Warsiawska słynna cafe

Jest to lokal filmowy. To „Cafe pod minogą”. Stworzył ją Wiech, czyli Stefan Wiechecki, pisarz, dziennikarz, twórca specyficznej warszawskiej gwary. Dzisiaj już tylko specjaliści wiedzą, które elementy tego języka Wiech podsłuchał i zapisał, a które sam wymyślił. Jego język stał się mową warszawskiej ulicy. Nie wszystkim językoznawcom się to podobało, ale ulica zwroty Walerego Wątróbki…

Penne, szpinak, krewetki

Trzeba mieć makaron penne i zaopatrzyć się w krewetki oraz szpinak. Staram się zawsze mieć w zamrażalniku i jedno, i drugie. Szpinak tym razem był przyprawiony śmietaną. Danie przyrządza się nieomal tak szybko, jak czyta tu przepis. Właściwie tyle czasu, ile się gotuje makaron. Nie zważam na czas wypisany na opakowaniu, zwykle mój makaron jest…

Lody na gorąco

Nie tylko z podaniem tych lodów jest kłopot, bo wymaga nieco uwagi, ale i z samą nazwą. Międzynarodowa nazwa takich lodów z jakiegoś powodu to omlet norweski (omelette norvégienne). Tak ten efektowny deser nazywa „Larousse gastronomique”, dodając, że inna nazwa to Baked Alaska. Taki „omlet” jest wyjątkowo efektowny. W gruncie rzeczy nie jest trudny do…

Łosoś w upał – szybko pieczony

W tak upalną sobotę nie chce się za bardzo jeść, a zwłaszcza stać w gorącej kuchni. Ale jednak, choćby pod wieczór, zapewne zechcemy podać coś więcej ponad zimne napoje. A może zaprosiliśmy gości? Prosty i szybki do przyrządzenia jest zawsze łosoś. Uprościłam jego pieczenie maksymalnie. Danie to można potraktować w dodatku jako sporządzane, jak pisały…

Moda barrrdzo dobra na…

… na kuchnię staropolską. Kto – tak jak ja – interesuje się tym, jak gotowali i jadali nasi przodkowie, uzyskał źródło, które niedawno się objawiło na rynku wydawniczym. To drugi (prawdopodobnie) co do „starszości” zbiór recept, po pierwszej wydrukowanej w Polsce książce kucharskiej Stanisława Czernieckiego. Przypomnę, bo pisałam już tutaj o niej, że to pierwsze wydanie pochodzi…

Roszponka – jedna z sałat ulubionych

Kto lubi roszponkę? Chyba każdy, kto ją jadł. No i w ogóle jada „zielsko”, jak niektórzy mówią. Jest bardzo wdzięczną podstawą dla różnych sosów i zapraw typu winegret, a także dla rozmaitych dodatków: warzyw, np. gotowanych buraków, orzechów, sera, cytrusów, ziół. Należy oczywiście do bogatej grupy sałat. Najbardziej popularna jest we Francji (jako mâche). Łagodna…

Kurki. Te z lasu

Nie narzekajmy na marną pogodę. Kto chce wiecznego słońca, niech jedzie na południe. U nas ranki mają być chłodne, dni niekiedy mokre, wiatry niekiedy zbyt silne. Urlop w takich warunkach jest trudniejszy, ale można sprawić, by miał urok nie do zapomnienia przez cały rok. Gdy jest chłodniej, wycieczki są mniej męczące, jazda na rowerze, spacery…

Papryka na stół

To warzywo opanowało „stary” świat razem z pomidorami.  Stoły europejskie, prawdopodobnie z racji specyficznego smaku, nazywanego „ostrym”, zdobywało z pewnymi oporami; w Azji przyjęło się znakomicie i szybciej. W starych polskich książkach kucharskich papryki, nazywanej niekiedy pieprzem tureckim, albo nie ma wcale, albo jest bardzo mało. Gdy jej dodawano jako suszonej, mielonej przyprawy, to na czubku…

Obiad drugiej klasy

Kto czyta mój blog co najmniej od miesiąca, ten wie, że raz na miesiąc podaję menu obiadowe ułożone przez Elenę Mołochowiec, autorkę rosyjskiej książki kucharskiej, z której korzystały polskie gospodynie kresowe. Książka powstała w połowie wieku XIX, na język polski przetłumaczyła ją Wanda Kalinowska w latach dwudziestych XX wieku. Uznała, że jest wartościowa dla polskiej kultury kresowej…

Sałatka z bobu. I zupa.

Gdy się ugotowało więcej bobu niż zdołało zjeść, nie wyrzucajmy go. Przechowajmy w lodówce i następnego dnia po prostu zróbmy sałatkę. Można ją podać do pieczonych mięs i drobiu, znakomicie smakuje z najprostszą kiełbasą z grilla (lub z patelni grillowej), a za lekki posiłek wystarczy sama. Będzie dobrze smakowała zarówno z zimnym jogurtem, jak i…

Obiad polski: kurczę pieczone

Kiedyś, gdy nie było jeszcze masowej hodowli drobiu, dania z niego należały do kuchni wykwintnej, odświętnej, na pewno nie codziennej. Z dzieciństwa pamiętam, że solidny zimowy rosół z kury lub podawane latem młode kurczęta pieczone stanowiły potrawy na niedzielny obiad. Może warto powrócić do tych czasów? Wtedy na pewno warto poszukać kurczaka z hodowli naturalnej….

Na lato – bób

Nawet w upał  polecam bób. Bardzo go lubię. Nie trzeba go długo gotować, bo jest teraz młody. Kto chce, może go łatwo wyłuskać ze skórki, ale można i ją zjadać, byle dobrze pogryźć. Dlatego dzieciom ją usuwamy. Bób jest wartościowym warzywem, znanym ludzkości od starożytności. Oto, jak radził go przyrządzać Wojciech Wielądko, kucharz gotujący w…