Czekoladowy z kokosem, czyli blok nr 2

Blok bardzo silnie czekoladowy, wykonany przed świętami, już zje-dzony. Na Sylwestra postanowiłam wypróbować kolejny pomysł; obiecany zresztą. No i zrobiłam, co obiecałam. To naprawdę szybki wyrób. Można go podać gościom, z którymi powitamy Nowy Rok 2012. Nawet niezbyt wprawni szokolatjerzy sobie z nim poradzą. Zaczerpnęłam pomysł z programu kulinarnego pt. Domowy kucharz. Od poprzedniego bloku ten jest bardziej miękki, mniej gorzki, za sprawą subtelnego w smaku dodatku kokosowego.

Trzeba do niego wziąć: mleko kokosowe w puszce (nie podano w przepisie jakiej wielkości, kupiłam dwie małe, zużyłam w końcu obie, ale chyba jedna by wystarczyła); 100 ml wody, 8 łyżek kakao, 10 dag cukru (wzięłam ciemny), 2 tabliczki czekolady gorzkiej (20 dag), 80 g rodzynek namoczonych w 50 ml brandy, 80 g świeżo startego kokosa (zastosowałam jednak gotowe wiórki, ale na pewno świeża kopra byłaby lepsza, bardziej soczysta), 10 dag herbatników
(sprawdzą się raczej twarde, takie, które nie namiękną).

Kakao rozmieszane w wodzie trzeba zagotować, dolać kokosowe mleko i cukier, potem czekoladę. Gdy się rozpuści, domieszać rodzynki (wrzuciłam wraz z brandy), wiórki kokosa, wkruszyć herbatniki. Wlać w foremkę wyłożoną folią, odstawić do wystudzenia. Trzymać w lodówce do podania. Artystyczne przybranie – wedle własnego gustu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s