Z niczego

Każdego z nas chyba dopadł niespodziewany gość. Miły, radośnie powitany, ale… z radością okraszoną chwila paniki. Chcielibyśmy go podjąć – zapowiada się miły wieczór, gość zawitał z butelką grzecznego wina – a niczego nie mamy w domu! Co robić? Są różne żartobliwe recepty na tę okoliczność (w stylu „wziąć indyka…”itp.), ale poszukajmy rozwiązań poważnych. No…

Trzy razy carpaccio

Dawniej carpaccio było wyłącznie sposobem podania surowej polędwicy wołowej. Podobno wymyślił je w roku 1950 w Wenecji pewien włoski szef kuchni słynnej restauracji „Harry’s Bar” dla pewnej anemicznej arystokratki, której lekarz zalecił spożywanie surowego mięsa. Danie na talerzu przypomniało koloryt obrazów Wenecjanina Vittore Carpaccia (1465–1520), malarza renesansowego, zachwycające także czerwieniami. Warto ich poszukać w Sieci….