Mocny akcent czekoladowy

Jest to deser czy raczej smakołyk zapamiętany z dzieciństwa przez wiele osób. Ja zaopatrywałam się niego w sklepie Wedla, który znajdował się wtedy na warszawskim Krakowskim Przedmieściu, za kawiarnią „Telimena”. Był tani, bardzo słodki i, co tu kryć, był namiastką prawdziwej czekolady.

Dzisiaj takiego bloku czekoladowego, bo o nim mowa, chyba już dostać nie można. Zresztą, nie wiem, nie sprawdzałam, nie szukam już słodyczy po sklepach tak namiętnie… Blok Wspomnień można zrobić sobie samemu. Chociaż nie będzie już żadną nędzną namiastką. Będzie prawdziwie czekoladowy, mocno wytrawny, elegancki. W mojej wersji dla dorosłych raczej, nie dla dzieci. Jeszcze jedno: zrobi go każdy, nawet właściciel dwóch lewych rąk. I zrobi szybko.

Przyrządza się go bardzo prosto. Kupiłam do niego 2 tabliczki gorzkiej czekolady Wedla, oczywiście z sentymentu; w sumie 200 g. Rozpuściłam w mikrofalówce, potem jeszcze raz do niej włożyłam gdzieś ze 150 g masła. Wymieszałam starannie, dodając nieco miodu – może też być syrop klonowy lub, w ostateczności, trochę cukru pudru. (Kto nie ma mikrofalówki, nich roztopi czekoladę na parze, a potem doda masło; dalej wszystko tak samo). Do czekoladowej treści wrzucamy 100–150 g pokruszonych klasycznych herbatników i bakalie: posiekane orzechy, rodzynki, morele, żurawiny, wiśnie i co nam do głowy przyjdzie. Oczywiście może być tylko jeden rodzaj dodatku, np. miękkie śliwki suszone. Tę masę wlewamy do małej foremki keksowej, wyłożonej jakąś folią (spożywczą, aluminiową, do pieczenia). Warto całość dobrze ubić, np. obciążyć deseczką i ciężkim moździerzem czy puszkami lub słoikami konserw. Chodzi o to, aby blok się sprasował. Ostudzony trzymamy w lodówce. Kroimy w plastry. Podajmy do kawy, herbaty, brandy.

Aha, gdy na pewno przewidujemy podanie bloku dorosłym i nie ma wśród nich unikających alkoholu, możemy do masy wlać odrobinę aromatycznych „procentów”, np. brandy lub dobrego rumu, a może i amaretto byłoby na temat?

Dla dzieci blok z czekolady gorzkiej jest na pewno zbyt mocny w smaku, ale pewnie można tak samo potraktować czekoladę mleczną i maluchów też uszczęśliwić.

PS Foremka nie musi być keksowa. Goście i tak będą zachwyceni.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s