Resztki na poniedziałek

Po gotowaniu niedzielnego obiadu, po weekendowym przyjmowaniu gości często coś zostaje. Odgrzewane jest nudne, nie zawsze smaczne. Stoi w lodówce, czeka, niekiedy trafia do śmieci. O nie, nie, nie u nie. Popieram każdy ruch i każde działanie sprzeciwiające się marnotrawstwu.

Dlatego lubię zapiekanki. Powstają z nich potrawy niekiedy lepsze od dań, że tak powiem (napiszę), wyjściowych. Pieczenie z sosami, ugotowane warzywa, mięso duszone, kotlety, zwłaszcza te w sosie – wszystko się da spożytkować. Mięsa kroimy w drobne kawałki, rozgniatamy lub mielimy. Podobnie robimy z warzywami. Jeżeli mięsa były bez sosu, robimy sos sami, najlepiej pomidorowy lub biały. W wielkim braku czasu miejmy jakiś słoiczek lub dwa ulubionego sosu gotowego, używajmy nie często, ale traktujmy jako pogotowie kulinarne.

Tymi składnikami przekładamy warstwy makaronu, ryżu, ziemniaków (mogą to także być resztki, skrojone w plasterki lub słomkę). Ja najbardziej lubię w ten sposób wykorzystywać naleśniki. Mogą to być gotowe tortille, które można kupić w supermarketach lub sklepach z żywnością egzotyczną. Te warstwy skrapiamy sosem, jeżeli są za suche.

Dodatkowo można rozmrozić paczkę szpinaku. Lubię te mrożonki – także pozwalają oszczędzić czas. Z czasów PRL-u pamiętam te ciemnozielone tafle, po rozmrożeniu pełne wody, nie zawsze smaczne. Dzisiaj szpinak jest szczęśliwie w wielu rodzajach: klasyczny czyli mielony, w liściach, przyprawiony już śmietaną. Wybierzmy swój ulubiony rodzaj. Wiem, że ambitniej i może zdrowiej przygotować to warzywo samodzielnie, ale nie zawsze jest na to czas, no i nie zawsze ma się je w lodówce. A dyżurne pudełeczko lub torebka szpinaku mogą spokojnie czekać w zamrażalniku.

Naleśniki przełożyłam zmielonymi resztkami mięsa, rozgniecionymi warzywami z rosołu i pozostałościami po sosie bolońskim do makaronu, no i rozmrożonym szpinakiem. Wierzch zapiekanki zalałam sosem, posypałam startym serem. Zapiekałam 20–30 minut; czas zależy od ilości warstw. Podajemy na stół te mocno zagrzane, nie ma co kryć, resztki i rozkoszujemy się nimi, wzbogacając ich smak kieliszkiem wina.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s