprawiony śmietaną. Wybierzmy którykolwiek. Świeży najpierw obgotujmy albo podsmażmy w oliwie. Potem pozostawmy w liściach albo posiekajmy. Posólmy, ewentualnie doprawmy cytryną (sok i starta skórka) lub czosnkiem (zmiażdżony lub posiekany)….

Jeden felieton i dwa koktajle

Doczekaliśmy kwietnia. Szkoda, że nie jest ciepło. Ale wiosna już się przebija, także do naszych stołów. Chociaż inaczej niż dawniej. Pojęcia „nowalijki” czy „produkty sezonowe” straciło właściwie swój sens. Może nie w takim smaku jak wtedy, gdy żywnością rządziły pory roku, ale pomidory, truskawki, jajka (kto pamięta czas, gdy prasa donosiła z entuzjazmem, że „kury zaczynają…