Jeszcze dwie. Tarty

Jakieś szaleństwo mnie opanowało albo przymus. Ale lubię je piec, a bliscy lubią jeść. ba, zamawiają! Tarty. Są wygodne, bo można je nadziewać, a właściwie obkładać wszystkim, co w rękę wpadnie. Niedawno podawałam garść pomysłów starych i nowych, pokazujących, co by to mogło być. Dzisiaj już tylko dwa kolejne. Tarta ze szpinakiem po mojemu ciasto…

Ryba z chrzanem. I chrzanowy… ser

Sos znalazłam w roczniku „Ilustrowanego Kuryera Codziennego”, nazywanego IKaCem, największej przedwojennej gazety w naszym kraju. Z roku 1935. Dział kulinarny tej gazety wydawanej w Krakowie, a popularnej i chętnie kupowanej w całym kraju, ukazywał się raz w tygodniu na łamach działu kobiecego. Prowadziła go Zofia Szyc-Korska, autorka książek kucharskich w tym tej reklamowanej na łamach……

Ryba, kasza i surówka. A inaczej

Na obiad zaprosiłam Przyjaciółkę. Był lekki, oryginalny i, co ważne, łatwy do przygotowania. Oraz podania. Z kieliszkiem białego Pinot Grigio smakował idealnie! Poszłam lekko w stronę Dalekiego Wschodu. Ponieważ żadna z nas w tym roku nie ma wakacji, zadałam nam trochę egzotyki. W dodatku nieskomplikowanej i całkiem własnego pomysłu. Wszystkie składniki do kupienia w byle…