Król owoców: jabłko

Peany na temat jabłek pisano przez wieki. Cenili je starożytni, stawiano je na stołach średniowiecznych – co zaświadczają „Rachunki” z dworu króla Władysława Jagiełły, są obecne we wszystkich książkach kucharskich, starych i najnowszych. Były składnikiem głównym wielu potraw, nie tylko słodkich, jak kompoty, musy, kremy, ale i dodatkiem – do omletów, naleśników, kasz i ryżu, ciast. Można je jeść także z mięsem. O każdej porze i w prawie każdym zestawieniu.

Bardzo ładną zachętę do jedzenia jabłek odnalazłam w tygodniku „Świat”, ukazującym się w Łodzi w roku 1901, niedawno tu przeze mnie dokładniej opisanym. Jabłko wskazano w nim jako lek „na wszystko”. W zasadzie – słusznie.

Z roku 1926 pochodzi tekst o pożytkach z jedzenia jabłek, zamieszczony w „Ogrodniku”. Jako dwutygodnik ukazywał się w latach 1879–1939. Redagował go Franciszek Szanior (1853–1945). Ten ogrodnik i architekt krajobrazu, wykształcony we Francji, był założycielem kilku parków warszawskich, w tym Skaryszewskiego i Ujazdowskiego, twórcą odnowienia w końcu wieku XIX Ogrodów Saskiego i Krasińskich (odtworzonej ostatnio). No i redaktorem, współzałożyciel pisma promującego uprawę roślin – ozdobnych, ale i jadalnych. Prowadził je wspólnie z innymi znaczącymi ogrodnikami – czyli chyba botanikami-praktykami? – swojej epoki: Edmundem Jankowskim (redaktorem odpowiedzialnym był do roku 1899) oraz Władysławem i Józefem Kaczyńskimi. Tradycja polskiej szkoły ogrodników powinna być przypomniana i stanowczo szerzej dzisiaj opisywana!

Tekst o jabłkach zaczerpnięto z doświadczeń francuskich, Szaniorowi szczególnie bliskich. W zasadzie zawiera porady dietetyczne. Jak zwykle, zachowuję pisownię oryginału. Podpisany jest inicjałem Z. K.

Niepomyślny stan zdrowia żyjącego obecnie pokolenia niepokoi umysły hygienistów i lekarzy. Starają się oni dociec przyczyny tak dziś rozpowszechnionej złej przemiany materji – źródła większości chorób trapiących ludzkość.

Niewątpliwie są oni już na tropie, twierdząc, że źródło złego tkwi w nieodpowiedniem odżywianiu się: D-r. Ratyński rodak nasz i słynny hygienista – lekarz w Paryżu, twierdzi, że należałoby odwrócić ustalony obecnie system żywienia się, według którego na pierwszem miejscu stoi mięso, na drugiem jarzyny, a na trzeciem, jako niekonieczny dodatek – owoce. Zasada, którą on głosi swym pacjentom nakazuje, jako pokarm przedewszystkiem owoce, następnie jarzyny, a wreszcie, jako najmniej odpowiedni – mięso.

W łączności z tem co mówi dr. Ratyński, znajduje się książka p. Henri Leclerc, który, opisując wszystkie owoce Francji, przytacza ich własności hygjeniczno-lecznicze:

J А В Ł K O

Począwszy od najdawniejszych, a skończywszy na dzisiejszych czasach przypisywano jabłku wiele własności leczniczych. W dawnych czasach zalecano sok z jabłek pieczonych przy cierpieniach podagrycznych, uważano go również za antidotum przy epilepsji. Użyte jako deser ułatwia trawienie, wywołując wzmożone wydzielanie się śliny, wskazane szczególnie dla osób jedzących szybko i żujących zamało pokarmy. Jako deser także lub nawet między zwykłemi porami jedzenia zaleca się jabłku osobom cierpiącym na obstrukcję. O ile żołądek nie znosi, lub źle trawi jabłka surowego, zastąpić je można z powodzeniem w formie pieczonej, czy gotowanej. Jako środek niezmiernie odświeżający i gaszący pragnienie cenione jest bardzo jabłko przez wszystkich turystów w podróży.

Jabłko dzięki swemu składowi chemicznemu znakomicie działa we wszystkich przypadłościach artretycznych, podagrycznych, lub wyrzutach skórnych. W tych wypadkach najlepiej działa napój przyrządzony w sposób następujący: Dwa lub trzy jabłka pokrajane w talarki z łupinami należy gotować w litrze wody przez 15 minut, poczem przecedzić. Zamiast jabłek używać można równie dobrze samych skórek staranie ususzonych i utłuczonych na proszek. Łyżkę stołową takiego proszku zaparzać szklanką wrzątku.

Niegdyś używano też jabłek gotowanych z sadłem do wyrobu t. zw. „pomata” do smarowania popękanych warg, czy rąk. Wyraz pozostał trochę zmieniony na „pomada”, jabłko jednak zostało ze składu jej wykreślone.

