Żartuję w tytule. Ale połączenie alkoholu z czymś, co wypełnia żołądek przed jego spożyciem, jest pewnie tak dawne jak ludzkość. Ta trunkowa jej odmiana. Zakąska opóźnia przyswajanie procentów. Tak jak nie należy wypijać jakichkolwiek (także tych niewielkich, z piwa) na pusty żołądek, nie można niczego z trunków pić w nadmiarze. Choćby kusiły. Dlatego lubię koktajle:…
Tag: cocktail
Cuba Libre!
Czy dzisiaj na Kubie można tak zawołać jak w tytule do barmana zamawiając koktajl? Przypomina to stary dowcip z PRL-owskiego baru mlecznego, gdy na pytanie zza barowego okienka: „Kto zamawiał ruskie?!”, padała odpowiedź: „Sami przyszli”. A więc jak jest dzisiaj na Kubie? Ktoś wie? O tym koktajlu przeczytałam w ćwiczonej przez nas ostatnio praktycznie – no,…
Sałatka dobra do piwa… imbirowego
Przy okazji opisywania Moskiewskiego Muła, czyli koktajlu alkoholowego Moscow Mule, natknęłam się na rozróżnienie między ginger beer – piwem imbirowym – a gainger ale. Autor książki o koktajlach Rob Chirico pisze w uwagach (tłum. A. Chomczyk, A. Ratajczyk): „Zastąpienie piwa imbirowego ginger ale w Moscow Mule jest równoznaczne z użyciem 7UP w Cuba Libre”. Oczywiście,…
Koktajl i solidny gulasz – z literatury
Dzisiaj zamieszczam tekst kulinarno-literacki, który napisałam do już się nie ukazującego miesięcznika „emFemme”. Nieco go przerabiam. Opisuje potrawy, które pasują znakomicie do dzisiejszego dnia – zimnego i pełnego deszczu. Sięgnęłam do popularnego niegdyś („za moich czasów”), a już chyba raczej nie czytanego pisarza, który debiutował przed wojną. Wtedy był najbardziej znany z antywojennej powieści o…
Z brandy – na jeden z wieczorów weekendu
Skończyliśmy pewną intensywną pracę. Z głową jeszcze pełną korekt i poprawek wkraczamy w weekend. Chcemy się odprężyć, pogadać o czymś innym niż praca, pośmiać się, może obejrzeć jakiś film. Sięgamy po książeczkę Roba Chirico o koktajlach. Stwierdzamy, że to jest to. Znajdujemy opis, który nas utwierdza w naszym wyborze: „W odróżnieniu od Bourbona, brandy […] jest…
Menu filmowe lub książkowe
Pogoda paskudna. Kto nie wyjechał w te kilka wolnych dni, czyli weekend przeciągający się na cały tydzień, szuka zajęć domowych. A może sięgnąć po klasyk filmowy lub książkowy? Wybrałam już leciwy, w co trudno mi uwierzyć, bo pamiętam, gdy był przebojem. To film włoski z ducha: „Ojciec chrzestny”. W swoim czasie modne było naśladowanie chrapliwego…
Cocktail dla podróżujących
Jak pisze mój najnowszy autorytet w dziedzinie koktajlologii Rob Chirico, koktajl, po który sięgnęliśmy, należy do zagrożonych wyginięciem. Pochodzi z czasów przedwojennych i jest związany z podróżami lotniczymi. Chirico tłumaczy, że loty były wtedy wyjątkowym przeżyciem, które wymagało „godnego utrwalenia”. Wprawdzie nie mamy w planach podróży podniebnych, ale każdą można uznać za godne wydarzenie. Ne…
Amerykański sposób na relaks
To oczywiście koktajl. Alkohol rozcieńczony, sączony przez cały wieczór, a nie wypijany jednym haustem, istotnie odpręża. Byle nie nadużyć, bo popada się w inny rodzaj… zmęczenia. Pamiętam z dawnych lat, że o osobnikach pijanych mówiło się eufemistycznie, że są „zmęczeni”. A więc – koktajl na dobry wieczór. Ale jaki? Wybraliśmy najprostszy. Wziął się z amerykańskich…
Zza baru – pora na rum
Kupiłam w bardzo „taniej książce” zabawną i pożyteczną książeczkę o koktajlach. Autorem jest, jak napisano na okładce, barman, pisarz i entuzjasta drinków Rob Chirico. Opisuje receptury, ale i historię kolejnych napitków (jest ich ponad dwieście!), i sposoby ich przyrządzania oraz podawania, a nawet potrawy czy dodatki do nich zalecane, lub tylko pasujące. Czyta się świetnie!…
Aperitif na specjalne okazje
Świętujemy rocznicę lub radosne wydarzenie, witamy specjalnie miłych gości, a może po prostu chcemy spędzić niepowtarzalny wieczór? Przygotujmy więc niepowtarzalny aperitif. Na przykład Kir Royal. „Larousse gastronomique” pod hasłem Kir daje krótką notkę, iż „jest to aperitif składający się z likieru z czarnej porzeczki (crème de cassis) i białego wina burgundzkiego (głównie z winogron aligoté)”….
Dla dam – owoce z alkoholem
Na wieczorne spotkanie z przyjaciółkami proponuję koktajl owocowy. Ze szczególnym, słodkim sokiem. Z owoców liczi. Najpierw zaopatrujemy się w puszkę tych owoców. Jeżeli dotąd ich nie próbowaliśmy, warto je wreszcie spróbować. Te owoce, zwane czereśnią lub śliwką chińską, są w Chinach i Indiach uprawiane co najmniej od dwóch tysięcy lat. A więc: wymagają szacunku. Są…
Królowa koktajli
Kto to taki? Ta królowa to Krwawa Marysia, czyli Bloody Mary. Czy zawdzięcza imię rzeczywistej królowej angielskiej z rodu Tudorów, tak nazywanej nie bez powodu? Nie wiem. Wątpię. Koktajl wymyślono zdaje się w którymś z nowojorskich barów w latach dwudziestych XX wieku. Nie wierzę, aby najzdolniejszy nawet barman był takim erudytą. Ale – może?… Dociekania…