81. wpis

Alina Kwapisz-Kulińska – 12/07/2011 1:08

Najprostsze, co może być. Kukurydza z grilla, w moim wypadku: z patelni grillowej.

Do jej kupienia zachęcam po raz kolejny. Gdy się na zakup zdecydujemy, musimy zadbać o to, aby znaleźć patelnię żeliwną, ciężką wprawdzie jak diabli, ale rozgrzewającą się znakomicie i trzymającą długo ciepło (nie jest tania, ale wydatek się opłaci). Służy nie tylko do smażenia beztłuszczowego mięs czy ryb (hamburgery czy steki z niej są świetne), ale także do grillowania warzyw.

Choćby kukurydzy. Wystarczy ją lekko posmarować oliwą lub olejem i wrzucić na rozgrzaną patelnię (zawsze trzeba ją mocno nagrzać, to jedyne, o co należy zadbać). Potem kilka razy ją obtoczyć. Gdy zbrązowieje, jest gotowa. Nie należy grillować zbyt długo i nie solić. Oczywiście tak samo wygląda opiekanie na grillu na węgiel drzewny.

Młodej kukurydzy nie ma potrzeby niczym przyprawiać, ale gdy ktoś lubi, może ją już na talerzu posolić i ew. posmarować masłem. Choć ja uważam, że najlepsza jest sama. Podobnie traktujemy paprykę, pomidory, bulwy włoskiego kopru, a także cukinię, bakłażany i inne dyniowate. Podajemy do kwaśnego mleka lub młodego schłodzonego wina. Z bagietką lub razowcem.

Dodaj komentarz