Cocktail dla podróżujących

Jak pisze mój najnowszy autorytet w dziedzinie koktajlologii Rob Chirico, koktajl, po który sięgnęliśmy, należy do zagrożonych wyginięciem. Pochodzi z czasów przedwojennych i jest związany z podróżami lotniczymi. Chirico tłumaczy, że loty były wtedy wyjątkowym przeżyciem, które wymagało „godnego utrwalenia”. Wprawdzie nie mamy w planach podróży podniebnych, ale każdą można uznać za godne wydarzenie. Ne przykład – planowaną wyprawę wakacyjną. Rozmawiając o wakacjach, a może przypominając sobie któreś dawniejsze i oglądając wypstrykane zdjęcia, sięgnijmy po ten uroczo staroświecki koktajl. Jego nazwa odsyła nas na lotnisko. Jak pisze Autor, „dla tego drinka warto polecieć do Londynu lub Nowego Jorku o każdej porze roku”. Po jego dwóch łykach każdy pan może się poczuć „ubrany stylowo jak sam Fred Astaire”. Jeżeli nie mamy ochoty na oglądanie wakacyjnych zdjęć, nie szkodzi. Może obejrzymy do koktajlu któryś z filmów z Astairem i jego partnerką, na przykład złotowłosą Ginger Rogers. Oryginalna to zabawa, polecam!

Aviation

45 ml ginu

20 ml likieru maraschino

20 ml świeżego soku z cytryny

wisienka maraschino (opcjonalnie)

Starannie wymieszaj w shakerze gin, likier maraschino z lodem, a następnie przecedź przez sitko do kieliszka koktajlowego. Jeśli lubisz, udekoruj drinka wisienką maraschino.



Opis poucza jeszcze, że „ten koktajl powinien być porządnie wstrząśnięty, tak aby po przelaniu do kieliszka pływały w nim drobinki lodu”. Jest i przestroga: „i niech nie kusi nikogo użycie lepkiego syropu ze słoika z wiśniami maraschino. Nie zastąpi on likieru”. A co do niego podać? „Najlepsze połączenie z Aviation stanowią klasyczne przekąski, takie jak krewetki koktajlowe lub jajka na ostro”. Koktajl z krewetek? Czemu nie? Dzisiaj to także przekąska staroświecka, modna na świecie jakieś pięćdziesiąt lat temu, a u nas – podawana na początku lat 90. minionego wieku, ze świeżo wtedy odkrywanymi krewetkami grenlandzkimi.

Jako stylowe uzupełnienie do staroświeckiego koktajlu podam wypatrzony przeze mnie opis paryskich barów i koktajli modnych w latach 30. XX wieku. Pochodzi z wydawanej w Krakowie gazety „Nowy Dziennik”. Była to gazeta żydowska, popularna wśród Żydów polskich, skłaniających się tak ku asymilacji, jak i ku syjonizmowi. Jego animatorem był słynny rabin Ozjasz Thon (1870–1936), który zamieszczał komentarze na aktualne tematy. Thon był także posłem na Sejm II RP, znanym publicystą i działaczem społecznym. Gazeta podawała obszernie wiadomości z całego świata i z kraju, ale pojawiały się w niej także teksty ciekawostkowe i porady, był kącik dla kobiet, dla młodych czytelników. Wśród ciekawostek znajdziemy tę o paryskich modach.

 Piękne panie i bogaci celebryci mogli się udać na lotnisko (Lot już istniał i prężnie działał, jego reklamy pojawiały się w wielu pismach przedwojennych), dla kurażu zamówić koktajl Aviation i polecieć do Paryża. Co tam zastali? Podaję w staroświeckiej ortografii oryginału, także francuskiej, barwny opis z życia przedwojennych celebrytów z koktajlami w tle:

 

Innego rodzaju rozrywek dostarczają znowu rozmaite lokale rozrywkowe. Nazywa się je barami. Wielkie i małe intymne, bardzo drogie, inne znów przystępne i dla średniej klasy. Szampan musiał prawie wszędzie ustąpić pierwszeństwa cocktailowi. Nie kosztuje 200 franków flaszka, ale 30 fr. kieliszek, co zresztą na jedno wychodzi. Najelegantszym i najmodniejszym barem jest obecnie bar byłego mistrza boksu Georga Carpentiera, i bar ekstancerza rewjowego Harry Pilcera. Trick Carpentiera polega zdaje się na tem, że strasznie dużo ludzi stara się umieścić w możliwie ciasnem lokalu, w możliwie najniewygodniejszy sposób. To się podoba. Eleganckim i modnym ludziom podoba się to siedzenie w ciasnym i dusznym i niewygodnym lokalu, to takie „bohemien” i takie „inne” niż w domu. Natomiast Harry Pilcer, ten wiecznie młody tancerz, („męska Mistinguette” [gwiazda kabaretów; na plakacie obok]) ma nadzwyczajnie obszerny lokal. Jeśli zejdzie się 500 osób, sala jeszcze zawsze wydaje się pusta.

 

Nowo powstające bary mają szalone powodzenie w dniu otwarcia i przez następnych kilka dni. Po tygodniu garderobiany w towarzystwie kelnerów piją cocktail, a gospodarz pociesza się jowialnie: „ca va et ca vient”. Idzie jakoś wprawdzie, ale co się tyczy tego „vient” to przychodzą nieliczni. Wyjątek stanowi tych dziesięć czy dwanaście lokali, które z jakiś tajemniczych powodów cieszą się niezmiennem powodzeniem i frekwencją. Francuzi mówią: „Ce sont des bares clasiques”. Na czem właściwie polega recepta dobrze prosperującego baru w Paryżu? Ciężko do zdefiniowania zewnętrzny pozór dobrego nastroju, kilku feministycznych mężczyzn [tak eufemistycznie określano gejów], ale nie więcej niż na to zezwala dobry gust, kilka wybitnych i znanych głów, n.p. Henri Duvernois i Maurice Dekobra [jeden modny dramaturg, drugi autor ówczesnych bestsellerów; obaj związani z filmem], dwie znane aktorki, dwóch do trzech senatorów (nie przebierać miary) i do tego jowialny gospodarz, Harry Georges, albo inny, „qui a la maniere” damy z półświatka ubrane zbytkownie, prawdziwe milionerki, które w skromnej sukni wypijają tylko jeden kieliszek, i kilku zgranych żigolo. Taksamo [!] jak przy cocktailu sztuka polega na dobrej mieszaninie. Ale wszystko w miarę i nic nie za mało, złoty środek.

Tekst pochodzi z roku 1936. Czy opis pasuje do tego, co można spotkać dzisiaj w modnych klubach? Nie wiem, bo do nich nie chodzę. Ale kto je odwiedza, lub choćby tylko czyta plotkarskie czasopisma – może porównać. Na koniec podam dwa dzisiaj modne miejsca, w których na pewno dostaniemy Aviation, co zaświadcza autor książeczki o koktajlach: Savoy w Londynie i Rainbow Room w Nowym Jorku. Może się skusimy?… Jeżeli nie, polecam kupienie likieru Maraschino we Włoszech, gdy zaplanujemy włoskie wakacje. Używa się go nie tylko do koktajli, ale i do wielu ciekawych deserów.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s