Kolacja z przyjaciółką

W pandemii nie organizujemy spotkań towarzyskich. Ale raz na jakiś czas spotykam się, zachowując pewne reżimy, pojedynczo, z osobami, które nie miały kontaktu z wirusem, a przynajmniej o tym nie wiedzą. Siedzimy w pewnej odległości, odkażamy powierzchnie itd. No i możemy wreszcie porozmawiać face to face. Takie spotkanie odświeża, pomaga przejść przez to nasze zamknięcie, uśmierzyć lęki. Ja się dodatkowo cieszę, że przy takiej okazji mogę wymyślić coś mniej oczywistego niż codzienne posiłki.

Gdy przyszła do mnie Bożenka, zaczęłam nasze spotkanie od koktajlu. Negroni chodził za mną od dawna. A że miałam w butelce trochę mojego ulubionego gorzkawego aperolu, wzięłam go zamiast oryginalnego campari. (Latem tego roku zamiast campari raczyłam się właśnie aperolem). O tym koktajlu Rob Chirico, mój autorytet w dziedzinie koktajlologii („Koktajle. Porady praktyczne”, tłum. A. Chomczyk, A. Ratajczyk), napisał, że „ten włoski wielki brat Americano i daleki kuzyn Martini jest tak gorzki, że jego krytycy zarzekają się, że powinien być on przechowywany na półce z lekami. Fanatyczni miłośnicy [to ja!] rozkoszują się jego rumianym połyskiem i smakiem wykrzywiającym usta”.

Aż tak, to nie jest! Może to zależy od jakiś enzymów czy kubków smakowych, ale wykrzywiania ust u mnie nie ma i nie było! Co to Martini wszyscy wiedzą. Ważne jest, by się dowiedzieć, co to jest Americano. Otóż (autor ten sam) „jest to drink, w którym podstawowe komponenty stanowią campari i wermut”. Koktajl podawano do roku 1861 w Mediolanie, w barze Gaspare Campari, Chirico powołuje się na pewnego literackiego klasyka od koktajli, cytuje Iana Fleminga z „A View to a Kill”: „W kawiarniach należy zamawiać drinki, które trudno zepsuć. Dlatego Bond zawsze prosił o Americano”. Klasyczny skład to: 45 ml campari, 45 ml słodkiego wermutu, zimna woda sodowa, plaster pomarańczy, cytryny czy limonki.

A w Negroni? Jednym ze składników jest gin. Jest to więc mocniejszy strzał niż Americano. Według Chirico składniki idealnego Negroni to: 30 ml ginu, 30 ml słodkiego wermutu, 30 ml campari, plasterek pomarańczy. Wlewa się do szklanki z lodem.

Mój koktajl nieco zmieniłam. Dlatego nie opisuję go, Boże broń, jako oryginalnego Negroni. To tylko wariacja na jego temat. Jeszcze uwagi o nim z książeczki: „Cierpkość Negroni nadaje się zarówno na chłodną pogodę, jak i upalne lato”. Oraz porada praktyczna: „Aby Negroni starczyło na dłużej, możesz je podać z wodą sodową. Ten koktajl równie dobrze może być wstrząśnięty, jak i wlewany bezpośrednio do szklanki”. Mój był wstrząśnięty.

Cocktail w typie Negroni po mojemu

30 ml aperolu
30 ml lillet
15 ml ginu
cytryna
lód

W shakerze wymieszać zimne alkohole. Wstrząsnąć. Wylać na lód. Dodać kilka kropli i plasterek cytryny.

A co podać do tego koktajlu, co będzie pasowało? Chirico radzi: „Półmisek przystawek z szerokim wachlarzem zimnych słonych kawałków, marynowanych warzyw i serów będzie ukoronowaniem złożonym smakowi Negroni”.

Poszłam inną drogą. Na stole stanęła sałatka z pewnego owocu, oliwek i sera. Ten owoc to szaron, występujący też pod nazwą kaki lub persymona. Moim zdaniem, pasował znakomicie do koktajlu. Przełamywał jego goryczkę.

Sałatka z szarona i czarnych oliwek po mojemu

1–2 szarony
czarne oliwki
ser burrata lub mozzarella
oliwa
czarny pieprz

Szaron obrać ze skórki. Pokroić w cienkie plasterki. Rozłożyć na półmisku. Przybrać oliwkami i porwanym na kawałki serem. Skropić oliwą, posypać czarnym pieprzem świeżo zmielonym.

Pozostając we włoskim klimacie (obie Włochy kochamy!), potem podałam… pizzę. Szybką, bo przyrządzoną z gotowego ciasta, takiego schłodzonego, w rulonie. Użyłam go po raz pierwszy, byłam więc ciekawa jego jakości. Było niezłe. Cienkie, kruche, ale nie twarde. Warto więc mieć w lodówce do szybkiego przyrządzenia!

Pizzę wymyśliłam dlatego, żeby wykorzystać do niej coś, co własnoręcznie wyhodowała odwiedzająca mnie przyjaciółka. Był to melon! Słodki, soczysty. Uprawa bardzo udana!

Pizza z melonem i szynką po mojemu

schłodzone gotowe ciasto na pizzę
melon obrany ze skóry i oczyszczony, pokrojony na kawałki
szynka dojrzewająca
grubo starty ser do posypania (np. grana padano)
burrata
oliwki czarne
na sos pomidorowy:
cebula różowa
2 ząbki czosnku
świeża bazylia
przecier pomidorowy
suszone zioła, np. tymianek i oregano
sól, pieprz, 1/2 łyżeczki cukru
oliwa

Przyrządzić sos. W oliwie poddusić pokrojoną cebulę, czosnek i porwane listki bazylii.

Posolić, popieprzyć, zalać przecierem pomidorowym, dodać cukier i suszone zioła. Dusić, aby sos zgęstniał. Wystudzić.

Ciasto rozłożyć na papierze do pieczenia. Posmarować sosem pomidorowym. Obłożyć melonem, oliwkami i plasterkami szynki. Posypać obficie serem. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 st. C. Piec ok. 30 minut. Pięć minut przed wyjęciem na wierzchu rozłożyć rozdzielony na kawałki ser burrata.

Do pizzy podałam mocne wino sycylijskie. Pasowało; warto je wcześniej otworzyć, aby się napowietrzyło, wtedy zyska na smaku. Na zakończenie więc anegdota winna. Zamieściła ją narodowa gazeta „ABC” w roku 1938.

Joachim Rossini był, jak wiadomo, wytrawnym smakoszem i znawcą win. Pewnego dnia zaprosił go na ucztę jeden z jego wielbicieli. Stół uginał się od wyszukanych potraw i różnorakich win. Gdy podano rybę, rzecze Rossini:
– Przy rybie smakuje tylko dobre białe wino. Podajcie mi proszę to wyśmienite kapryjskie.

Gdy podano pieczyste rzekł:
– Pieczeń należy zalać dobrym burgundem.

Przy sałacie zażądał reńskiego, przy ciastkach cierpkiego węgierskiego. Innych żądał przy serze, owocach i słodyczach. W pewnej chwili jeden z duchownych zwrócił się do niego z zapytaniem:
– Mistrzu, z jakim daniem, według ciebie, nie należy pić wina?
– Z wodą, mój przyjacielu – odrzekł bez namysłu autor „Cyrulika sewilskiego”
.

No, nie całkiem tak. Do śledzia marynowanego wina na pewno nie podamy! Nawet wrogowi. Szkoda śledzia. Szkoda wina.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s