Lody! Lody!

Z uroczej książki Alicji B. Toklas, przyjaciółki amerykańskiej pisarki Gertrudy Stein, z którą razem mieszkały, podróżowały i żyły w międzywojennej Francji (pokazał je Woody Allen w swym paryskim filmie), przytoczę garść przepisów dobrych na upały. To lody. Przed wojną wyrabiało się je w specjalnych maszynkach, kręcąc je ręcznie (oczywiście robiła to służba). Ale już Amerykanki…

Amerykański sen, czyli o słodyczach

O bogaceniu się, życiowej drodze od pucybuta do milionera (przed wojną jeszcze milion dolarów wystarczał, aby być krezusem), napisał w roku 1938 dla „Ilustrowanego Kuryera Codziennego” Wiktor Łabuński. Jego postać i karierę już tutaj opisywałam. Ten wyborny pianista na krótko przyjechał z Ameryki do Polski, ale miejsca w ojczyźnie nie zagrzał. Wrócił do Stanów, gdzie…

Z czereśni, a jeszcze bardziej z wiśni

Kupujemy teraz czereśnie. Ale już niedługo amatorzy tych bardziej kwaskowych owoców będą się cieszyli ich smakiem i tym, co z nich można wyczarować. Na razie, jako przygrywka do rozpoczęcia sezonu na wiśnie, tekst z IKC z roku 1937. Dowiemy się z niego, jakie ich odmiany uprawiano w naszym kraju przed wojną. Kto ma sad i…

Muffiny złote i różowe

Ponieważ mam mąkę kukurydzianą do szybkiego zużycia, szukam przepisów, które pozwolą ją zagospodarować. Padło na muffiny. Raczej dawno ich nie robiłam. Są świetną podstawą letniego śniadania – dla dawno nie widzianej siostry, która przyjeżdża z drugiej półkuli, dla ulubionej cioci, która w wakacje nas odwiedza, dla dzieciaków zaczynających wakacje. Ciepłe babeczki do zimnego mleka czy…

Deser sycylijski

Z powodu Nocy Świętojańskiej albo dla znajomego Jana, który dzisiaj obchodzi imieniny (jeszcze raz, naj-naj) można przyrządzić deser, co się zowie. Kto potrafi, niech go pięknie udekoruje, wyciskając wzory i szlaczki z bitej śmietany, ale i bez tej dekoracji będzie ozdobą imieninowego stołu w miejsce banalnego tortu. Kto się więc nie boi kalorii, albo raz…

Zimna kawa na wieczory ciepłe i nie tylko

Gdy planujemy dłuższe posiedzenie – sami lub z przyjaciółmi – możemy wcześniej pomyśleć o deserze i zaparzyć kawę, tak aby nie tylko wystygła, ale i wychłodziła się w lodówce. Gdy jej tak mocno nie schłodzimy, nie martwmy się, i tak podamy zimną. Bo jej dopełnieniem będą lody: capuccino, café latte, waniliowe lub śmietankowe. Można poeksperymentować…

Muffiny na lato

Dawno ich nie piekłam. A pogoda sprzyja piciu gorącej herbaty. Do niej warto podać coś „ciastowego”. Muffiny są idealne: szybkie do przyrządzenia, łatwe, można je podać jeszcze ciepłe. A gdy zrobimy je wcześniej, możemy podgrzać w piekarniku lub mikrofalówce i jeszcze bardziej się ocieplić. Zainspirowana przepisem z pewnego pisma, dostosowałam go do moich możliwości. Tak…

Starodawna legumina

Upiekliśmy na sobotę lub niedzielę ciasto – drożdżowe lub piaskowe. Połowa została. Wysycha, nie smakuje. Poszukajmy dawnych, wypróbowanych a zapomnianych  sposobów na ciekawe podanie takich resztek. Oto znaleziona w książce pt. „Jak gotować. Praktyczny podręcznik kucharza” Marii Disslowej, dyrektorki XIX-wiecznej Lwowskiej Szkoły Gospodarstwa Domowego (pisownia oryginału): Legumina z babki na poczekaniu 1/2 kg czerstwej babki…

Coś z Norwegii

Byłam w kinie. Z okazji Dnia Matki (dzięki, dzięki). Wyszłam, jak widać, podwójnie zadowolona. Wreszcie obejrzałam film starannie zaplanowany, zagrany, zmontowany. Mimo pewnych niekonsekwencji akcji, każdy detal wydaje się w nim na swoim miejscu. W dodatku to film norweski, europejski, zrozumiały dla naszego kodu kulturowego, zwłaszcza że ta Norwegia jest odrealniona, schematyczna, uboga w szczegóły. A że…

Warzywa wiosenne plus deser

Przytoczę dzisiaj obszerny tekst, ale przed nami weekend, może wieczorkiem, po upalnym dniu, albo po jakiś weekendowych zajęciach, uda się przeczytać. A temat jest ciekawy i wciąż aktualny, mimo że pochodzi z lat 30. XX wieku. O warzywach. Wciąż nie ma u nas dobrych tradycji ich dobrego przyrządzania. Nadal jemy ich zbyt mało. A przed…

Wino z PRL-u plus deser

Nie będę odwlekała tematu: wino deserowe z PRL-u. Przypominam, że to kontynuacja opisu całości handlowej oferty win wówczas dostępnych. Cennik pochodzi z roku 1959, ale ponieważ ceny w PRL-u się prawie nie zmieniały, był aktualny jeszcze w latach 70. XX wieku. Miłośniczką słodkich win czy wermutów nie byłam nigdy (chociaż teraz zaczęłam doceniać uroki niektórych),…

Pavlova, czyli tort Anny Pawłowej

Pavlova to właściwie Anna Pawłowna Pawłowa. Jej nazwisko zna każdy, kto się interesuje baletem. To primabalerina wszechczasów, legendarna wykonawczyni „Umierającego łabędzia” do muzyki Kamila Saint-Saënsa. Chociaż zmarła w latach trzydziestych XX wieku, jej nazwisko zapisało się na wieczność w historii baletu. Po rewolucji do Rosji już nie wróciła. Tańczyła w słynnych Baletach Rosyjskich Sergiusza Diagilewa,…