107. wpis

Obiad niedzielny. Chciałby się niekiedy czegoś bardziej eleganckiego niż to, co podajemy na co dzień. A może polędwica? Dostałam „pod Halą” (Mirowską) polędwicę z młodego właściwie cielaka za 30 zł od kilograma. Nie jest to taki smakołyk jak polędwica dorosła. Ale jest miękka i starannie przyrządzona może stracić niezbyt mało wyrazisty smak (eufemizm). Przedstawiam trzy…

106. wpis

Alina Kwapisz-Kulińska – 26/08/2011 9:24 Kolejna codzienna gazeta podawała rady na sierpniowe napoje gaszące pragnienie. Tym razem przepis sprzed lat dwustu. Z arcyciekawego pisma, tu w wydaniu z 26 sierpnia 1811 roku.   Sposób iakim napoiem w czasie ciężkich upałów ochładzać się. Bierze się woda źrzodlana, i przegotowywa się, póki niezawrze. Natenczas wlewa się do…

105. wpis

Alina Kwapisz-Kulińska – 25/08/2011 9:25 „Kurier Warszawski” był jedną z najdłużej wychodzących polskich gazet: wychodził w Warszawie w latach 1821–1939. Mimo że był pismem codziennym informacyjno-politycznym, zamieszczał także – pewno dla dopełnienia poważniejszych treści – także tekściki z nagłówkiem  „Wskazówki praktyczne”. Z sierpnia 1886 roku pochodzi wskazówka pod tytułem: Paryskie „coco”. Podaje pewien aktualny na…

104. wpis

Alina Kwapisz-Kulińska – 23/08/2011 2:46 Jak to często bywa, po rodzinnym obiedzie, zostały nam, nieelegancko mówiąc, resztki. Zdarzyło się to wam kiedyś? Na pewno tak. Co wtedy robić? Oczywiście odstawić resztki do lodówki i zmontować z nich kolejny obiad. Na przykład taki, jak nasz. Kluski łyżką kładzione odgrzewamy na parze lub w mikrofalówce, podlawszy nieco…

103. wpis

Alina Kwapisz-Kulińska – 20/08/2011 3:39 Gdy w sobotę mają przyjść na obiad goście, warto się troszkę wysilić, ale nie za bardzo. Bo przyjemności z przyjmowania ich będzie mniej niż zmęczenia. Proponuję obiad w sam raz na koniec sierpnia, sezonowy. Ale zarazem oryginalny. I do przygotowania wcześniej. Aby nie sterczeć przy gościach w kuchni, przy garach….

102. wpis

Alina Kwapisz-Kulińska – 19/08/2011 3:26 Kolejny „kwiatek” z „Przekroju”. I znowu rok 1960. Ludziska zaczęli wyjeżdżać w szeroki świat. Cudem zdobyty paszport – koncesje niekiedy płaciło się wysokie – owocował poznawaniem tegoż świata od strony kulinarnej. Oto przykład, co można było przywieźć Włoch. To była ciekawostka! Przyznam, że nie wiem, kto to Mieczysław Lis-Gawalewicz, ale…

101. wpis

Alina Kwapisz-Kulińska – 18/08/2011 8:25 Kilka cieplejszych dni i już się chce czegoś odświeżającego. Jest taka sałatka, która w upalne dni (no, albo tylko marzenia o nich), nas zachwyci. Smakuje podana bezpretensjonalnie, nawet na ceracie. Potrzebne będą: arbuz, ser feta (lub podobny bułgarski), cebula tzw. czerwona, czarne oliwki. Wszystko, co się da, kroimy w jednakowe…

100. wpis

Alina Kwapisz-Kulińska – 15/08/2011 1:12 Na deszczowe lato dobra i poezja. A więc Jarosław Iwaszkiewicz i kolejny miesiąc przez niego przeżyty i opisany. Przeżyjmy go dobrze i my, nie przejmując się deszczem. Ale czy rzeczywiście myśląc o jesieni?… Wolałabym temat jesieni odłożyć do… października. Przecież mamy lato, panie Jarosławie! Sierpień Blask na drzewach jakiś chorykuropatwy…

99. wpis

Alina Kwapisz-Kulińska – 13/08/2011 12:49 Wypatrzyłam film sprzed lat, który lubię. Otóż kanał Kultura TVP przypomni w poniedziałek, w porze obiadowej, bardzo sympatyczny obraz z roku 1964  – „Parasolki z Cherbourga”. To rola Catherine Denevue, która była początkiem wielkiej kariery. To film niezwykle oryginalny, muzyczny tak dalece, że wszystkie kwestie są śpiewane, jak w operze….

98. wpis

Alina Kwapisz-Kulińska – 12/08/2011 12:38 Odrobinę wakacji bez wyjazdu z domu można sobie urządzić któregoś sierpniowego wieczoru. Zaprośmy miłych znajomych albo tylko naszą najmilszą drugą połowę, zróbmy zakupy i rzućmy się w gotowanie. Nie będzie trudne. Nie będzie kosztowne. A kto był na Półwyspie Bałkańskim, w Grecji, będzie miał okazję do powspominania tamtejszych klimatów kulinarnych….

97. wpis

Alina Kwapisz-Kulińska – 10/08/2011 2:47 Gdy lubimy drób, możemy się zainteresować pewnym przepisem literackim. Oto kura à la Iwaszkiewicz. Ze źródła, jak zobaczymy, stuprocentowo wiarygodnego. Znalazłam przepis w tygodniku „Przekrój” z marca roku 1960. Najpierw słowo wyjaśnienia. Polska domowa kultura kulinarna po wojnie chodziła różnymi drogami. Wojna przerwała jej historyczną ciągłość, wprowadzając na stoły brukiew,…

96. wpis

Alina Kwapisz-Kulińska – 07/08/2011 11:37 Wreszcie doznajemy jednego z niewielu typowo letnich, leniwych, słonecznych i ciepłych dni. Menu pod niego musi być lekkie, orzeźwiające, a że jest niedziela – niedzielne. Nie wiem, czy wszyscy się ucieszą na naleśniki. Dzieciaki na pewno. Usmażmy najpierw lekkie placuszki. Aby nie wystygły przykryjmy je drugim talerzem. W czasie, gdy…