Gdy się ugotowało więcej bobu niż zdołało zjeść, nie wyrzucajmy go. Przechowajmy w lodówce i następnego dnia po prostu zróbmy sałatkę. Można ją podać do pieczonych mięs i drobiu, znakomicie smakuje z najprostszą kiełbasą z grilla (lub z patelni grillowej), a za lekki posiłek wystarczy sama. Będzie dobrze smakowała zarówno z zimnym jogurtem, jak i…
Tag: zupy
Najprostsze, bez gotowania
W taki dzień, gdy powietrze stoi, gdy wiatraczki i wachlarze pomagają doraźnie, wszystkie chłodniki zyskują na znaczeniu. Ale cóż, te polskie wymagają albo gotowania jajek na twardo i botwinki, albo – nawet jeżeli z botwiny zrezygnujemy, zastępując ją np. konserwowanym buraczkiem – krojenia wielu składników. A każdy ruch w ten upał oznacza niepożądany wydatek energii….
Z czasów wojny – dla jaroszy
W czasach wojny gotować trzeba było z byle czego. Nie było mięsa, jaj, masła, śmietany i w ogóle nabiału oraz tłuszczów. Tych produktów brakowało, były na kartki, racjonowane. Już od czasu dojścia Hitlera do władzy, Niemcy odkryli pożytki z obowiązkowo jedzonych potraw jednogarnkowych (początkowo raz w tygodniu). Te zupy składały się głównie z warzyw. Jeżeli…
Na prawdziwy upał
Mam ratunek. To hiszpańskie gazpacho. Zimna zupa z warzyw. Po prostu chłodnik, ale zupełnie inny niż ten, do którego przywykliśmy. Przygotowuje się go bez gotowania. Kroimy szybciutko warzywa. Mają to być pomidory, cebula (najlepiej duża, hiszpańska, łagodna), papryka, czosnek, nieraz świeży ogórek, a nawet młody burak ćwikłowy. Miksujemy warzywa z zimną wodą, z dwiema (lub…
Stara gazeta o jeszcze starszej książce
W „Ilustrowanym Kurierze Codziennym” znalazłam felieton, który na pewno zaciekawi wszystkich miłośników historii w kuchni. Jest ciekawy podwójnie: ze względu na temat – opisuje bowiem książkę kucharską z początku wieku XIX, oraz ze względu na czas powstania – rok 1934, dla nas miniony. Historyczny podobnie, jak dla autorki felietonu był czas powstania opisywanej przez nią…
Gdy wędkarz przyniesie…
W naszym wypadku był to sąsiad, który wrócił pobytu na Mazurach. Podarował nam sześć pstrągów. Rybek różnej wielkości, ale raczej małych. Jeden na porcję. Co z nich zrobić? A chciałabym w sposób niebanalny nakarmić miłych gości. Pstrągi były oczyszczone, ale z łbami. Na nich, po odkrojeniu, i na wyjętych z rybek kręgosłupach z ośćmi (łatwo…
Zupa na przyjście lata
Wczoraj podawałam przepis na przedwojenny chłodnik, ale sama ugotowałam botwinkę. W sklepie nie mogłam się oprzeć i kupiłam pęk tych liści, wyrastających z małych buraczków. W starych książkach kucharskich jest sporo przepisów na różnego rodzaju barszcze: ukraińskie, małorosyjskie, wołyńskie. Wszystkie (o ile nie są postne) zakładają ugotowanie zupy na solidnym rosole, zwykle z wołowiny. Darujmy…
Przepis na przedwojenny chłodnik
I znowu „Bluszcz” z roku 1930. Czy było wtedy tak upalnie jak dzisiaj? Jeżeli tak – był to znakomity powód, aby dać receptę na chłodnik. Prawdziwy. Niebanalny. Tak miło staroświecki. Tylko skąd wziąć raki?! Na cztery do pięciu talerzy chłodnika należy ugotować pęczek młodej botwinki, drobno pokrajanej, w szklance, lub nieco więcej, osolonej wody, wystudzić…
Sobotnie fantazje
Gdy jest więcej czasu, może dojść do głosu fantazja. Z takiej fantazji wzięły się urządzane przez nas obiady filmowe. Polegają na tym, że spotykamy się na oglądanie wybranego przez nas filmu, należącego do „naszego kanonu”, nie pokrywającego się niekiedy z tym uznanym, oraz na zjedzenie obiadu do filmu pasującego. Na dzisiaj wybraliśmy stareńką komedię angielską…
Jak uczcić wiosnę
Zupa na powitanie wiosny wydaje się znakomita! Najpiękniejszą, stosownie nazwaną, znalazłam w książce pt. „Kucharz doskonały” Wojciecha Wielądko. Autor działał m.in. w kuchni króla Stanisława Augusta Poniatowskiego. Nazywa on zupę z francuska „potaż” (potage). Przedwojenny „Słownik wyrazów obcych” Arcta tłumaczy, że słowo to oznacza „rosół”. Inni uważają, że potaże to zupy-kremy. We własnym słowniku, umieszczonym…
Rozgrzewamy się po tajsku
Mróz pokłuł nam twarze. Mimo ciepłych ubrań wróciliśmy zziębnięci. Obiad udało się przygotować szybki i rozgrzewający. Z pomocą przyszła tajska pasta Tom Yum, znakomita do przyrządzenia szybkiej i bardzo smacznej zupy. Wystarczyło ponadto ugotować ryż i przygotować sałatkę. A nawet dwie, w tym jedną z samych warzyw, drugą pożywniejszą, coś jakby dodatkowe źródło białka. Zaczęłam…
Zupy na bardzo szybko
Było tak: bulionem, a raczej, według starej pisowni, buljonem, nazywano koncentrat mięsny przygotowywany w domu przez zapobiegliwe gospodynie. Dodawano go do podprawiania, a nawet przyrządzania zup czy sosów. Lucyna Ćwierczakiewiczowa w „Jedynych praktycznych przepisach…” stosunek mięsa do buljonu wylicza tak: 1. Cztery indyki ważące f. [funtów] 24 : 2. Kur starych ważących f. 24 :…