Pizza plus wino z PRL-u

dnia

Przepisu na pizzę nie podaję, bo już go kiedyś tu dawałam. Jeżeli jednak ambitnie robimy ciasto sami, zadbajmy, aby było jak najcieniej rozciągnięte; chyba że lubimy ciasto typu buła.

Opiszę za to nowy (dla nas), ciekawy wierzch. Na warstwę sosu pomidorowego położyłam plastry obsmażonego w oliwie bakłażana, na nie trafiło salami, a na to – dla amatorów, bo niekoniecznie wszyscy lubią słodkie dodatki – plastry ananasa. Między te plastry trafiła opieczona zielona papryka (ze zdjętą skórką). Powiem jedno: bakłażan na pizzy jest bardzo dobry, a nawet fantastycznie dobry. Warto wypróbować. Nawet same plastry bakłażana położone na sosie i posypane serem lub obłożone mozzarellą, będą oryginalnie smaczne. Do tego, kto lubi, może położyć ostrą chili i/lub anchois.

 

Do pizzy bardzo pasuje wino. My otworzyliśmy stylowe chianti. Ale w „Przekroju” z lat 60. znalazłam coś, co niektórym na pewno pobudzi pamięć! A innym pozwoli się dowiedzieć, jak wyglądały ceny w PRL-u. Wina oczywiście. Wybrałam wina wytrawne, dlatego nie ma wśród wykazu legendarnej, słodkiej „Mistelli”.

 

„Przekrój” bardzo angażował się w zmienienie Polski z kraju wódczanego w choć odrobinę winny. Propagował podawanie win, opisywał do czego pasują, jakie powinno się wybierać, jak je pić kulturalnie. Warto nadmienić, że w tych czasach „wino” w handlu oznaczało na ogół destylat owocowy, wzmacniany spirytusem. Były to słynne „jabole”.

Oto więc uwagi przy okazji przytoczonego wykazu z cennikiem. Uwagi, można rzec, historyczne. Można z nich się np. dowiedzieć, że wtedy wino sprzedawano prawie wyłącznie w postaci rozlewanej, butelkowanej w Polsce. Mniej więcej daje to pojęcie nt. jakości tego trunku. Może i wódeczke rodak częściej wybierał? Rozlewanie jej tak nie szkodzi.

Ważne dla wszystkich gatunków. Wino należy chronić przed działaniem promieni słonecznych, dlatego wystawianie butelek z winem do okien sklepowych zazwyczaj jest marnotrawstwem i dowodzi niefachowości wielu pracowników handlu. Wino trzeba również chronić przed mrozem, a butelki przechowywać w pozycji leżącej.

Uwaga: do każdej z podanych wyżej cen dolicza się przy sprzedaży 1 zł za butelkę.

Na dobry pomysł wpadły nasze Centralne Piwnice Win Importowanych. W rozlewaniach nalepiane są prócz etykietek także kartki z objaśnieniem co do gatunku i zastosowania poszczególnych rodzajów win. To bardzo potrzebne, bo u nas często się nie wiem kiedy i jakie wino podawać. Na podstawie tych nalepek opracowaliśmy powyższe zestawienie win.

I wszystko jasne.

Po wykaz win deserowych sięgnę kiedy indziej, oczywiście przy okazji deseru.

Dodaj komentarz