W roku 1930 „Bluszcz” kilka odcinków poświęcił kuchni włoskiej. Opisywała ją redaktorka kolumny kulinarnej i poradniczej Elżbieta Kiewnarska, podpisująca się jako „Pani Elżbieta”. Dzisiaj do Włoch rodaków wyjeżdża znacznie więcej niż wyjeżdżało przed wojną. Więcej jest też form takich wyjazdów: od szybkich jak japoński ekspres wycieczek objazdowych, poprzez wczasy pobytowe w hotelu, aż po możliwość wynajęcia…
Tag: stare gazety
Jak odchudzano się w roku 1958
Diety z „Przekroju” już tutaj przypominałam i podawałam nowym adeptom gubienia nadmiaru ciała. Oto kolejna, bardzo leciwa, choć znana i obecnie w nieco zmienionej postaci (jako tzw. dieta kopenhaska). Kto chce wiedzieć więcej, może poszukać na moim blogu przedwojennej diety aktorek – należy do tej samej rodziny sposobów na pozbywanie się kilogramów. Jak w każdym…
Wieczorne orzeźwienie
Sympatyczny smak, duża porcja orzeźwienia, alkohol, ale zawartość procentów niska. Panowie może uznają, że to damskie trunki. Ale nie mam wątpliwości, że znajdą się tacy, którzy z ulgą przy okazji wieczornego drinka – połasują. W „Bluszczu” z lat trzydziestych odnalazłam garść przepisów na koktajle, które, oprócz wymienionych wyżej zalet, mają staroświecki urok. Podam dwa. Resztę…
W roku 1931, w Rosji Radzieckiej
Po przedstawieniu przedwojennej kuchni amerykańskiej, czas zajrzeć przez miedzę, do sąsiada. Toczyło się z nim wojnę. Bano się go, nie tylko ze względu na historyczne zaszłości. Budził lęk, bo nie tylko wprowadzał nowy ład społeczny u siebie, ale nie ustawał w próbach przeniesienia go do innych krajów. Sąsiada pilnie więc w Polsce obserwowano, opisywano, diagnozowano. W…
Przed wojną, w Ameryce
Podawałam tutaj, jak opisywał przedwojenną Amerykę pianista (i felietonista IKC) Wiktor Łabuński, a także, jak ją widział korespondent prawicowego „Prosto z Mostu”. Teraz czas na panie redaktorki z „Bluszczu”. Poopowiadały czytelniczkom, jakie jest to słynne USA, omawiając pewną książkę kucharską. Już jej tytuł wiele mówi o obyczajach epoki (lata 20. XX wieku), mniej zaś kieruje…
Muffiny, ale nie słodkie
Ponieważ jest wyraźnie chłodniej, można wreszcie bez odrazy pokręcić się po kuchni. Aby skończyć torebkę mąki kukurydzianej, wymyśliłam na podstawie kilku różnych źródeł własne Muffiny na grecki smak 250 g mąki kukurydzianej 50 g maki pszennej 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia 0,5 łyżeczki sody kuchennej 250 ml maślanki 125 ml oliwy 250 g sera ricotta…
Szpinak i więcej nic
Kto go nie kocha, nie zje nawet za dużą nagrodę. Ale wiele osób szpinak bardzo lubi. I dla nich dzisiejsze pomysły. Dwa odnalazłam na łamach dziennika „Życie Częstochowy” z roku 1947. Podawano tam, jako „Rady starej gospodyni”, różne propozycje kulinarne, jak na owe czasy i realia dość śmiałe. Podejrzewam, że prowadziła je pewna przedwojenna dziennikarka…
Temat historyczny: zapasy wojenne
O kuchni wojennej już tutaj pisałam. Do tematu wracam po napotkaniu ciekawej notki. Warto ją porównać z cytowanym tu wcześniej przez mnie artykułem z „Bluszczu” z roku 1939, o zapasach wycieczkowych, które mogły jednak służyć i podczas wojennej tułaczki. Swoją drogą, pamiętam z dzieciństwa, że gdy tylko w powietrzu zaczynały krążyć jakieś niepokoje, wykupywano u…
Amerykański sen, czyli o słodyczach
O bogaceniu się, życiowej drodze od pucybuta do milionera (przed wojną jeszcze milion dolarów wystarczał, aby być krezusem), napisał w roku 1938 dla „Ilustrowanego Kuryera Codziennego” Wiktor Łabuński. Jego postać i karierę już tutaj opisywałam. Ten wyborny pianista na krótko przyjechał z Ameryki do Polski, ale miejsca w ojczyźnie nie zagrzał. Wrócił do Stanów, gdzie…
Po angielsku, czyli beznadziejnie
Zagraniczny korespondent IKC Zbigniew Grabowski zamieścił wiosną 1938 roku korespondencję z Londynu. Zawiera akcenty ciekawe dla nas i dzisiaj, choćby dla porównania z tym, co wiemy o przedwojennej Polsce. W tym tekście znajdziemy opis angielskich obyczajów, mentalności, a nawet konkrety w postaci cen czy liczby służby. Bawiący w Anglii rodacy – wiem, że tacy czytają…
Kolorowa bomba witaminowa
Pięknie wygląda, znakomicie smakuje, zadomowiła się na naszych stołach. Zwłaszcza że jest dostępna – za sprawą upraw szklarniowych i globalizacji – przez cały rok. Nie kosztuje już też majątku. Przed wojną i w PRL-u nie była znana tak powszechnie, jak dzisiaj. Z tych czasów pochodzą nasze dzisiejsze treści. To papryka. W „Ilustrowanym Kuryerze Codziennym” w…
Z czereśni, a jeszcze bardziej z wiśni
Kupujemy teraz czereśnie. Ale już niedługo amatorzy tych bardziej kwaskowych owoców będą się cieszyli ich smakiem i tym, co z nich można wyczarować. Na razie, jako przygrywka do rozpoczęcia sezonu na wiśnie, tekst z IKC z roku 1937. Dowiemy się z niego, jakie ich odmiany uprawiano w naszym kraju przed wojną. Kto ma sad i…