Dwie zapiekanki bogate w warzywa

Podstawą obu zapiekanek uczyniłam warzywa, teraz tak obficie dostępne. Pomidory, bakłażany, cukinię. Obok cebuli, czosnku i świeżych ziół, oczywiście. Każda wyprawa na bazar to zastanawianie się: ile da się z niego wynieść. Nie tylko warzyw, ale i owoców. A kuszą także produkty regionalne: sery, miody, wędliny. Sierpniowe stoiska zachwycają rozmaitością. Tu warto przyjść nawet na…

Z Sycylii na nasz stół

Nieuchronnie, gdy sięgam po nowy tom przygód z losem komisarza Montalbano, wymyślonego przez pochodzącego z Sycylii reżysera i pisarza Andreę Camillieriego, widzę pejzaże Sycylii. Byliśmy tam dwa, a może i trzy razy, i chcielibyśmy wrócić. Wyspa zachwyca różnorodnością pejzażu, szaty roślinnej, zabytków z różnych epok, życzliwością ludzi, no i doskonałymi produktami, w tym lokalnymi oliwami…

Z kuchni włoskiej

Jak ma być po włosku, to na pewno z makaronem. Tak naprawdę nie na pewno, ale jednak dzisiaj będą włoskie kluchy. Ze sklepowej półki zdjęłam grube muszle karbowane, czyli conchiglioni rigati. Nieraz bawię się w ich nadziewanie (kiedyś na blogu opisane), ale w te włoskie upały nie chce się tak długo stać w kuchni. Wymyśliłam…

Kuchnia wakacyjna (4)

Zastanawiałam się, czy nie włączyć dzisiejszego wpisu do cyklu „Więcej warzyw”. Ale jednak zwyciężyła chęć wspominania niedawno minionego pobytu na campingu w Cap d’Agde. A więc jeszcze jedno danie wakacyjne. Można je przygotować na grillu (są teraz do kupienia wygodne, jednorazowe!) albo na patelni grillowej, jak zrobiłam ja. Podstawę stanowią bakłażany. Te „gruszki miłosne” są…

Kuchnia wakacyjna (2). Ryba plus warzywa

Kolejny obiad spod znaku słońca, morza, upału i lata. Powitam nim lipiec, choć my jedliśmy go w czerwcu. Nad Morzem Śródziemnym. Ale i w Warszawie da się takim obiadem cieszyć się latem. W kuchni letniej nie może zabraknąć warzyw. Jemy je, oczywiście, przez cały rok. Ale gdy dojrzewają w słońcu, dopiero uzyskują pełnię smaku. Takie…

Więcej warzyw (17). Cukinia i bakłażan

Zróbmy zapiekankę. Można ją przygotować wcześniej, wstawić do piekarnika po przyjściu do domu z pracy, ze spaceru czy weekendowych zakupów. Gdy się rozpakujemy, a potem będziemy się odświeżać przy ewentualnym aperitifie z chłodnego białego lub różowego wina, obiad sam się zapiecze. Taką zapiekankę można także podać gościom. Pogadajmy przy niej o „królach i kapuście”, o…

Więcej warzyw (16). Gruszka miłosna

Pod tą nazwą kryje się bakłażan, nazywany też w staropolszczyźnie bałtarzanem, albo inaczej – oberżyną. Oba słowa mają inne źródłosłowy, jedno pochodzi z języka perskiego (bakłażan) i przyszła do polskiego z rosyjskiego, druga zaś bierze się z arabskiego (oberżyna), a do Polski trafiła via Francja. Kiedy? Podejrzewam, że w połowie wieku XIX. U starszych autorów…

Więcej warzyw (15). Dzisiaj – z blachy

Że są zdrowe? Że są smaczne? Że za mało ich jemy? Wszyscy to wiedzą. Ale to ostatnie się zmienia. Bo jednak warzyw jemy coraz więcej. Pojawiają się zupełnie nowe ich rodzaje i są coraz lepiej znane. Mamy także nowe odmiany tych dobrze znanych. Dieta przeciętnego Polaka (może być z teczką, jak precyzował Sławomir Mrożek; dzisiaj…

Gruszka miłosna

Dlaczego tak nazywano bakłażany? Pewnie z racji kształtu i przypisywanych im właściwości afrodyzjaku. Dzisiaj upowszechniła się nazwa „bakłażan”. W dawnej Polsce występowała też w formie „bałtarzan”. To smaczne warzywo było też nazywane oberżyną. Jak tłumaczy w „Słowniku wyrazów obcych” Władysław Kopaliński. „bakłażan” do Polski wwędrował z Rosji, z nazwą pochodząca z perskiego. Z kolei „oberżyna”…

Bakłażan z tysiąca i jednej nocy

W sobotnie lub niedzielne popołudnie albo wręcz wieczór (te upały!) można przyrządzić coś wymyślniejszego. Sezonowe warzywa będą najlepsze. Do takich należą bakłażany. Dziś są już dobrze znane i raczej nie trzeba wyjaśniać, co to takiego. Chociaż te, które wypatrzyłam i od razu kupiłam, mogą zadziwić. Różnią się od tych dobrze znanych podłużnych i ciemnofioletowych. Są okrągłe i…

Obiad z książki

Niektórzy latem chętniej sięgają po lżejszą literaturę. Gdy się smaży na plaży lub buja w hamaku pod drzewkami, trudno czytać naukowe dysertacje lub dzieła opisujące ból istnienia. Ja, chociaż spędzam lato w mieście – cudnie pustawym; obok nas można znaleźć nawet miejsca do parkowania! – z biblioteki wypożyczyłam sobie właśnie coś lekkiego: kryminał. Autora cyklu…

Lato. Więcej warzyw sezonowych (8)

Targowisko pod Halą Mirowską przyciąga barwami pięknie układanych – no, już tak, jak we Francji! – warzyw i owoców. Kupujemy je bez opamiętania, nie mogąc się oprzeć pokusom i uprzejmym zachętom sprzedających. W stoiskach coraz mniej jest pań i panów obrażonych na swój los, burczących coś pod nosem na zapytanie, traktujących klienta, jak zło konieczne….