Wytrawne wspomnienie z wakacji

Gdzie w tym roku wyjeżdżaliście? Ja miałam wiele przyjemności z widoku Morza Śródziemnego. Wspominam te wakacje i… planuję przyszłoroczne. Przy obiedzie, który przypomina wakacyjne smaki, jest to jeszcze przyjemniejsze. Gdzie jeszcze nie byliśmy? Co chcemy zobaczyć? Szary październikowy dzień staje się przyjemniejszy przy śródziemnomorskiej kuchni i lampce czerwonego wina.

W dodatku przyrządziłam kolejną z dość szybkich potraw, rodzaj placka. Kuchnia francuska – bo do jej doświadczeń sięgam – zna takich różnych placków dużo. Są wśród nich tarty, quiche z Lotaryngii, jest fougasse, który już opisywałam. Dzisiaj kolejny wypiek. To pissaladière. Placek z Prowansji. Nazywany bywa prowansalską pizzą. I wszystko jasne. Przyrządza się szybko, pod warunkiem, że przedtem zaopatrzyliśmy się w potrzebne składniki: czarne oliwki, filety anchois, pastę z oliwek tapenade oraz gotowe kruche ciasto. Ambitni wyrabiają ciasto sami; co zresztą idzie piorunem. Dłużej dusi się cebulę z czosnkiem, ale to możemy zrobić wcześniej.

Pissaladière

ciasto kruche wytrawne lub zagniecione z 18 dag mąki pszennej, 6 łyżek masła, 2–3 łyżek wody

farsz:

4 cebule

3–4 ząbki czosnku

3–4 łyżki tapenade

50 g filecików anchois

oliwki czarne

oliwa

Na oliwie poddusić pokrojoną w kostkę cebulę i czosnek przez 45 minut, do miękkości. Co jakiś czas mieszać, pilnować, aby cebula się za mocno nie rumieniła. Posolić, popieprzyć.

Ciasto rozłożyć na papierze do pieczenia. Podpiec przez 10–15 minut pilnując, aby się nie wybrzuszyło (o tym niżej).

Posmarować tapenadą, na nią wyłożyć cebulę. Ułożyć anchois i oliwki. Piec w 180 st. C przez 20–30 minut. Podawać lekko przestudzone.

Kto nie trafił na pastę z oliwek tapenade (jest czarna lub zielona; na półkach działu Kuchnie świata), niech posmaruje placek samą oliwą lub włoskim pesto. Wypróbowałam, bardzo pasuje. Klasyczne pieczenie ciasta wiąże się z wypełnieniem go do podpieczenia suchą fasolą, aby je obciążyła. Fasolę następnie się usuwa. Ja tego nie robię, ciasto podczas pieczenia nakłuwam w miejscach, gdzie się unosi. Fileciki anchois zwykle moczę przed użyciem, nie lubimy w potrawach zbyt słonych. Oliwek wystarczy dać dwanaście, ale ja układam je szczodrzej. Gotowy placek można posypać zieloną natką pietruszki lub świeżymi ziołami.

Do tego wytrawnego placka domowy sommelier podał Côtes du Rhône, któreś z mocnych w smaku win z Doliny Rodanu. A ja podałam sałatę z oliwkami i pyszną oliwą prowansalską.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s