Czerwcowy wieczór przy herbacie

W dziewiętnastowiecznej rosyjskiej książce kucharskiej Eleny Mołochowiec, po którą sięgam tu co najmniej raz w miesiącu, są opisane przykłady różnych towarzyskich okoliczności, przy których są podawane posiłki. Zwykle omawiam obiady, ale w czerwcu przypomnę, jak podawano w Rosji wieczorną herbatę. Jest to moje swobodne tłumaczenie rozdziału pod tytułem:   Zdarza się, że towarzyskie popołudniowe przyjęcie…

Jedna z kasz – kukurydziana

Jak coś jest przyrządzone na oliwie, to pochodzi z południa, jak na maśle – z północy. Przywiozłam z Włoch półprodukt w postaci ugotowanej, gotowej do dalszej obróbki polenty. Czyli kaszy kukurydzianej. Jest na zdjęciu. Kto lubi kasze, polubi i tę. Ma piękny złoty kolor (jakkolwiek w sklepie we Włoszech widziałam i białą), dość obojętny smak,…

Zimna kawa na wieczory ciepłe i nie tylko

Gdy planujemy dłuższe posiedzenie – sami lub z przyjaciółmi – możemy wcześniej pomyśleć o deserze i zaparzyć kawę, tak aby nie tylko wystygła, ale i wychłodziła się w lodówce. Gdy jej tak mocno nie schłodzimy, nie martwmy się, i tak podamy zimną. Bo jej dopełnieniem będą lody: capuccino, café latte, waniliowe lub śmietankowe. Można poeksperymentować…

Ryba smażona, też po żydowsku

Zajrzeliśmy wczoraj na Mazury. Przywieźliśmy świeżego pstrąga. Taka ryba najbardziej smakuje po prostu usmażona. To nic trudnego, ale zawsze warto sprawdzić, jak radzą smażyć inni. W zasadzie wszyscy tak samo. Np. tak, jak podaje Rebekka Wolf, niemiecka Żydówka, autorka książki, której polski tytuł brzmi: „Kuchnia koszerna. Podręcznik dla każdego żydowskiego domu, zawierający najrozmaitsze sposoby i…

Starodawna legumina

Upiekliśmy na sobotę lub niedzielę ciasto – drożdżowe lub piaskowe. Połowa została. Wysycha, nie smakuje. Poszukajmy dawnych, wypróbowanych a zapomnianych  sposobów na ciekawe podanie takich resztek. Oto znaleziona w książce pt. „Jak gotować. Praktyczny podręcznik kucharza” Marii Disslowej, dyrektorki XIX-wiecznej Lwowskiej Szkoły Gospodarstwa Domowego (pisownia oryginału): Legumina z babki na poczekaniu 1/2 kg czerstwej babki…

Porady akurat na Dzień Matki

Dla gospodyń z roku 1929 IKC podał garść wskazówek kuchennych. Są aktualne i dzisiaj. Może ktoś będzie miał ochotę przygotować na Dzień Matki smaczne ciasto? Proszę bardzo, oto jak sprawić, aby było smaczniejsze. A na obiad dla Mamy przygotujmy dania lekkostrawne: gotowaną rybę lub pieczeń z cielęciny. Przypominam, że zamieszczam tu artykuły i przepisy w…

Na prawdziwy upał

Mam ratunek. To hiszpańskie gazpacho. Zimna zupa z warzyw. Po prostu chłodnik, ale zupełnie inny niż ten, do którego przywykliśmy. Przygotowuje się go bez gotowania. Kroimy szybciutko warzywa. Mają to być pomidory, cebula (najlepiej duża, hiszpańska, łagodna), papryka, czosnek, nieraz świeży ogórek, a nawet młody burak ćwikłowy. Miksujemy warzywa z zimną wodą, z dwiema (lub…

Stara gazeta o jeszcze starszej książce

W „Ilustrowanym Kurierze Codziennym” znalazłam felieton, który na pewno zaciekawi wszystkich miłośników historii w kuchni. Jest ciekawy podwójnie: ze względu na temat – opisuje bowiem książkę kucharską z początku wieku XIX, oraz ze względu na czas powstania – rok 1934, dla nas miniony. Historyczny podobnie, jak dla autorki felietonu był czas powstania opisywanej przez nią…

Temat-rzeka: szparagi

Co roku w maju i w czerwcu szukam szparagów. Po latach nauczyłam się je gotować i podawać. No i jeść. Najważniejsze i najbardziej żmudne jest ich czyszczenie: obieranie ze skórki tak, aby nie uszkodzić delikatnych główek. Dawniej często mi się odłamywały, ale wprawa i na to pomogła. Do gotowania odcinamy kawałek łodygi, ten zdrewniały, jeżeli…

Super wytworny obiad na maj

Z książki rosyjskiej autorki Eleny Mołochowiec napisanej w wieku XIX, będącej autorytetem dla wielu naszych polskich gospodyń na Kresach – jak pisała jej przedwojenna tłumaczka na polski – podaję co miesiąc jej propozycję obiadową. A obiady podzieliła ona na cztery klasy (czwarta jest przeznaczona dla służby, dla „czeladzi”). Dzisiaj – obiad I klasy. Dla państwa. Czy…

Zimna Zośka

Dzisiaj propozycje na udane imieniny, albo na udany wieczór dla siebie – na poprawienie nastroju. Mnie owoce i smaki owocowe zawsze poprawiają nastrój. Proponuję klasyczną sałatkę z owoców. Truskawki, pomarańcze, banan, liście melisy, a do smaku amaretto i trochę waniliowego cukru-pudru. Tak ja zrobiłam, ale oczywiście zestaw owoców może być nieco inny, wanilia może być…

O kuchni narodowej

Natrafiłam na opis krytyczny menu obiadu wydanego dla dyplomatów przez pana prezydenta II RP Ignacego Mościckiego. Menu wprawdzie jest styczniowe – w maju więc nieobowiązujące – jest jednak przytoczone nie ze względu na potrawy (poza jedną, jak się przekonamy), ale z powodu pewnej publicystycznej tezy. O konieczności popierania, zwłaszcza przez tak „wysoki dom”, kuchni polskiej. Tekst…