(Wyciąg z dzieła: Les Fruits de France – Henri Leclerc).

Na koniec fragment tekstu o kuracjach owocami z tygodnika „Kobieta w świecie i w domu” z roku 1934. Pismo opisywałam wielokrotnie. Zajmowało się nie tylko kuchnią, ale i zdrowym odżywianiem się. Tekst na temat diety owocowej, autorstwa Wandy Pomian-Pomianowskiej, jest dopasowany do panującej nam pory roku. Wykorzystajmy ją dla zadbania o zdrowie i urodę. Zamiast suplementów diety, kupujmy owoce, w tym – jabłka.

(…) Koniec lata i początek jesieni, to sezon owocowy w całej pełni, który daje nam możność przeprowadzenia najmilszych kuracji, dla oczyszczenia organizmu oraz żołądka, który jest regulatorem naszego życia, zarówno fizycznego jak duchowego. Do kuracji owocowych używa się winogron, pomarańcz, porzeczek i śliwek [no i jabłek!].

Owoce, jako bogate w substancje mineralne, jak sód, wapno, szczawy alkaiczne i żelazo, działają pobudzająco na ruch robaczkowy jelit i z tego też powodu skuteczne są dla osób prowadzących siedzący tryb życia i cierpiących na zastoiny krwi w organach jamy brzusznej, bóle głowy, bezsenność i t. d.

Kuracja owocowa daje też pomyślne rezultaty w pewnych postaciach kataru żołądka, przeciwwskazana zaś jest przy cierpieniach nerek, katarach kiszek, oraz gruźlicy, a to z powodu swych moczopędnych i rozwalniających własności.

Brak ostrożności, przy przeprowadzaniu kuracji owocowej, może wywołać ciężkie zaburzenia w trawieniu.

(…) Jabłko przez zawartość najcenniejszych dla organizmu soli, żelaza i fosforanów, jest królem owoców, powinno być wyróżniane w szczególności w wypadkach przemęczenia pracą umysłową, anemji, artretyzmu, neurastenji, w każdym wieku.

Korzystajmy ze skarbów, któremi hojnie darzy nas natura, a obfitujących w życiodajną i zdrowotną siłę; dla uzyskania radości życia.

Ten, kto chce kupować jabłka w celach patriotycznych (aby zrobić na złość mocarstwu, które kupowało ich od nas bardzo dużo, a teraz nagle tego swoim obywatelom zabroniło), zapewne wszystkich nie przeje. Niech więc je na zimę zapakuje w słoiczki. Zimą będą jak znalazł. Przetworzą je także ci, którzy jabłonki mają sami lub rosną u rodziny z jabłkowym sadem. Takie jabłka zrywane prosto z drzewa przywiozłam do domu. Sposób ich przygotowania jest bardzo prosty. Trzeba je rozgotować same lub razem z cukrem (można dać żelujący, choć jabłka dzięki zawartości pektyn same tworzą galaretkę), zamknąć gorące w czystych słoiczkach i ewentualnie spasteryzować.

Ciekawy przetwór z jabłek proponowała Irena Gumowska w książce „Czy wiesz, co jesz?”. Dla tych, którzy nie lubią niczego marnować! Zwraca uwagę poetycki wręcz opis banalnego bądź co bądź przetworu.

Galaretka ze spadów

Rozgotować oczyszczone jabłka, ale nie obierane i razem z gniazdami nasiennymi. Przełożyć rozgotowaną masę do woreczka z płótna i nie wyciskając, zebrać sok. Na szklankę soku dać 1 1/4–1 1/2 szklanki cukru. Gotować aż zgęstnieje i kropla płynu spływająca na talerz nie będzie się rozlewać. Gorąca galaretkę wkładać do gorących słoików i zamykać.

Im bardziej będą niedojrzałe jabłka, tym galaretka będzie jaśniejsza – nieomal złota. Im będą dojrzalsze jabłka, tym galaretka będzie ciemniejsza – rubinowa do wiśniowej.

Sok, który nie wyciskany spłynie, sam da galaretkę przejrzystą. Jeżeli woreczek wyciśniemy, będzie galaretki więcej, ale będzie mętna.

Nie miałam spadów, nie chciałam się bawić w wyciskanie soku. Jabłka obrałam, pokroiłam w ćwiartki, zasypałam oszczędnie cukrem i dusiłam we własnym soku. Do jasnych jabłek dodałam – bardziej dla koloru niż smaku – trochę malin i listki mięty truskawkowej (jest taka!). Kto chce, może jabłka całkiem rozgotować, a nawet przetrzeć czy zmiksować. Ja wolę, gdy w musie można znaleźć ćwiartki owoców. Słoiczki różowego jabłkowego przetworu pięknie wyglądają na kuchennej półce. A zimą będzie je można otworzyć, gdy „niczego nie ma w domu”, dodać do naleśników albo… schabowych kotletów. Wtedy trzeba będzie je przyprawić na ostro i słono: solą i pieprzem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s