Lekkie cocktaile dwa plus cztery przedwojenne

Sylwester to dzień, w którym alkohol podkręca nastroje wielu tym, którzy wspólnie witają nadejście Nowego Roku. Jeśli nie jest go za dużo – wpływa na dobrą zabawę. Nadużycie zabawę psuje. Ale to niby wszystkim wiadomo…

Umiarkowaniu sprzyja picie lekkich cocktaili. Polecę dwa. W obu występuje francuskie wino aromatyzowane Lillet. W jednym będzie to biały Lillet, w drugim – czerwony.

Ten aperitif, wynaleziony w okolicach Bordeaux i popularny w końcu wieku XIX, wykorzystuje wina borodoskie, dosmaczone sokami z owoców i innymi aromatami. Przez jakiś czas zaprzestano ich wytwarzania, ale wróciły w nowych odsłonach. Podstawą białych „lilletów” są wina ze szczepów muscadelle i sémillon, czerwonych – merlot i cabernet sauvignon. Korzystajmy z tych lekkich smakowych aperitifów, rozcieńczając je gazowaną wodą i sokami, a wejdziemy w nowy rok z głową lekko szumiąca, ale trzeźwą. A przy tym normalnie takie lekkie koktajle są smaczne. I bardzo łatwe do przygotowania. Nie podaję proporcji, bo każdy może zmieszać składniki na swój smak. Mniej wina lub więcej, mniej soku, a więcej likieru – proszę bardzo, albo na odwrót. Do cocktaili warto przygotować lód – w kostkach lub tłuczony. I dodatki, które wrzucimy do kieliszków – plasterki owoców, wisienki koktajlowe, listki lub gałązki świeżych ziół.

 

Cocktail z białego Lillet z mandarynkami po mojemu

biały Lillet

mandarynki

woda gazowana

Mandarynki umyć, pokroić w plasterki, z piętek wycisnąć sok. Schłodzony Lillet wlać do szklanek do long drinków. Dopełnić wodą i sokiem, wymieszać. Podawać z wrzuconym plasterkiem mandarynki.

Ten najprostszy z koktajli można przyrządzić w dzbanku, choć wtedy ulotni się gaz. Dopełniamy go kostkami lodu lub nalewamy na lód rozkruszony, którym napełniamy dno szklanek.

Drugi z koktajli, z czerwonego Lilletu, jest bardziej złożony, ale też prosty. Także jego proporcje warto dopasować od indywidualnego smaku. Tym razem będzie i słodki dzięki podstawie z wina Malaga, i gorzkawy za sprawą kolejnego aperitifu winnego – Kina. Jak nazwa wskazuje, do jego wytwarzania jest wykorzystana kora drzew chinowych. Stąd gorzkawy smak, dla niektórych intrygujący.

 

Cocktail z czerwonego Lillet z grejpfrutem po mojemu

czerwony Lillet

Kina San Clemente

likier Curaçao Triple Sec

sok z czerwonych grejpfrutów

kilka kropli soku z cytryny

Z owoców wycisnąć sok. W shakerze zmieszać czerwony Lillet (np. 4 porcje), Kinę (2 porcje), likier (1 porcję), dopełnić schłodzonym sokiem z grejpfruta i sokiem z cytryny. Wstrząsnąć. Wlać na lód, przybrać w kieliszku koktajlowym listkami mięty.

Koktajle lepiej smakują, gdy są zimne. Dlatego zawsze warto mieć zapas zamrożonych kostek lodu. Prawie wszystkie są proste, lekkie, smaczne, dopasowane do każdego gustu.

Koktajle weszły w modę w szalonych latach dwudziestych wieku dwudziestego, za odległych czasów naszych pradziadków. Też byli młodzi i szaleni, a po strasznych doświadczeniach Wielkiej Wojny rzucali się w wir zabawy. Do Europy koktajle przywieźli Amerykanie, najpierw podbiły Paryż – serce ówczesnej Europy. Oczywiście, trafiły i do Polski, choć w zasadzie dopiero w latach trzydziestych, po Wielkim Kryzysie.

Dowodem obrazek (i informacja!) z ilustrowanego magazynu „As” z roku 1936. Przedstawia domowy barek z alkoholami i kieliszkami. Dla nas to rzecz oczywista, wtedy – nowa moda!

 

Oczywiście, pisma promujące nowe trendy nie mogły pominąć receptur koktajli. Takie ukazały się „Asie” z roku 1939. Bardzo popularnym i mocno reklamowanym aperitifem było wtedy włoskie „Cinzano”, ale „Martini” też było znane.

 

A do koktajli podajemy rzecz jasna przekąski. Stylowe dla wszelkich „domówek” (za moich czasów nazywano je prywatkami) będzie wygodne ich podanie także przedstawione w „Asie”.

 

Ten krakowski tygodnik był wtedy naprawdę trendy! Nasi przodkowie umieli się cieszyć życiem nie gorzej od nas. Może wykorzystamy niektóre ich pomysły? Koktajle według przedwojennych recept mogą być przebojem domowego Sylwestra.

Życzę udanej zabawy i dobrego wkroczenia w Nowy Rok 2019!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s