Poświatecznie i ryżowo

Czyż nie trafne spostrzeżenie? Opublikował je „Kurier Lwowski” z 6 kwietnia 1923 roku. Mam nadzieję, że jednak nie dotyczyło wszystkich bez wyjątku!

Tyle refleksji poświątecznej. I po świętach jeść jednak trzeba. Choćby zmęczonym żołądkom nie bardzo się chciało. Dlatego warto sięgnąć po ryż. Po świątecznych śniadaniach, obiadach, podwieczorkach  i kolacjach przyda się coś lekkostrawnego i niskokalorycznego. W ramach akcji

 

propagował jego jedzenie „Przekrój”. Dość odważnie zmagając się z tematem, zważywszy, że w roku 1960, z którego pochodzić będą porady, rodacy mieli do wyboru jeden rodzaj ryżu. Bardzo specjalny, bo taki, który nie dawał się ugotować na sypko, lecz po przekroczeniu progu twardości od razu się rozgotowywał. No cóż. Sama pamiętam, jak wyczyniałam cuda, aby ryż, kupiony w zgrzebnej torebce, dawał się zjeść w innej postaci niż zupa mleczna, znana z przedszkoli, kolonii, wczasów.

„Przekrój” się nie zrażał tym, co było dostępne i opisywał:

1. Ryż po japońsku.

2. Dwa przepisy zaczerpnięte wprost z USA (łącznie z bardzo amerykańskimi zupami z puszki). Jako ciekawostkę zauważmy w pierwszym z nich, że redaktorzy nie zamienili makaronu, zapewne występującego w oryginale, na związany z tematem ryż! A pewnie tak zamierzali zrobić. Dołożyli więc do menu kaczkę dziennikarską (na szczęście 0 kalorii).

Ryż a la Przekrój/1960:

1. Jak gotują ryż Japończycy opowiedział nam red. Mieczysław Babiński (Echo Krakowa), który wiele lat spędził na Dalekim Wschodzie. Jest chyba jedynym w Polsce dziennikarzem znającym język japoński: „Ryż jest w Japonii od tysięcy lat głównym pożywieniem. Sposób gotowania doprowadzono do perfekcji, ale mimo to mało jest takich Japończyków, którzy mogliby powiedzieć, że potrafią dobrze gotować ryż (oczywiście w pojęciu japońskim).

Przed gotowaniem ryż trzeba trochę wymoczyć w wodzie. Wody nalać tyle do garnka, aby zakrywała ryż. Gotować na ostrym ogniu. Odcedzić w momencie kiedy ryż nie jest jeszcze ugotowany do końca. Wysypać na stolnicę w formę kopczyka. Przykryć czystą lnianą ściereczką. Pod tym przykryciem ryż ,dochodzi’. Podawać w drewnianej misce. Japończycy jedzą ryż bez soli (zastępują ją przyprawami, które dodają do ryżu w czasie jedzenia). Ryż powinien być niezbyt suchy, ale i nie za bardzo kleisty. Taki, żeby można go jeść pałeczkami. Kunszt gotowania ryżu na sposób japoński polega na tym, żeby w odpowiednim momencie go odcedzić i odpowiednio długo trzymać pod przykryciem. Jak długo? Oto cała sztuka”.

2. Oto dwa pierwsze z brzegu przykłady z amerykańskiego miesięcznika „Ladies Home Journalu”: l. ZAPIEKANKA Z SEREM: Przyrumień 1/2 filiżanki posiekanej cebuli w dwóch łyżkach masła lub margaryny. Wlej do tego jedną puszkę zupy pomidorowej, pół filiżanki wody, 3/4 filiżanki tartego sera i podgrzej aż się ser roztopi. Wymieszaj wszystko z dwiema filiżankami gotowanego makaronu i wyłóż do brytfanny wysmarowanej masłem. Posyp po wierzchu jedną czwartą filiżanki tartego sera i dwiema łyżkami bułki tartej. Wypiekaj w piecyku przez pół godziny aż się zarumieni. Porcja na cztery osoby.

2. TUŃCZYK Z RYŻEM: Przysmaż w dwóch łyżkach masła przez 5 minut jeden pokrajany na cząstki pomidor, pół filiżanki drobno skrajanej świeżej zielonej papryki, jedną małą puszkę pieczarek i łyżkę posiekanej cebuli. Dodaj puszkę zupy selerowej na śmietanie. Zagrzej przez 5 minut. Dodaj dużą puszkę tuńczyka. Zagrzej przez 2 minuty. Wyłóż na gorący ryż, przybierz na wierzchu podsmażonymi pomidorami.

A w ogóle:

oraz



Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s