Figa bez maku i bez pasternaku

Jeszcze do niedawna świeże figi można było jeść tylko w krajach, gdzie rosną i dojrzewają. W krajach leżących bardziej na północy, jak nasz, mogliśmy jeść tylko figi suszone. Też pyszne. Ale nie tak, jak te świeże.

 

Figowce pochodzą z Azji Mniejszej. Opanowały cały basen Morza Śródziemnego. Wspomina o nich Stary Testament. Dzięki figom suszonym Fenicjanie, pierwsi kupcy globalni, mogli odbywać dalekie wyprawy morskie. Te owoce służyły jako zapasy świetnie się przechowujące i pożywne. Zawierają cukry oraz potas i witaminy. I podobno wapń, powinny więc wchodzić w skład diet dla sercowców, dla ludzi starszych i dzieci. Świeże figi są średnio kaloryczne (45–80 kcal w 100 g), a suszone – bardzo (275–300 kcal). Figami się zajadali starożytni Rzymianie: podobno to oni świeże figi połączyli z szynką. Co warto wypróbować i dzisiaj.

Suszone figi już kiedyś opisywałam w blogu, świeżych jeszcze nie. Chcę to nadrobić. Dawniej czytałam, że świeżych fig się nie sprowadza, bo są owocem bardzo nietrwałym i nie przetrzymują więcej niż dobę. Nie wiem, czy zmodyfikowano gatunki fig, czy udoskonalono ich przechowywanie, ale bardzo mnie cieszy, że świeże mogę kupić i na bazarze, i w hipermarkecie. Z takich fig (ceny od 90 groszy do 2–3 zł za owoc) przyrządziłam deser. Ma dobry smak i wygląd, jest oryginalny i delikatny.

 

Tarta serowa z figami po mojemu

kruche ciasto słodkie

świeże figi pokrojone w plasterki

150 g serka waniliowego

łyżka mąki pszennej

łyżka mąki ziemniaczanej

łyżeczka proszku do pieczenia

2 jajka

1/2 szklanki cukru pudru

skórka starta z cytryny

sok z połówki cytryny

syrop z wina Marsala i cukru

2 żółtka utrzeć z cukrem pudrem, dodać sok z cytryny i serek waniliowy. Z białek ubić sztywną pianę. Domieszać do masy serowej obie mąki i proszek do pieczenia. Połączyć z pianą. Dodać część skórki startej z cytryny. Ciastem wyłożyć formę, podpiec 10–15 minut w 200 st. C. Nałożyć masę serową, ułożyć na niej pokrojone figi (kilka ich plasterków pozostawić). Posypać pozostawioną skórką cytrynową.

 

Piec 25–30 min. w 180 st. C. Gdy ciasto się piecze, zrobić gęsty syrop z wina
i cukru pudru. Podgotować w nim plasterki fig.

Na ciasto upieczone i nieco przestygnięte rozłożyć figi z syropu. Polać pozostałym syropem i posypać skórką cytrynową. Ciasto można przybrać listkami świeżej melisy. Podkreśli jego cytrynowy smak.

Dopowiem, że egzotyczne owoce w kuchni polskiej były obecne od wieków średnich. Królowa Jadwiga znała cytryny, rodzynki, migdały i właśnie figi. Zygmunt Stary jadał pomarańcze. Dla jego małżonki, Bony Sforza, prowadzącej kuchnię wyłącznie włoską, oprócz pomarańczy sprowadzano kasztany, granaty, figi i cytryny. To, co widywano najpierw tylko na stole królewskim, bardzo szybko trafiało na stoły magnatów. A nawet stoły bogatych kupców, zwłaszcza tych, którzy te owoce sprowadzali.

Na polskie stoły owoce dostawały się różnymi drogami, także dzięki kontaktom z Turkami. Prowadzono z nimi nie tylko wojny. Kamieniec Podolski, Lwów i Zamość handlowały z Orientem głównie za pośrednictwem kupców ormiańskich. Oprócz korzeni i wina sprowadzali oni i bakalie, i właśnie takie ciekawe owoce. Pomarańcze w wieku siedemnastym pojawiły się w Polsce także dzięki jezuitom. Dobroczyńcom zakonu wręczali oni te owoce, wówczas jeszcze rzadkie.

Ciekawe ciasto – o nazwie Tort neapolitański – można odnaleźć wśród siedemnastowiecznych przepisów wydanych przez znawcę kuchni staropolskiej Jarosława Dumanowskiego w tomie pt. „Moda bardzo dobra smażenia różnych konfektów…”. Kucharz, a raczej cukiernik pracujący w kuchni Radziwiłłów, zaleca w nim „Zrobić tort próżny i upiec go. Także wierzch wyrzynany nań zrobić i także wprzód upiec, potem opisany konfekt, to jest z kilku konfektów nadzienie, włożyć tak już w upieczony tort i przygrzawszy dobrze, dać na stół”. Te konfekty to bakalie usiekane i podsmażone w syropie. Są wśród nich migdały albo orzechy („czerwone tureckie”), skórka cytrynowa i smażone w cukrze pigwy. Wszystko przyprawione cynamonem. Jedna z wersji przepisu pozwala na odmianę: „Miasto orzechów albo migdałów wziąć możesz fig i ukrajać ich, ale oraz trzeba do nich przybrać imbieru, miernie przetłuczonego i gałki muszkatołowej, tak tym napełnić tort i upiec”. Czyż to po prostu nie nasza tarta?!

Do przyrządzania fig, których teraz widzę sporo, powrócę. Bo wcale nie tylko desery można z nich przyrządzać. To naprawdę znakomite owoce.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s