Z bakłażana przepisy nowe i stare

Sierpniowo-wrześniowe warzywo o fioletowej lśniącej skórce zawsze się poddaje obróbce cieplnej. Piecze się je lub smaży. Bakłażany, nazywane oberżynami, w dawnej Polsce dobrze znano na kresach wschodnio-południowych. Opisywałam już kilka z nich potraw, dzisiaj dorzucę dwie. Smaczne. Miłośnicy bakłażanów je docenią, a może przekonają się do nich i ci, którzy dotąd to warzywo omijali szerokim…

Lunch z przyjaciółkami 2

Od czasu do czasu udaje się nam spotkać na „damski lunch”. Idzie bardziej o pogadanie niż wielkie jedzenie, ale dobry kawałek czegoś na ząb rozmowie sprzyja. Posiłek nie może być wymyślny. Musi się go łatwo przygotować i… niekłopotliwie jeść. Ponadto – wiadomo – nie za wiele kalorii, tłuszczu itd., itp. Przywitałam przyjaciółki lekkim koktajlem. Wymieszałam…

Jeszcze jeden sposób na schudnięcie

Już dawno nie opisywałam żadnej diety. A czas sprzyja gubieniu kilogramów. W upały apetyt słabnie. Sięgamy przy tym po warzywa i owoce, dużo pijemy. A gdyby sięgnąć po radykalniejsze metody? Albo chociaż wspomóc nasze letnie lekkie obiady? Odpowiedź znalazłam w warszawskim dzienniku „ABC”, w numerze ze środka lata roku 1933. „ABC” było kolejnym dziennikiem prawicowym;…

Z oliwą za pan brat

To najsmaczniejszy i najzdrowszy z tłuszczów. Nie wszyscy u nas lubią jej smak, niektórzy kręcą nosem na potrawy z oliwą. Zdziwiliby się zapewne, gdyby się dowiedzieli, że przed wiekami wcale tak nie było. Oliwa była przez polską kuchnię zawsze doceniania, a w wieku XIX (i w XVIII też) bardzo dobrze znana. Nawet lepiej niż teraz,…

Z jednej kaszy trzy potrawy

Kaszę tę już kiedyś opisywałam. To amarantus, pochodzi z rośliny nazywanej szarłatem. Należy do  roślin najstarszych i nieco zapomnianych. Dzisiaj wraca do łask. Bogaty w błonnik, wpływający na porządne trawienie, jest źródłem białka i cennych kwasów tłuszczowych, które się przyczyniają do obniżenia cholesterolu. Jest lekkostrawny, polecany m.in. przy cukrzycy, anemii (ma także wiele mikroelementów), nie…

Dwie ryby i pomidor

Przypomnę obiad, jaki jedliśmy na tarasie domku w Le Cap d’Agde. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby ten smak odnaleźć i w Warszawie. Wystarczy kupić świeże ryby. Tam użyłam ryb, z których części gotowałam zupę rybną. Były to: żabnica i merlan.   Obie to smaczne ryby morskie. Żabnica jest uważana przez niektórych za najsmaczniejszą i,…

Bób – warzywo sezonowe

W kuchni, jak w życiu – rządzą pory roku. Dzisiaj wprawdzie już nie z konieczności, ale z wyboru. Pewne owoce, warzywa i potrawy z nich jemy już nie tylko dlatego, że się pojawiają, bo są ich zbiory (za sprawą globalizacji i postępu w uprawach są dostępne przez cały rok), ale dlatego, że właśnie o tej…

Z kapusty – nie tylko kolesław

Uwielbiam nazwę kolesław, czyli twórcze spolszczenie angielskiej nazwy sałatki coleslaw. Zresztą i samą sałatkę lubię. Występuje w wielu wersjach. Kapusta – świeża, surowa – jest zdrowa, znacznie lepiej strawna od gotowanej. Ale w dawnych książkach kucharskich w takiej postaci raczej nie występowała. U Marii Monatowej na przykład wśród sałat, czyli dzisiejszych sałatek, tylko niekiedy robionych z…

Sałatka na gorący dzień

Wzdychaliśmy do upałów i wreszcie je mamy. Miasto opustoszało, tylko przy Krakowskim Przedmieściu tłumy. Idą lody (3 zł kulka) i napoje, ogródki pełne. Kto nie chce gotować, może iść na dania z kurek, makarony (choć 29 zł za pastę con aglio e olio, to chyba jednak za wiele!), pierogi, naleśniki, sałatki. No właśnie, a może…

Duet biało-czerwony na obiad

Taki obiad jedliśmy najbardziej upalnego dnia w Le Cape d’Agde. Dzisiaj to już wspomnienie naszych niedawnych wakacji. W dzień gorący, ale – po kilkukrotnym pływaniu w morzu – zatęskniliśmy za porządną miską makaronu z sosem z pomidorami. Nie było wyjścia, postawiłam na sprawdzony sos boloński, ale w wersji langwedockiej. Z owoców tej pięknej krainy wzięłam…

Nic takiego – drobna przekąska

Bardzo lubię piosenki przedwojenne. Mniej lub bardziej szmirowate tekstowo – chociaż niektóre słowa pisał Julian Tuwim – ale zwykle muzycznie zachwycające; chyba nie tylko mnie? Zwłaszcza te skomponowane przez Henryka Warsa. Należy do nich ta, którą nuciłam przygotowując skromne danko na wieczorne spotkanie z Przyjaciółmi. Pochodzi z filmu „ABC miłości”, śpiewał ją Kazimierz Krukowski przy…

Sałatka dobra do piwa… imbirowego

Przy okazji opisywania Moskiewskiego Muła, czyli koktajlu alkoholowego Moscow Mule, natknęłam się na rozróżnienie między ginger beer – piwem imbirowym – a gainger ale. Autor książki o koktajlach Rob Chirico pisze w uwagach (tłum. A. Chomczyk, A. Ratajczyk): „Zastąpienie piwa imbirowego ginger ale w Moscow Mule jest równoznaczne z użyciem 7UP w Cuba Libre”. Oczywiście,…