Lato żegnamy strączkowymi

Kalendarz, ale i pogoda za oknem, mówią nam, że jesień już stoi na progu. Wymęczyły nas tegoroczne upały? Czas się cieszyć z chłodu. Albo na chłód narzekać. I odpowiednio do pory roku się odżywiać. Pożywniej, dostarczając większej porcji energii i witamin chroniących przed jesiennymi grypkami i katarami. Może wprowadzić na jesienne stoły warzywa strączkowe? Będą…

Nazywamy to tak: chińszczyzna (1)

Moje dzieciństwo i młodość upłynęły w PRL-u. Był to zaścianek Europy – swojski, nie skażony bliskim kontaktem ze światem, co najwyżej z egzotycznymi krainami Związku Radzieckiego. A i to z umiarem. Z powodu stałego oszczędzania dewiz import towarów konsumpcyjnych ograniczał się do cytryn, oszczędnie wydzielanych w porze jesiennego i wiosennego zapotrzebowania na witaminę C (choć…

Cicer cum caule

Ta łacińska nazwa jest żartobliwym nawiązaniem do polskich makaronizmów, a w tym wypadku spolszczonej łaciny, którą nasi przodkowie posługiwali się powszechnie, zwłaszcza w wieku siedemnastym. Kształceni w przyklasztornych szkołach – a zamożniejsi i ambitniejsi dalej, na uniwersytetach – używali na co dzień łaciny wyuczonej tam lepiej lub gorzej. A że nie zawsze wszystko dobrze pamiętali, niekiedy polskim…

Masz zielone? Ja mam!

Zielony groszek jest jednym z najsmaczniejszych warzyw, jakie znam. Bardzo go lubię. Zwłaszcza groszek cukrowy, w strączkach. Młody zajada się bez łuskania, nawet na surowo. Jest chrupki i słodki. Ale można go też ugotować. Ja to robię na parze. Tak zresztą traktuję większość warzyw do gotowania. Podobno groszek ma dużo witaminy E nazywanej witaminą młodości….