Kawa z faszyzmem w tle plus tarta

Idzie o faszyzm włoski, kawę espresso i tartę z jabłkami po mojemu. Początek będzie historyczno-gospodarczy. W łódzkim przedwojennym dzienniku pt. „Ilustrowana Republika” z czerwca roku 1939 znalazłam bardzo ciekawy artykuł opisujący Włochy Mussoliniego. Ponieważ o temat włoski niedawno zatrąciłam, przeczytałam go z uwagą. Zawiera spostrzeżenia głębsze niż przytaczane niedawno kulinarne impresje Pani Elżbiety z „Bluszczu”….

Obiad czwartej kategorii

Do podawanych co miesiąc obiadów z książki Rosjanki z XIX wieku Eleny Mołochowiec, dołączam kolejny. No, niestety, czwartej klasy (tak obiady podzieliła Autorka, od wystawnych, wielodaniowych, po „gospodarskie”, z dań trzech; jest i pozaklasowe menu dla służby). Ale nie znaczy to, że nie będzie nam smakowało. Oto menu (podaję w tłumaczeniu Wandy Kalinowskiej z lat…

Nadzwyczajności z tradycji angielskiej

Dostałam książkę – Janie, pięknie dziękuję! – wprost z Londynu. Jak z Londynu, to o kuchni angielskiej. A wręcz o staroangielskiej. Pięknie wydana pozycja, z ilustracjami z kilku epok, nie jest łatwa w lekturze. Ale daje wiele dzikiej przyjemności. Tytuł: „Curious Cookbook”. Podtytuł: „Viper Soup, Badger Ham, Stewed Sparrows and More Historic Recipes” daje pojęcie…

O włoskich potrawach sprzed wojny

Kontynuuję temat kuchni włoskiej opisanej przez Panią Elżbietę w „Bluszczu” w roku 1930. Czy i jak bardzo różniło się włoskie jedzenie od tego, z którym możemy się zetknąć dzisiaj, podczas naszych wakacyjnych podróży? Przypomnę, że przed wojną podczas włoskich wakacji zatrzymywano się w hotelach lub rodzinnych pensjonatach. Podobnie zresztą było i podczas krajowych pobytów w…

Francuzi od kuchni

Oryginalny tytuł francuskiej komedii kulinarnej, którą obejrzałam, to: „Comme un chef”. Polska wersja tytułu – „Faceci od kuchni” – jest wieloznaczna. Traktuje tak o szefach kuchni, jak i o męskiej dominacji w ogóle, nie tylko przy gotowaniu. A gotowanie jest pokazane bardzo po francusku. Komediowo, ale i na poważnie. Z pasją, kłótniami, dyskusjami. Film przedstawia…

Cocktail z „monopolki”

Przed wojną państwo zarządzało alkoholem – jego zakupem i sprzedażą oraz wyrobem czystych wódek i spirytusu – za pomocą Państwowego Monopolu Spirytusowego. Cenę zakupu spirytusu wyznaczała corocznie Rada Ministrów. Co trzy lata Ministerstwo Skarbu wyznaczało gorzelniom kontyngenty zakupu. A także ceny. Na sprzedaż alkoholu przyznawano koncesje. Produkcja gorzelni podlegała ścisłemu nadzorowi państwa. Co ciekawe, tylko…

Wojenne ersatze

Niemiecka okupacja w Polsce oznaczała dla wielu rodzin głód, a na pewno pogorszenie odżywiania się i pauperyzację. Ale „gadzinówki”, czyli gazety wydawane w języku polskim przez wydawców niemieckich, poddane oczywiście nie tylko okupacyjnej cenzurze, ale i nazistowskiej propagandzie, starały się przedstawiać pozytywne rozwiązania i malować rzeczywistość jaśniejszymi kolorami. Gadzinówki to np. „Nowy Kurier Warszawski”, z…

Zimne zupy w gorącym czasie

Nie ma polskiej książki kucharskiej z wieków XIX i XX bez zimnych zup, nazywanych często chłodnikami. Niektórzy rezerwują tę nazwę do chłodnika na „słono”, czyli takiego z mleka ukwaszonego, z botwinką, z ogórkiem, zieleniną. Owszem, takie chłodniki odpowiadają naszym dzisiejszym podniebieniom. Choć te dawniejsze wcale tak nie smakowały i nie wyglądały. Chłodników były dwa rodzaje:…

Przed wojną o kuchni Włoch

W roku 1930 „Bluszcz” kilka odcinków  poświęcił kuchni włoskiej. Opisywała ją redaktorka kolumny kulinarnej i poradniczej Elżbieta Kiewnarska, podpisująca się jako „Pani Elżbieta”. Dzisiaj do Włoch rodaków  wyjeżdża znacznie więcej niż wyjeżdżało przed wojną. Więcej jest też form takich wyjazdów: od szybkich jak japoński ekspres wycieczek objazdowych, poprzez wczasy pobytowe w hotelu, aż po możliwość wynajęcia…

Włoskie rurki

To jeden z makaronów włoskich: cannelloni. Nie bójmy się ich, przyrządzenie nie jest bardzo trudne, zwłaszcza odkąd nie ma potrzeby ich wstępnego gotowania. Rurki z makaronowego ciasta wypełniamy farszem (ja wkładałam go wąską łyżeczką), układamy w formie skropionej oliwą lub pokrytą sosem, zalewamy sosem z wierzchu bardzo dokładnie, posypujemy startym serem i zapiekamy. Cały kram…

Warsiawska słynna cafe

Jest to lokal filmowy. To „Cafe pod minogą”. Stworzył ją Wiech, czyli Stefan Wiechecki, pisarz, dziennikarz, twórca specyficznej warszawskiej gwary. Dzisiaj już tylko specjaliści wiedzą, które elementy tego języka Wiech podsłuchał i zapisał, a które sam wymyślił. Jego język stał się mową warszawskiej ulicy. Nie wszystkim językoznawcom się to podobało, ale ulica zwroty Walerego Wątróbki…

Powstanie musiało jeść

1 sierpnia 1944 roku Warszawa przeżywała chwile radości, triumfu i nadziei, ale także bezprzykładnej grozy. W bramach, na balkonach, na rękawach można było powiesić biało-czerwone barwy. Ale przez dni sierpniowe i wrześniowe bramy, balkony, tak ozdobione domy, ulice i ludzie stopniowo ginęli. Ludzi chowano na skwerkach i podwórkach, domy zamieniały się w ruiny. Między ruinami…