Z dorszem bywało różnie

Ryby morskie w naszym kraju nie cieszyły się wielką estymą. Podchodzono do nich nieufnie. Zapach morza (a przynajmniej to, co nim nazywano) smakoszy drażnił, wymyślano więc rozmaite sposoby na zgubienie go (służyło temu np. nawet moczenie z węglem drzewnym…). Ale już w dwudziestoleciu międzywojennym, gdy wolna Polska zyskała – skromny, bo skromny, ale jednak… –…

Kapusta? Kiszona!

W naszym kraju lubiana. Nieocenione źródło witamin. Chyba każdy o tym wie. A jeśli nie wie, może się dowiedzieć ze zwięzłej informacji zamieszczonej przed wojną, w latach 20., w lwowskiej „Gazecie Porannej”. Podobno, gdy w PRL-u pierwszemu sekretarzowi rządzącej PZPR (Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej) ktoś się poskarżył, że nie są sprowadzane cytryny, niecenione zwłaszcza zimą…