98. wpis

Alina Kwapisz-Kulińska – 12/08/2011 12:38

Odrobinę wakacji bez wyjazdu z domu można sobie urządzić któregoś sierpniowego wieczoru. Zaprośmy miłych znajomych albo tylko naszą najmilszą drugą połowę, zróbmy zakupy i rzućmy się w gotowanie. Nie będzie trudne. Nie będzie kosztowne. A kto był na Półwyspie Bałkańskim, w Grecji, będzie miał okazję do powspominania tamtejszych klimatów kulinarnych.

Co musimy mieć? Na pewno oliwę. Z warzyw: bakłażany (1–2, lepiej 2 mniejsze, bo nie mają jeszcze pestek do usunięcia), czosnek, liście winogron (jednak kupmy je, a nie sporządzajmy sami, z naszej winorośli – próbowałam, były za twarde). Gdzie możemy kupić słoiczek z liśćmi winogron? Poszukajmy w dużym hipermarkecie, popytajmy w sieci „Kuchnie  świata” lub sklepach z żywnością orientalną. Przygotujmy liście zgodnie z podanymi zasadami (zwykle się je blanszuje albo podgotowuje). W ostateczności zerwijmy te liście krajowe, potrzymajmy ze dwa–trzy dni w marynacie z oliwy i soku cytryny,  i pogotujmy je w osolonej wodzie… może jakoś dadzą się pogryźć. Do warzyw potrzebny będzie jeszcze dodatek: ryż. Sok z cytryny, ewentualnie cebulka, najlepiej szalotka. Liście świeżej mięty i kolendry. Albo natka pietruszki.

Aha, i zaopatrzmy się w dobre, świeże pieczywo. Jednak z białej mąki pszennej, jakkolwiek jesteśmy zwykle wielbicielami chleba pełnoziarnistego. A stylowo, zwłaszcza do sałaty, będzie podać ciepły chlebek pita.

Do zrobienia będziemy mieli dwa danka: tzw. kawior z bakłażana (jest to po prostu rodzaj sałatki) oraz gołąbki w liściach winogronowych. Wspominałam o nich przy okazji gotowania gołąbków „swojskich”, kapuścianych.

Gotowanie zacznijmy od nakłucia bakłażanów widelcem, zawinięcia ich w folię aluminiową i wstawienia do piekarnika. Pod dobrych 30 minutach powinny zmięknąć (zdjęcie nr 1). Wtedy je wyjmujemy, studzimy, obieramy ze skóry (najlepiej schłodzić je w szczelnej torebce, skórka powinna zejść prawie sama), ewentualnie pozbawiamy środków z pestkami, jeżeli takie są. Dalej rozcieramy bakłażany w blenderze lub ucieramy w moździerzu razem z sokiem z cytryny.  Nie przerywając ucierania stopniowo dolewamy do nich oliwę, aby powstała dość gęsta pasta, i dodajemy roztarty czosnek oraz solimy do smaku. Smak w ogóle warto sprawdzić i czegoś dodać, gdy brakuje: jeszcze soku z cytryny, może pieprzu lub ostrej papryki, a może na przykład nieco oregano czy swojskiego majeranku. Po przyprawieniu melitzanosalata może czekać na wieczór. Smakuje i na ciepło, ale podaje się ją raczej po przestudzeniu, w temperaturze pokojowej (nie z lodówki).

Są i warianty tej sałaty, którą niektórzy uważają za dip: z dodatkiem pomidorów  (obranych ze skórki, pokrojonych w kosteczkę, bez pestek) lub/i cebulki (szalotki lub dymki). Amator może do niej wkroić i ostrą chili. Ale sama jest chyba najlepsza. Smakuje wybornie, gdy jest nabierana kawałkami chlebka pita.

Do gołąbków dolmadakia, musimy przygotować ryż. Najprościej ugotować szklankę ryżu, a potem wrzucić do podduszonej na oliwie cebulki i świeżych ziół (oregano, mięta, natka? co mamy). Krótko zasmażyć. Można też przygotować ryż jak na risotto: obsmażyć w oliwie posiekaną cebulkę, dodać ryż, mieszając obsmażyć, wlać szklankę wody lub jakiegoś bulionu, dusić do miękkości, wmieszać posiekane zioła. Ryż raczej powinien być półtwardy.

A na koniec mój pomysł: ja dodaję rodzynki. A jak mam, to i orzeszki piniowe.

Tę mieszaninę zawija się w liście winogronowe. Układa w płaskim garnku, przykrywa obciążonym talerzem (aby farsz nie wypływał), zalewa osoloną wodą z oliwą, sokiem z cytryny i solą. Gotuje się na malutkim ogniu gdzieś z pół godziny. Podaje zimne, udekorowane cytryną.

Czy można zawinąć w gołąbki mięso? Można. Samo albo wymieszane z ryżem i pozostałymi składnikami.

Do obu potraw pasuje białe, schłodzone wino. Polecam grecką retsinę. Ale uwaga, to wino doprawiane żywicą, kto nie zna, niech je najpierw spróbuje. Moja przyjaciółka uważa, że ma smak terpentyny. Mnie on nie tylko nie przeszkadza; bardzo lubię właśnie ten smak.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s