Łosoś plus kapusta – a smaki niecodzienne

Przed wojną to były ryby! Na dowód zdjęcie łososia złowionego w Bałtyku w roku 1938. O ile cokolwiek się dojrzy na gazetowym zdjęciu marnej jakości. Pochodzi z gazety codziennej „ABC”, ukazującej się w Warszawie, związanej ideowo z ONR-em, czyli radykalną – jak sama nazwa wskazuje – narodową prawicą. Dla porównania dopowiem, że współczesny nam (choć…

Poświąteczna… rybka

Wielkanocne stoły z mięsiwami, szynkami i pasztetami oraz wędlinami mogły znużyć. Nawet jeżeli pozostały z nich jakieś resztki, lepiej je zamrozić, niż dojadać do upadłego, czyli aż zaczną same wychodzić z lodówki. A na obiad kupmy sobie rybę. Sprawione filety mają jeszcze jeden walor: można je przyrządzić wyjątkowo prosto i szybko. A że są lekkostrawne,…

Śledzie razy trzy

Jest czas jedzenia mięs, jest czas jedzenia ryb. Wśród nich szczególne miejsce w kuchni polskiej zajmował i zajmuje śledź. Chociaż odnoszę wrażenie, że stracił nieco na znaczeniu. Może dlatego, że propozycji kulinarnych jest więcej niż było kiedykolwiek. Nawet ryb. Już nie tylko sprowadzają się, jak w PRL-u, do dorsza, śledzia i – „wynalazku” lat 70. i…

Z pomidorami w stylu włoskim

Jak się przedstawiała kuchnia bez pomidorów? Nawet nie umiem sobie jej wyobrazić! A przecież jeszcze przed drugą wojną nie wszyscy lubili i jadali pomidory, zwłaszcza na surowo, w postaci sałatek. Bardziej przyjęły się te duszone na sos lub jako przeciery dodawane do zup. Nic dziwnego, skoro pomidory w Europie pojawiły się stosunkowo późno. Po tym,…

Trzy razy fenkuł

Fenkuł, czyli koper włoski. Jego blade bulwy z piękną zieloną nacią widać na stoiskach warzywnych, ale nie cieszą się dużym wzięciem. Szkoda. Mają subtelny smaku anyżku, są aromatyczne i odświeżające. Mnie koper zawsze pasuje do ryb. Tak samo jak i one jest delikatny. Można nim śmiało powitać wiosnę. Trochę teorii? Proszę bardzo. Oto, co o…

Lekkie menu przy wiosennym katarze

Dopadło nas wiosenne przeziębienie? Teraz o nie łatwo. Zużywamy tony chusteczek do nosa, wypijamy ostatnie soki malinowe z ubiegłorocznego wyrobu, nie mamy ani apetytu na obiady, ani sił na ich przyrządzanie. Ale przecież jeść trzeba. No i podać pozostałym domownikom to, co może ich uchroni przed przejęciem naszego kataru. Najzdrowsze w takim stanie będą ryby….

Dorsz w stylu Bliskiego Wschodu

Według książki Yotama Ottolenghiego i Samiego Tamimiego o kuchni Jerozolimy tym razem przygotowałam rybę. W sentymentalnej podróży szukają zapamiętanych smaków w swoim rodzimym mieście, z którego wyprowadzili się przed dwudziestu laty. Zaznaczają, że ryby nie są najmocniejszą częścią miasta nie leżącego wszak nad wodą. Ale jednak kuchnia bez ryb – zarówno arabska, jak i, zwłaszcza,…

Przywitanie ze śledziem

W dawnej Polsce powszechnie obserwowano posty związane z chrześcijańskim kalendarzem religijnym, czyli ich przestrzegano. Dzisiaj obyczaje są łaskawsze, nawet dla osób wierzących. Jak dawniej bywało? Do postu przygotowywano się i ceremonialnie, i żartobliwie. Witając się z postem, który przecież trwał aż do Wielkanocy, żegnano się z karnawałem. A popielcową środę, czyli pierwszy postny dzień, poprzedzały dni…

Przyjęcia w stylu starodawnym

Święta minęły, ale rozpoczął się czas, gdy chętnie przyjmujemy gości. Zwieńczeniem tego będzie Sylwester, z sylwestrową kolacją, oraz Nowy Rok – z pierwszym w roku obiadem (o ile nie odsypiamy szaleństw całonocnej zabawy). A potem – spotkania karnawałowe. Wprawdzie karnawał nie odgrywa już tej roli, jaką miał przez wieki – a był głównie prezentacją panien…

O świętach historycznie z rybami w tle

„Gospodyni Wiejska”, „pismo illustrowane dla kobiet poświęcone gospodarstwu domowemu”, „obejmujące Gospodarstwo mleczne, Hodowlę zwierząt domowych, Ogrodnictwo, Pszczelnictwo, Jedwabnictwo i wszelkie gałęzie wchodzące w zakres zajęć kobiecych”, w roku 1880 bardzo ładnie i ciekawie opisało święta Bożego Narodzenia. Jest co poczytać między pieczeniem makowca, lepieniem wigilijnych uszek, gotowaniem kapusty, marynowaniem śledzi i szukaniem najlepszego przepisu na…

Pikantna dynia podana do ryby

Dynia ma to do siebie, że brakuje jej smaku szczególnie charakterystycznego i mocnego. Dlatego łyka wszystkie przyprawy i smak bierze od nich. Przyrządziłam dynię duszoną. Dzięki przyprawom zrobiła się pikantna i mocno aromatyczna. Jej  piękny kolor znakomicie zdobi zimowy stół. Dusiłam ją w cydrze, ale kto unika alkoholu zamiast niego może wziąć sok jabłkowy. Dynia duszona…

Po tatarsku

Gdy słyszymy kulinarnym tatarze, to oczywiście od razu wiemy, że idzie o befsztyk tatarski. Czyli dla niektórych barbarzyńską potrawę z surowego mięsa. Opisał ją w „Iskier przewodniku sztuki kulinarnej” Tadeusz Żakiej (jako Maria Lemnis i Henryk Vitry, I wyd. z roku 1976). Rzeczowo i zarazem obrazowo. Befsztyk tatarski (także „tatar”) Według tradycji Tatarzy kładli pod…