Kolejne z ciast domowych

Wypiekiem bardzo lubianym w moim domu rodzinnym było ciasto cytrynowe, potocznie zwane cytrynowcem. Wymagało, oczywiście, cytryny, choć jednej, a w czasach PRL-owskich te owoce spotykało się rzadko i zwykle trzeba było je wystać w kolejce. Na przykład w „Delikatesach”. Ach, te delikatesy. W latach 60. było ich jeszcze całkiem sporo, ale już w 80. należało do nich zwykle to, co się dawało kupić i w osiedlowym sklepie, pod warunkiem „że rzucili”.

 

Załóżmy, że rzucili. Mamy więc cytrynę do zagospodarowania i wyrabiamy eleganckie  ciasto piaskowe Znakomite do popołudniowej kawy lub herbaty. Z lekką nutą wspomnianej cytryny.

Babka cytrynowa

2 szklanki mąki, łącznie z 1,5 łyżki maki ziemniaczanej

1 cytryna (starta skórka i sok)

1/4 kg masła

8 jajek

1,5 szklanki cukru

cukier waniliowy

pół paczki proszku do pieczenia

Masło utrzeć z cukrem i całymi jajkami. Dodać mąkę i proszek do pieczenia. Dołożyć sok z cytryny i startą z niej skórkę.

Oto i cały domowy przepis. Przed laty wypytałam Mamę i mam wszystkie domowe potrawy – nie tylko ciasta – zebrane w zeszycie. W miejsce tajemniczej dzisiaj połowy paczki proszku do pieczenia (czy są takiej wielkości jak te dawne?), wzięłam dwie łyżeczki. Moja Mama piekła to ciasto w foremce keksowej. Ja upiekłam w foremce do babki – 40 minut w 180 st. C, w ostatnich 10 minutach temperaturę zmniejszyłam. Ani cytryny, ani inne owoce egzotyczne nie są dzisiaj rarytasem czy delikatesem, co dokumentuje moje zdjęcie gotowego wypieku.

 

Gdy ciasto się piekło, zajrzałam do książki Marii Disslowej. Wypatrzyłam tam inną postać ciasta o smaku cytryny. Wiernie podam jej przepis. Wydaje się bardzo ciekawe, co dziwne, nie ma żadnego dodatku spulchniającego, tylko jajka z pianą z białek, Nazywa się nieefektownie:

Babka z ziemniaczanej mąki

6 jaj

12 dkg cukru

6 dkg ziemniaczanej mąki

3 dkg pszennej

1 cytryna

9 dkg mielonych migdałów

Utrzeć w misce żółtka z cukrem, dodać utartej skórki z 1/2 cytryny i sok z całej cytryny, poczem dodać posiekane drobno bez łupek migdały, wkońcu [tak się pisało!], w końcu ubitą pianę z białek i przesianą bułkę [chyba mąkę!]. Wymieszać lekko, złożyć do wysmarowanej formy, piec wolno 3 kwadranse.

Bardzo jestem ciekawa, czy taka babka cytrynowa się uda tak ładnie, jak moja domowa. Przepis ilustruję zdjęciami z oryginalnej książki pani Disslowej.

 

Jak widnieje na karcie tytułowej, książka wydana w latach 30. XX wieku w Poznaniu zawiera „261 ilustracyj jedno i wielobarwnych według dzieła: ‘Les secrets culinaires’ F. Nietlispach, nagrodzonego złotym medalem na międzynarodowej wystawie sztuki kucharskiej w Zurychu 1930 r.”. Widać na nich, jak przed wojną podawano ciasta – w jakich formach je pieczono, a potem jak przyozdabiano. Jak w każdej dziedzinie życia, tak i w tej, kulinarnej, panowały różne mody. Dyktowały zarówno ulubione, dotąd nie spotykane smaki potraw, jak i wygląd półmisków z nimi. Dzisiaj jest tak samo!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s