Danko dla mojej wnuczki. I prosty deser

dnia

Podczas ferii odwiedziła nas Agatka. Już blisko dziesięcioletnia (czas leci z kopyta!). Jej brat udzielał się sportowo na półkoloniach. Ona także zażywała ruchu. Najchętniej na lodowisku pod Syrenką na Rynku Starego Miasta. Może dzięki temu miała wspaniały apetyt. Obok zupy pomidorowej – którą tradycyjnie muszę gotować dla wnuków – na obiad podałam krewetki.

Agatce bardzo smakowały, obiecałam więc, że zamieszczę na blogu przepis na ich przyrządzanie. Jest bardzo proste. W gotowaniu może jej pomóc siedmioletni Adaś. Agata już potrafi obsługiwać kuchenkę, ale na razie lepiej gotować pod okiem mamy lub taty. Poza tym wszystko może robić sama lub z pomocą brata.

Gdy się chce coś ugotować, warto zawczasu przygotować wszystkie składniki. Aby uniknąć niespodzianek i gorączkowych poszukiwań podczas gotowana. Do przyrządzenia krewetek będą potrzebne: krewetki (na 4 osoby – 50 dag dużych, tych już częściowo obranych), oliwa i masło klarowane, śmietana kremówka, cebula i czosnek, natka pietruszki, sól, pieprz, najlepiej biały. Tak wymienione produkty to lista zakupów do sporządzenia tej potrawy.

Krewetki ze śmietaną i czosnkiem

50 dag mrożonych krewetek tylko z ogonkami

cebula

2–4 ząbki czosnku

pęczek natki pietruszki

4 łyżki oliwy

2 łyżki masła, najlepiej klarowanego

1–2 łyżki śmietany kremowej (30 proc.)

sól, biały pieprz z młynka

Krewetki wyłożyć na durszlak. W czajniku lub dzbanku elektrycznym zagotować wodę, wylać  na krewetki, aby się lekko rozmroziły. Potem łatwo można usunąć z nich ogonki (nie jest to konieczne, ale bez nich wygodniej się będzie jadło).

Cebulę i czosnek obrać ze skórki. Natkę umyć, osuszyć (można w przyrządzie do suszenia sałaty lub w czystej ściereczce), posiekać. Cebulę pokroić w drobną kostkę, przesiekać razem z natką (1/3 z niej odłożyć). Drobniutko pokroić ząbki czosnku.

Na patelni lub w woku rozgrzać oliwę przez 2–3 minuty. Dołożyć masło. Gdy się roztopi, wrzucić cebulę z większą porcją posiekanej natki, mieszając smażyć przez kilka minut, aż cebula zrobi się przezroczysta. Dorzucić czosnek, smażyć jeszcze minutę. Wrzucić krewetki. Smażyć 5–6 minut, aż przestaną być przezroczyste i staną się mleczno-różowe.

Dołożyć śmietanę. Pomieszać, podgrzewać jeszcze 1–2 minuty. Bardzo lekko posolić i popieprzyć. Podawać natychmiast, posypane odłożoną natką.

Do takich krewetek w sosie czosnkowo-śmietanowym pasuje bagietka lub inne pszenne pieczywo. Maczane w sosie pozwala w pełni docenić uroki tego prostego dania.

A jeżeli Agatka i Adaś będą chcieli połasuchować po obiedzie i podać deser? Podpowiem im, co można podać zamiast ciasteczek z opakowania czy cukierków. W połowie będą to także ciastka kupowane, ale ich wykończenie sprawi, że będzie można się chwalić: – Tak, deser przygotowaliśmy sami.

Aby sporządzić taki deser, na liście zakupów trzeba umieścić gotowe ciasteczka: tartaletki (takie większe babeczki z ciasta kruchego lub biszkoptowego) lub babeczki słodkie (na to trzeba zwrócić uwagę, bo są też słone!). Są sprzedawane w pudełkach, można je znaleźć na półkach z gotowymi ciastami lub pieczywem.

Tartaletki z galaretką

tartaletki biszkoptowe

opakowanie galaretki

dowolne owoce (nie są konieczne)

Galaretkę sporządzić zgodnie z przepisem na opakowaniu, biorąc trochę mniej wody (3–4 łyżki) niż podano. Odstawić ją, aby wystygła i zaczęła robić się gęsta, czyli z płynu zmieniła się w galaretę. Wtedy nakładać ją łyżką do tartaletek. Można je wypełnić owocami, np. jak na zdjęciu – włożyć plaster ananasa z puszki. Ale mogą to być truskawki i inne drobne owoce jagodowe, gruszki, morele, brzoskwinie lub owoce egzotyczne z puszki. Tartaletki odstawić, aby galaretka zastygła.

Jeżeli wlejemy galaretkę zbyt płynną, płyn będzie wsiąkał w ciasto. To znak, że z ich przyrządzaniem trzeba jeszcze poczekać. No właśnie, ten deser przyrządza się długo przed obiadem. Najpierw przecież trzeba poczekać, aż galaretka wystygnie, potem aż stężeje. A jeżeli tego czasu brak? Oto deser znacznie szybszy i chyba jeszcze prostszy. Bo bez gotowania. Można go podać do razu po przyrządzeniu, ale poczeka i na zjedzenie dania głównego.

Babeczki z bitą śmietaną

babeczki z kruchego słodkiego ciasta

śmietana kremowa i cukier puder lub śmietana bita w pojemniku

dekoracyjne posypki z cukru lub czekolady

dowolne owoce (nie są konieczne)

Jeżeli sami przyrządzamy bitą śmietanę, robimy to wcześniej (ubijamy mikserem dodając cukier puder) i trzymamy ją w lodówce. Babeczki tuż przed podaniem wypełnić bitą śmietaną i, jeżeli chcemy, owocami z poprzedniego przepisu. Posypać kuleczkami z cukru lub wiórkami czekolady. Można też polać gotowym sosem owocowym, karmelowym lub czekoladowym.

Babeczki można także podać same, a obok nich postawić miseczkę z bitą śmietaną, owocami i posypkami. Każdy będzie mógł sam komponować swoją babeczkę.

Taki obiad zadziwi rodziców, a może i jakichś twoich gości, Agatko. Tylko wcześniej trzeba ich koniecznie spytać, czy lubią jeść krewetki. O deser nie trzeba pytać. Będzie smakował każdemu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s