Amerykański sposób na relaks

To oczywiście koktajl. Alkohol rozcieńczony, sączony przez cały wieczór, a nie wypijany jednym haustem, istotnie odpręża. Byle nie nadużyć, bo popada się w inny rodzaj… zmęczenia. Pamiętam z dawnych lat, że o osobnikach pijanych mówiło się eufemistycznie, że są „zmęczeni”. A więc – koktajl na dobry wieczór. Ale jaki? Wybraliśmy najprostszy. Wziął się z amerykańskich…