Rok 1936. Grudzień. Co jakiś czas w polskiej prasie międzywojennej pojawiały się kulinarne doniesienia, a niekiedy nawet reportaże, z innych krajów. Na pewno z ciekawością czytano o tym, co się dzieje w kuchniach i na stołach naszych sąsiadów. Zwłaszcza tych dwóch, potężnych, historycznie groźnych. Przyjemnie i łatwo było opisywać tych sąsiadów, cieszyć się, że się u nich…
Miesiąc: Grudzień 2012
Gnocchi czyli włoskie kopytka
Znowu melanż kuchni włoskiej z kuchnią polską. Dlaczego to kuchnia włoska z soem pomidorowym na czele, uzyskała taką popularność? Bo nie tylko ma smak odpowiadający prawie każdemu, ale w dodatku pozwala przygotować dania szybkie, bo proste. A czas jest tym, czego wszystkim na ogół brakuje. Przedstawiałam tutaj raz kluski włoskie nazywane gnocchi. To rodzaj naszych…
Polsko-włoska hybryda
Pierogi stały się naszym daniem narodowym. W rankingu narodowych dań wyprzedzają już chyba bigos i schabowego. Albo im popularnością dorównują. Są bardzo wdzięcznym daniem, gdy stoją na stole. Bo do ich domowego zagniecenia, napełnienia farszem i ugotowania trzeba mieć nieco wprawy. A także nastrój i wolny czas. Wszystko miałam dzisiaj. Mam teorię, że smak na…
Słońce na stole…
…i wspomnienie wakacji. Wystarczy kupić: ryż o okrągłych ziarnach, paprykowaną kiełbasę, szafran, a w domu mieć cebulę, paprykę i oliwę. No i patelnię o grubym dnie. Ryż i ostrą kiełbasę chorizo oraz specjalną przyprawę, barwiącą ryż na złoto, przywiozłam z Hiszpanii (zapas chorizo się mrozi, ale można ją kupić w tzw. dobrych delikatesach). Nawet jeżeli…
Marchewkowe są pyszne!
Co? Muffiny. Znam wiele osób, które deklarują niechęć do muffinek. Głównie dlatego, że są suche. Otóż te, które upiekłam, tej cechy nie mają. Są ponadto ciekawe w smaku i chyba jednak bardziej wartościowe od tych wypiekanych zazwyczaj. Mają w sobie, obok mąki i cukru (a wymieniam najmniej „zdrowe” składniki), także marchewkę. Przestudiowałam kilka przepisów na…
Po prostu sztuka mięsa
Mięsem, które cieszyło się w dawnej kuchni polskiej największą estymą, była wołowina. Wieprzowiny nie jadano; poza szynką i kiełbasami, ale one nie były podawane przy obiadach. Obiady zaś nie mogły się obyć bez potrawy podawanej po zupie i pasztecikach, a niekiedy i po tzw. majonezach, nazywanej sztuką mięsa. Rozumiano to dosłownie. Był to kawał mięsa…
Sałatka siódma: elegancka
Ta sałatka jest właściwie przystawką lub może służyć za ozdobę zimnego bufetu. Ale możemy ją podać obiadowo, na powitanie grudnia. I zakończenie tygodnia sałatkowego (bezboleśnie dwa kilogramy w dół). Przepis zaczerpnęłam z „Bluszczu” z roku 1930. Podaję w pisowni z epoki: Krótkie, grube ogóreczki, o drobnych ziarnkach, obrać cienko ze skórki, przekrajać wzdłuż na…