88. wpis

Alina Kwapisz-Kulińska – 23/07/2011 9:18 Klasyka obiadowa. Obiad uroczysty, ale zarazem łatwy do przyrządzenia i wyjątkowo szybki. Dzięki dodatkowi wybornego wina (Szymku, dziękuję na piśmie za 6 eleganckich win francuskich!), staje się ucztą, po której nie ma mowy, aby ktokolwiek miał jakiekolwiek pretensje do świata. Ogarnia go taka błogość. Kupujemy pokrojone rostbefy (roastbeef jest uważany,…

87. wpis

Alina Kwapisz-Kulińska – 22/07/2011 9:14 Kochacie antykwariaty? Bo jak tak. Stare książki mają szczególny urok. Dlatego wielką radość sprawił mi prezent w postaci „A Handbook of Cookery” autorstwa małżonki Conrada-Korzeniowskiego, Jessie Conradowej (Janie, dziękuję na piśmie!). Jest to pierwsze wydanie (było więcej?) z roku 1923. Czytałam wzmiankę o tej książeczce, bodajże w przedwojennych „Wiadomościach Literackich”….

86. wpis

Alina Kwapisz-Kulińska – 21/07/2011 1:29 Gdzie? W tygodniku Przekrój”. Kiedy? W lipcu 1962 roku. Kto? Siostry Rojek; jak wiadomo, grasowali wówczas w „P” głównie Bracia Rojek, ale, jak widać, mieli i siostry. Co podawały? Nowatorską tygodniową dietę, która miała sprzyjać estetycznemu wyglądowi ciała przyodzianego w kostium typu „bardotka”. Młodzieży wyjaśniam, że nazwa dwuczęściowego kostiumu, a…

85. wpis

Alina Kwapisz-Kulińska – 20/07/2011 11:28 Czas na danie mięsne. Ale, jak to w wakacje, niech będzie jak najprostsze. Takie są hamburgery. Kupmy dobrą wołowinę (jak na tatara), wymieszajmy z solą i pieprzem, dajmy trochę oliwy, ew. zimnej wody. I już. Możliwe oczywiście są i inne dodatki: kilka kropli Maggi, sos Worcestershire, papryka słodka lub/i ostra,…

84. wpis

Alina Kwapisz-Kulińska – 16/07/2011 2:18 Lektura starych gazet i czasopism bywa pozwala wyłuskiwać także rodzynki kulinarne (nomen omen). Na przykład w „Prosto z mostu” (nr 21 z 1939 roku) w reportażu z USA Aleksandra Piskora pt. „Zjednoczone Cygara”, znajdziemy przepis na cocktail, który śmiało można wypróbować i dziś. Ma oryginalną nazwę, podaną wersalikami:  OCHI CHERNYA…

83. wpis

Alina Kwapisz-Kulińska – 15/07/2011 7:46 Miałam wyjątkowo mało czasu. Zmęczeni wróciliśmy „z miasta”. Zrobiłam więc to, co najprostsze: makaron czyli włoską pastę. Były to tagliolini al limone. To długie wstążeczki o smaku cytrynowym i takiej barwie. Można je zastąpić każdym cienkim i długim makaronem, np. spaghetti. Ale wtedy danie nie będzie miało dyskretnej nuty cytrusowej….

82. wpis

Alina Kwapisz-Kulińska – 14/07/2011 7:43 Gdy kilka lat temu czytałam wiele o kuchni chińskiej, natrafiłam w australijskim czasopiśmie kulinarnym na kilka orientalnych warzyw, których po prostu nie znałam. Szukałam o nich wiadomości w książkach, w internecie, wreszcie „na żywo” znalazłam je w wietnamskim sklepie z orientalną żywnością przy Hali Mirowskiej. Od sprzedawcy porozumiewającego się dość…