Jesień, nie ma na to rady

Pierwszy dzień jesieni. Cóż, pożegnajmy lato jak należy.Może papryką? Najpierw wybierzmy się na pobliski bazar. Kupmy ładne szerokie papryki. Czym chcemy je wypełnić? Ja proponuję mielone mięso z indyka (może być inne) i podgotowany ryż, przyprawy. Można dać samo mięso lub sam ryż. Jakie przyprawy? Jakie lubimy. Gdy kochamy jeść na ostro, dajmy dobre chili…

Iwaszkiewicz na wrzesień

Kolejny wiersz z cyklu „Krągłego roku”. A właściwie dlaczego taki tytuł tomiku? Czemu nie okrągły? Krągły, w moim odczuciu, jest bardziej plastyczny niż okrągły, jakkolwiek oba wyrazy są w zasadzie synonimami. Mówimy „krągłymi zdaniami”, toczonymi, gładkimi. Krągły w stosunku do okrągłego lekko archaizuje. Tytuł odbieram więc jako zabieg świadomy na rzecz pojawiającego się u siedemdziesięcioletniego…

Jesienna kuracja kolorem

Mgliste i chłodne ranki, wilgoć w powietrzu, coraz krótsze dnie. Przed nostalgią ratujmy się kolorami jesieni. Idźmy na pobliski bazar. Ucieszą nas stosy pomidorów, papryki, bakłażanów, kolorowych owoców. Czerwone, żółte, pomarańczowe, ciemnozielone, fioletowe. Kupmy dużo papryki, czerwonej słodkiej i ostrej chili, cebulę, pęczki dymki i kolendry. Także 2 pomarańcze, 2 limonki lub cytryny, bazylię i…

Powidła i smak staropolski

 Sobotnia wyprawa na bazar pod Halą Mirowską zakończyła się kupieniem i przytaskaniem do domu 4 kg śliwek, prawdziwych węgierek. Przy inspirującej muzyce kwartetu Leszka Kułakowskiego („Cantabile in G maior”) dało się je bez zmęczenia wydrylować. W rondlu o solidnym dnie postawiłam je najpierw na silnym płomieniu. Zagotowały się i puściły sporo soku. Potem pyrkotały przez…

Znowu risotto. Na piątek

Co ten ryż za mną tak chodzi? Oto kolejny szybki obiad z risottem w tle, u nas był wczoraj. Najpierw zama-rynowałam łososia: skórka starta z limonki, sok z niej wyciśnięty, koperek, czosnek, sól. Klasyka. Tego łososia smaży się kilka minut: na patelni grillowej lub zwykłej, wtedy naodrobinie oliwy lub dobrego oleju. Podaje z ćwiartką limonki,…

Dorsz z roku 1947

Kolejna staroć: wychodzące od roku 1947 „Życie Częstochowy”. Przeciekawe informacje o życiu budzącym się po wojnie. Dzisiaj jak na dłoni widać to stare, przedwojenne, korzeniami sięgające wstecz i to nowe („to idzie młodość”), sięgające gałązkami do naszych czasów, tworzące specyficzną kulturę PRL-u. Całość mamy my, zakładam optymistycznie. Optymistycznie, bo nie wszystko z PRL-u było szczytem…

Muffiny wracają

  Przez całe lato produkcja muffinów u mnie zamarła. Mimociepłych dni, ranki mamy już chłodne. Liście żółkną i brązowieją. W parkupachnie jesienią. Zachciało się ciasta! Wypieki nie są moją mocną stroną. Ale muffiny chyba udająsię zawsze. Nawet z zastosowaniem tego, co lubię: improwizacji. Wczorajzaszalałam. 375 g mąki pszennej pełnoziarnistej, 100 g brązowego cukru,2 płaskie łyżeczki…

Powitanie i Wyjaśnienie…

…na pewno się należy! Od początku roku prowadzę blog kulinarny na stronie, która wypączkowała z miesięcznika „emFemme”; wychodził on tylko pół roku (niestety). Teraz działamy tu: http://www.femmeinfo.pl/ Stronka zawiera różne treści: reportaże, felietony, recenzje… kto chce, ten zobaczy. Rozpoczynając pisanie tam bloga, obawiałam się, że nie będę dość systematyczna. Jakoś wytrwałam. Teraz pomyślałam (namówiona zresztą…

113. wpis

Alina Kwapisz-Kulińska – 07/09/2011 6:39 Wiele osób tej potrawy do ust nie weźmie. Niech nie czytają. Ale ma ona wielu admiratorów. I to wcale nie tylko w Polsce. W kuchniach świata potrawy z podrobów, w tym z tzw. flaków, są znane i cenione. Jeżeli i my je lubimy, wcale nie musimy ich podawać w zgrzebnej…

112. wpis

Alina Kwapisz-Kulińska – 05/09/2011 2:28 Początek tradycyjnego obiadu. Stawiamy na stół polski specjał: zakąski, do tego kto chce może podać zamrożoną czystą żytniówkę. Kieliszki też warto zamrozić. Już przed wiekami Polacy i Rosjanie podawali przed obiadem, dla lepszego apetytu (?), wódkę i zestaw pasujących do niej wytrawnych małych danek. Rosyjskie zakuski trafiły nawet do kuchni…

111. wpis

Alina Kwapisz-Kulińska – 04/09/2011 2:17 Wrześniowa rocznica nieodmiennie przywołuje mi pamięć o tym, co dotknęło moją rodzinę. I chyba każdą rodzinę w naszym kraju. Jak inaczej by się potoczyły losy. Jak inaczej by wyglądał nasz kraj. Nasza kultura. Dzień codzienny. Gdyby nie II wojna światowa i jej żniwo. A co się działo w ostatnich dniach…

110. wpis

Alina Kwapisz-Kulińska – 02/09/2011 7:31 Czasami nachodzi nas fantazja. Niekiedy znajduje ujście kulinarne. No i dobrze. Warto eksperymentować. Obiady stają się ciekawsze. Mój eksperyment piątkowy to łosoś w truskawkach. Do tego miałam ochotę ugotować risotto. I ugotowałam je. Risotto cytrynowe. Sałatę (lodowa) wymieszałam do tego z przekrojonymi truskawkami, polałam winegretem (olej słonecznikowy, ocet malinowy, szczypta…