Pojawia się i jest jedzony zwykle wczesną wiosną. Ale właśnie teraz, w pełni lata, wpadła mi w oczy wiązka różowo-zielonego rabarbaru i postanowiłam sięgnąć po nią. Ze względu na wykorzystanie kulinarne, zaliczamy rabarbar do owoców, ale może być uważany i za warzywo. W dziale ogrodniczym „Ilustrowanego Kuryera Codziennego” (popularnie nazywanego Ikacem) z roku 1931 napisano…
Tag: stare gazety
Z kapusty – nie tylko kolesław
Uwielbiam nazwę kolesław, czyli twórcze spolszczenie angielskiej nazwy sałatki coleslaw. Zresztą i samą sałatkę lubię. Występuje w wielu wersjach. Kapusta – świeża, surowa – jest zdrowa, znacznie lepiej strawna od gotowanej. Ale w dawnych książkach kucharskich w takiej postaci raczej nie występowała. U Marii Monatowej na przykład wśród sałat, czyli dzisiejszych sałatek, tylko niekiedy robionych z…
Sałatka na gorący dzień
Wzdychaliśmy do upałów i wreszcie je mamy. Miasto opustoszało, tylko przy Krakowskim Przedmieściu tłumy. Idą lody (3 zł kulka) i napoje, ogródki pełne. Kto nie chce gotować, może iść na dania z kurek, makarony (choć 29 zł za pastę con aglio e olio, to chyba jednak za wiele!), pierogi, naleśniki, sałatki. No właśnie, a może…
Owoce tylko dla dorosłych
Miesiące wakacyjne można wykorzystać do sporządzania nalewek. Te bardzo polskie trunki dawne gospodynie trzymały w apteczkach, wydając w miarę potrzeby na różne dolegliwości, a czasem po kryjomu lecząc własne nerwy, skołatane samodzielnym prowadzeniem domu. Czy brać z nich przykład? W kwestii sporządzania nalewek zdecydowanie warto. Jeśli pijemy alkohol, wyspecjalizujmy się w jakimś własnym wyrobie tego rodzaju….
Ciasto? Czemu nie?
W starym zeszycie z przepisami odnalazłam przepis na smaczną i ciekawą babkę. Warto ją upiec w następny weekend lub zostawić sobie w pamięci na czas wizyty przyjaciół czy… teściowej. To tzw. ucierane ciasto oryginalne, o orzechowo-korzennej nucie smakowej. Babka szwarcwaldzka 10 dag masła 15 dag cukru cukier wanilinowy, ekstrakt wanilii lub miąższ 2 jajka…
Cuba Libre!
Czy dzisiaj na Kubie można tak zawołać jak w tytule do barmana zamawiając koktajl? Przypomina to stary dowcip z PRL-owskiego baru mlecznego, gdy na pytanie zza barowego okienka: „Kto zamawiał ruskie?!”, padała odpowiedź: „Sami przyszli”. A więc jak jest dzisiaj na Kubie? Ktoś wie? O tym koktajlu przeczytałam w ćwiczonej przez nas ostatnio praktycznie – no,…
Nic takiego – drobna przekąska
Bardzo lubię piosenki przedwojenne. Mniej lub bardziej szmirowate tekstowo – chociaż niektóre słowa pisał Julian Tuwim – ale zwykle muzycznie zachwycające; chyba nie tylko mnie? Zwłaszcza te skomponowane przez Henryka Warsa. Należy do nich ta, którą nuciłam przygotowując skromne danko na wieczorne spotkanie z Przyjaciółmi. Pochodzi z filmu „ABC miłości”, śpiewał ją Kazimierz Krukowski przy…
Na 26 maja – słodkości
Dla Mamy mojej i wszystkich innych Mam świata dzisiaj deser bardzo prosty, co nie znaczy, że mało smaczny. Nie wiem, kto pamięta, że takimi deserami słodziło się mało słodkie czasy tzw. niedoborów kartkowych w PRL, a potem czas stanu wojennego i całe smętne lata 80. Deserek jest prosty. Kto chce swoją Matkę uhonorować szczególnie, może…
Na chłodny dzień – po węgiersku
Nagle się zrobiło zimno. No, chłodniej. Rozgrzejmy się porcją papryki, cebuli, kapusty kiszonej i mięsa. Sięgając do kuchni Seklerów, Székely, ludu zamieszkującego Siedmiogród, utożsamiającego się z Węgrami. Dziwny to lud, którego pochodzenie nie jest właściwie wciąż jasne. Ich nazwę niektórzy wyprowadzają od określenia „strażnicy granic”. Siedmiogród to wciąż sporny rejon Europy, o czym niewiele wiemy….
Coś z warzyw, czyli jeszcze szparagi
Warzywa są zdrowe. Niskokaloryczne. Zwykle uzupełniają jadłospis, ale stanowią i danie samodzielne. Ratowały ludzi podczas różnych niedoborów żywności, na przykład podczas wojen. Mało u nas jest znany obraz naszego kraju, czy raczej jego różnych dzielnic, podczas pierwszej wojny światowej. Ta druga, która zabrała dwudziestoletnią państwowość i była tak okrutna, przykryła całkowicie tę pierwszą, która straszliwie…
Po prostu kanapki. Na piątek
Wszyscy je znamy. Dla wielu osób są podstawą pożywienia. Podobno są robione szybciej niż cokolwiek innego. Zwłaszcza te codzienne. Dlatego niektórym zastępują obiad. Innym, te wymyślniejsze, pozwalają przyjąć gości, chociaż ich popularność w tej funkcji zmalała. Są staroświeckie lub wydają się zbyt pracochłonne. Zapomnieć, czy wrócić do nich? Kanapki. Jak z nimi jest dzisiaj? Trudno uwierzyć, ale…
W czwartek – sznycel po wiedeńsku
W „Przekroju” z roku 1957 z egzotycznej wówczas nieomalże podróży z Krakowa do… Wiednia Roman Burzyński tak opisywał różne potrawy wiedeńskie. Znane były głównie sprzed wojny (może z pewnymi wyjątkami), ale, jak widać, nie całkiem zapomniano je po wojnie, PRL-u. Dzisiaj bardziej mamy szansę na ich przyrządzenie. Na przykład choćby słynnych wiedeńskich sznycli, za sprawą cielęciny…