Gruszki w occie i w zupie

Jeżeli nie bierzemy udziału w popularnych imprezach sportowych (Maraton Warszawski), nie jedziemy na grzyby ani na daleką wyprawę rowerową, ale zaplanowaliśmy spokojną niedzielę w domu z lekkim akcentem spaceru, to może się zajmiemy zrobieniem jakiegoś przetworu? Robienie przetworów na zimę jest zajęciem bardzo dobrze działającym na nastrój i tzw. nerwy oraz wszelki biometr niekorzystny. Uspokaja….

Obiady od klasy pierwszej do czwartej

Od stycznia, co miesiąc, opisuję menu obiadów proponowanych przez Elenę Mołochowiec, autorkę rosyjskiej dziewiętnastowiecznej książki kucharskiej. Tropię ówczesne potrawy i rozszyfrowuję je, bo dla nas często są zagadką. Przyglądam się, jak jadały rosyjskie klasy wyższe, bo głównie dla nich powstała ta opasła księga. Opisuje przy tym także jedzenie dla służby, ale tylko po to, aby…

Burak – niech brzmi dumnie

Za człowiekiem nazywanym burakiem nie przepadamy, ale burak jako warzywo jest lubiany. I dobrze, bo jest smaczny, zdrowy i dekoracyjny. Pisał o burakach Rej, chyba najbardziej lubił te w postaci ćwikły, z chrzanem. Występują w rachunkach dworu Władysława Jagiełły. Jedli je biedacy i bogacze. Bez buraków nie ma tak bardzo polskiej zupy, jaką jest barszcz….

Kto lubi ser…

… znajdzie dzisiaj u mnie coś dla siebie. Będzie to zarazem proste i szybkie do wykonania, ciekawe i, no, po prostu smaczne. Zwłaszcza gdy się lubi ser kozi (chèvre). Nie każdy toleruje jego charakterystyczny smak. Jeżeli się go nie znosi, można wziąć do wykonania tej potrawy każdy inny ser z białą pleśnią. Ale my, smakosze „szewra”,…

Pomarańcze dla leni i dla pracusiów

Sezon na cytrusy się zaczyna. Chociaż są dostępne przez cały rok, najbardziej smakują jesienią lub zimą. Jesień, wiadomo, to „szafarka aspiryny”, jak napisał Gałczyński, który jak nikt inny widział poezję wszędzie. Nawet w przeziębieniach i grypach. Od nich ustrzeże nas dostarczanie organizmowi witamin C i A. One są właśnie w pomarańczach. Sięgajmy więc po nie!…

Co ma PPS do sałaty

Żeby nie wyszło na to, że pokazuję mityczny, nieprawdziwy obraz Polski przedwojennej, jako krainy składającej się wyłącznie z pań dziedziczek, aktorek, żon bogatych bankierów, ewentualnie pań redaktorek bywających w wyższych sferach, sięgam do pisma poszerzającego ten krąg obywatelek II Rzeczypospolitej. O kobiety z nizin, z dołów, domów-studni, drewnianych baraków, przyfabrycznych klitek. Do nich zwracało się…

Smak na stare smaki

Najpiękniej o świecie utraconym i o jego smaku pisał chyba jednak Melchior Wańkowicz. Smakosz, a zarazem causeur znakomity. W jego wspomnieniach czuć smak, widać kolor; a gdy przy tym zastanowimy się nad sensem tego wszystkiego? Tym lepiej. Oto co zapamiętał: Budził się Tol [brat Mela] koło dziesiątej rano i szedł na śniadanie. Stanowiło je kilka…

Cockatil z wielkiego miasta

Jedno jest pewne: to pomysł z Ameryki rodem. Historię tego koktajlu można wyczytać w sieci. Powstał w latach 70. XX wieku. Ten sukces barowy być może, jak wiele genialnych wynalazków, ma niejednego autora, a każdy z nich działał niezależnie od innych. Coś jak Popow i Marconi w kwestii radia. W tym projekcie maczali ręce, czy shakery, barmani (i…

W trzech smakach – śledź

Wania z piosenki Bułata Okudżawy podawał ukochanej „w trzech smakach drób”. A my, komu tam chcemy, podamy śledzie. Czy śledzie to ryby? Ktoś powiedział, że może i tak, ale na pewno należą do gatunku: zakąski. Cóż, ta rybka naprawdę lubi pływać. Najpierw podczas przyrządzania, potem podczas nabierania smaku, wreszcie na koniec w tym znaczeniu, które…

Samo zdrowie: jabłko

Każdy, kto samodzielnie piecze ciasta, a nie ich unika lub poprzestaje na kupnych, ma pewnie wypróbowany przepis na własną szarlotkę. Nawiasem, legumina o nazwie „charlotte” wcale nie jest naszym ciastem z jabłkami. A jabłecznik, jak niektórzy mówią, to też nie ciasto, ale przecież napój. To do wyjaśnienia kiedyś, w wolnym czasie. Na razie poczytajmy, dlaczego…

Pstrąg po mojemu

Jego przyrządzanie jest tak szybkie, jak krótką ma nazwę. Kupiłam filet pstrąga morskiego. Obiad dzięki niemu był gotowy w pół godziny (a nawet 20 minut). Z czego rybę przyrządzałam przez minut pięć. Tyle trwało usunięcie ości, które bardzo łatwo się wysuwają (można skorzystać z pęsety lub robić to palcami). Oczywiście, tak samo można upiec każdego…

Jeszcze jedno spaghetti dzisiaj

Kochamy makarony? Nic dziwnego, zawierają pewien aminokwas, który organizm przetwarza w serotoninę, hormon antydepresyjny, poprawiający nastrój i wpływający na zdrowy sen. Zwłaszcza jesienią będzie potrzebna! Za dużo dostarczać makaronu jako lekarstwa jednak nie można, bo wejście na wagę przywróci depresję, która po makaronowym obiedzie właśnie nas opuściła. Ale raz w tygodniu, warto. Ponadto z makaronu…