Sałatka dobra do piwa… imbirowego

Przy okazji opisywania Moskiewskiego Muła, czyli koktajlu alkoholowego Moscow Mule, natknęłam się na rozróżnienie między ginger beer – piwem imbirowym – a gainger ale. Autor książki o koktajlach Rob Chirico pisze w uwagach (tłum. A. Chomczyk, A. Ratajczyk): „Zastąpienie piwa imbirowego ginger ale w Moscow Mule jest równoznaczne z użyciem 7UP w Cuba Libre”. Oczywiście,…

Koktajl i solidny gulasz – z literatury

Dzisiaj zamieszczam tekst kulinarno-literacki, który napisałam do już się nie ukazującego miesięcznika „emFemme”. Nieco go przerabiam. Opisuje potrawy, które pasują znakomicie do dzisiejszego dnia – zimnego i pełnego deszczu. Sięgnęłam do popularnego niegdyś („za moich czasów”), a już chyba raczej nie czytanego pisarza, który debiutował przed wojną. Wtedy był najbardziej znany z antywojennej powieści o…

Z brandy – na jeden z wieczorów weekendu

Skończyliśmy pewną intensywną pracę. Z głową jeszcze pełną korekt i poprawek wkraczamy w weekend. Chcemy się odprężyć, pogadać o czymś innym niż praca, pośmiać się, może obejrzeć jakiś film. Sięgamy po książeczkę Roba Chirico o koktajlach. Stwierdzamy, że to jest to. Znajdujemy opis, który nas utwierdza w naszym wyborze: „W odróżnieniu od Bourbona, brandy […] jest…

Deser na gorąco

W chłodniejszy dzień, po umiarkowanie sycącym obiedzie, ten deser będzie smakował. Może też uprzyjemnić nieco chłodniejszy wieczór. Jest przeznaczony tylko dla dorosłych, bo zawiera alkohol. Przyrządza się go szybko i łatwo. Banany dla dorosłych po mojemu banany wiśniówka wytrawna cukier ciemny listki melisy Banany podlać alkoholem i obrócić je, aby wiśniówka wsiąknęła w miąższ. Wstawić do piekarnika…

Cocktail dla podróżujących

Jak pisze mój najnowszy autorytet w dziedzinie koktajlologii Rob Chirico, koktajl, po który sięgnęliśmy, należy do zagrożonych wyginięciem. Pochodzi z czasów przedwojennych i jest związany z podróżami lotniczymi. Chirico tłumaczy, że loty były wtedy wyjątkowym przeżyciem, które wymagało „godnego utrwalenia”. Wprawdzie nie mamy w planach podróży podniebnych, ale każdą można uznać za godne wydarzenie. Ne…

Amerykański sposób na relaks

To oczywiście koktajl. Alkohol rozcieńczony, sączony przez cały wieczór, a nie wypijany jednym haustem, istotnie odpręża. Byle nie nadużyć, bo popada się w inny rodzaj… zmęczenia. Pamiętam z dawnych lat, że o osobnikach pijanych mówiło się eufemistycznie, że są „zmęczeni”. A więc – koktajl na dobry wieczór. Ale jaki? Wybraliśmy najprostszy. Wziął się z amerykańskich…

Zza baru – pora na rum

Kupiłam w bardzo „taniej książce” zabawną i pożyteczną książeczkę o koktajlach. Autorem jest, jak napisano na okładce, barman, pisarz i entuzjasta drinków Rob Chirico. Opisuje receptury, ale i historię kolejnych napitków (jest ich ponad dwieście!), i sposoby ich przyrządzania oraz podawania, a nawet potrawy czy dodatki do nich zalecane, lub tylko pasujące. Czyta się świetnie!…

Wielkanocne procenty

Teoretyczny podkład pod temat określony tytułem dzisiejszego wpisu znalazłam w „Ilustrowanym Kuryerze Codziennym” z kwietnia roku 1914. Oczywiście, ukazał się przed Wielkanocą. Pisany staroświeckim językiem, przedstawia obyczaje kulinarne, no właśnie: staroświeckie czy nie? Porównajmy. Trzeba wziąć poprawkę na to, że IKC wychodził w Krakowie, a więc w austriackiej Galicji. Obyczaje poszczególnych dzielnic Polski, czy regionów,…

Aperitif na specjalne okazje

Świętujemy rocznicę lub radosne wydarzenie, witamy specjalnie miłych gości, a może po prostu chcemy spędzić niepowtarzalny wieczór? Przygotujmy więc niepowtarzalny aperitif. Na przykład Kir Royal. „Larousse gastronomique” pod hasłem Kir daje krótką notkę, iż „jest to aperitif składający się z likieru z czarnej porzeczki (crème de cassis) i białego wina burgundzkiego (głównie z winogron aligoté)”….

Dla dam – owoce z alkoholem

Na wieczorne spotkanie z przyjaciółkami proponuję koktajl owocowy. Ze szczególnym, słodkim sokiem. Z owoców liczi. Najpierw zaopatrujemy się w puszkę tych owoców. Jeżeli dotąd ich nie próbowaliśmy, warto je wreszcie spróbować. Te owoce, zwane czereśnią lub śliwką chińską, są w Chinach i Indiach uprawiane co najmniej od dwóch tysięcy lat. A więc: wymagają szacunku. Są…

Królowa koktajli

Kto to taki? Ta królowa to Krwawa Marysia, czyli Bloody Mary. Czy zawdzięcza imię rzeczywistej królowej angielskiej z rodu Tudorów, tak nazywanej nie bez powodu? Nie wiem. Wątpię. Koktajl wymyślono zdaje się w którymś z nowojorskich barów w latach dwudziestych XX wieku. Nie wierzę, aby najzdolniejszy nawet barman był takim erudytą. Ale – może?… Dociekania…

Wiosna w kieliszku koktajlowym

Zima zimą, ale wiosna już musi być gdzieś blisko. Muszę w to wierzyć, aby nie zwariować. Nie wiem jeszcze, gdzie jej szukać za oknem, ale w naszym domu pojawiła się wieczorem, po lekturze marcowego egzemplarza „Ilustrowanego Kuryera Codziennego” z roku 1930. Zgrabny felietonik pozostał tam jako ślad dziennikarskiej drogi Jana Lankaua (1890–1972). To bardzo ciekawa…