Mak i miód inaczej niż zwykle

Lubimy lody? No to może podamy je na oryginalny deser po kolacji wigilijnej lub w jej połowie, jako słodki przerywnik, pobudzający apetyt. Niegdyś takie mrożone co nieco – nazywane sorbetami lub ponczami – podawano, oczywiście w domach bardzo zamożnych, podczas obiadów składających się z wielu dań, jako entremets (międzydanka) orzeźwiające i pobudzające apetyt. W tej funkcji podczas…

Dla ochłody

Antoni Słonimski w „Alfabecie wspomnień” wśród zgromadzonych tam sylwetek ludzi, z którymi się zetknął, opisuje kilku oryginałów. Byli zabawnie dowcipni, a opis wydobywa i potęguje ich powiedzonka i zachowania. Bo nie tylko Franciszek Fiszer przed wojną (wiele sylwetek pochodzi z tych czasów) miał monopol na dowcipne i bardzo śmieszne komentarze i riposty. Jednym z takich…

Menu filmowe lub książkowe

Pogoda paskudna. Kto nie wyjechał w te kilka wolnych dni, czyli weekend przeciągający się na cały tydzień, szuka zajęć domowych. A może sięgnąć po klasyk filmowy lub książkowy? Wybrałam już leciwy, w co trudno mi uwierzyć, bo pamiętam, gdy był przebojem. To film włoski z ducha: „Ojciec chrzestny”. W swoim czasie modne było naśladowanie chrapliwego…

Deser: oryginalny i elegancki

Wieczorem mają przyjść przyjaciółki, przyjmujemy zaprzyjaźnioną parę, chcemy podać Ukochanej Osobie coś specjalnego. Znalazłam na to radę w moim zeszycie z przepisami sprzed lat blisko trzydziestu. Trzeba kupić owoce, mieć mocny alkohol i pięć minut na duszenie na patelni. Bo owoce podajmy na ciepło. Uczciwie powiem, że więcej czasu zabierze ich obieranie i krojenie. Ale to…

Dzieci to lubią plus coś dla dorosłych

To, co znajome dzieci lubią, nazywają babeczkami, ale tak naprawdę to muffiny. Uwielbiają mieszać ciasto, dodawać owoce, nakładać do foremek, potem oglądać, jak się pieką, i wreszcie – jeść. Wyjeżdżając zabierają pudełeczko z wypiekiem, aby poczęstować rodziców, których z nimi nie było, i przyjaciół. O tym, że muffiny są proste do upieczenia i antytalentom do…

Przystawka z awokado 5

Coś zimnego, coś małego: w upalne dni późnego lata na pewno to będzie smakowało. Tę dziwną potrawę – niby-sos, niby-lody – już tu opisałam i podałam przepis (można go znaleźć pod tagiem: lody). Odkryłam ją w książce Alicji B. Toklas, podającej przepisy w większości na oryginalne, artystyczne wręcz jedzenie. Ten jest na pewno oryginalny.   Wykorzystałam go…

Lody na gorąco

Nie tylko z podaniem tych lodów jest kłopot, bo wymaga nieco uwagi, ale i z samą nazwą. Międzynarodowa nazwa takich lodów z jakiegoś powodu to omlet norweski (omelette norvégienne). Tak ten efektowny deser nazywa „Larousse gastronomique”, dodając, że inna nazwa to Baked Alaska. Taki „omlet” jest wyjątkowo efektowny. W gruncie rzeczy nie jest trudny do…

Lody! Lody!

Z uroczej książki Alicji B. Toklas, przyjaciółki amerykańskiej pisarki Gertrudy Stein, z którą razem mieszkały, podróżowały i żyły w międzywojennej Francji (pokazał je Woody Allen w swym paryskim filmie), przytoczę garść przepisów dobrych na upały. To lody. Przed wojną wyrabiało się je w specjalnych maszynkach, kręcąc je ręcznie (oczywiście robiła to służba). Ale już Amerykanki…

Zimna kawa na wieczory ciepłe i nie tylko

Gdy planujemy dłuższe posiedzenie – sami lub z przyjaciółmi – możemy wcześniej pomyśleć o deserze i zaparzyć kawę, tak aby nie tylko wystygła, ale i wychłodziła się w lodówce. Gdy jej tak mocno nie schłodzimy, nie martwmy się, i tak podamy zimną. Bo jej dopełnieniem będą lody: capuccino, café latte, waniliowe lub śmietankowe. Można poeksperymentować…

Coś z Norwegii

Byłam w kinie. Z okazji Dnia Matki (dzięki, dzięki). Wyszłam, jak widać, podwójnie zadowolona. Wreszcie obejrzałam film starannie zaplanowany, zagrany, zmontowany. Mimo pewnych niekonsekwencji akcji, każdy detal wydaje się w nim na swoim miejscu. W dodatku to film norweski, europejski, zrozumiały dla naszego kodu kulturowego, zwłaszcza że ta Norwegia jest odrealniona, schematyczna, uboga w szczegóły. A że…