Pieczeń to mięso, do którego trzeba podejść z sercem. Inaczej się nie uda. Pieczyste było mocnym punktem staropolskich obiadów. Klasyką pieczeni wołowych są rostbefy, z których słynie kuchnia angielska. A ja najbardziej lubię antrykot. Poprzerastany szlachetnym tłuszczem kawałek przedniej wołowiny zaspokoi najbardziej wymyślne potrzeby kulinarne. Z jego udziałem można przy tym przygotować obiad domowy, bezpretensjonalny,…
Tag: książki kucharskie
Wystarczy jedno słowo: bigos
Bigos opisywałam już w blogu. Także ten bez kapusty, co niektórych bardzo dziwi. Wracam do niego, bo warto. Poza tym mamy koniec Karnawału. Jeżeli chcemy go spędzić towarzystwie, to melduję, że nastał właściwy czas na ten dla nas prawdziwy bigos. Z kapustą. Ale po kolei… Może w punktach? 1. Resztki obgotowanej główki kapusty zostały mi po ugotowaniu gołąbków….
Teolog w kuchni: sos boloński
Tę książkę kucharską dostałam przed laty w prezencie (Krysiu, dziękuję!). Bardzo ją lubię (i książkę, i Krysię). Autor podaje w książce zestaw bezpretensjonalnych i smakowitych przepisów, ale pokazuje także swoją ciepłą osobowość. Napisał ją szwajcarski franciszkanin, teolog niepokorny i kontrowersyjny, b. profesor katolickich uczelni z Lucerny i Rzymu, zawieszany przez Kościół, obecnie wykładający w uczelni…
Zwykle lubiane: gołąbki
Jest to jedna z potraw domowych, przyrządzanych w każdej kuchni nieco inaczej. Potrawa bardzo polska. Skojarzenia kapusty, lubianej przez Polaków od wieków, zwykle z mięsem, ale – jak zobaczymy – nie tylko, stoi wciąż wysoko w rankingu dań najczęściej wybieranych. Są to gołąbki. Czy zrobienie gołąbków jest trudne? Już o tym kiedyś pisałam. Nie. Wymaga…
Z bananami, na słodko
Dawniej takie potrawy nazywano leguminami i nie wyobrażano sobie bez nich obiadu. Nawet skromniejszego. Były to desery, ale takie solidniejsze niż lody czy kompot. Zupa, danie główne, legumina – tak komponowała „Obiady skromne gospodarskie” Maria Monatowa. W młodych latach, gdy wróciłam ze szkoły smarowałam sobie chleb smalcem i, spożywając go, z lubością przeglądałam tworzone przez…
Pieczeń na niedzielę 4
Zacznę od wspomnień. Pierwszą książką kucharską jaką znałam, na której niemalże uczyłam się czytać, była mocno przedwojenna „Kuchnia Uniwersalna” Marii Ochorowicz-Monatowej. To od niej wzięło się moje zainteresowania kulinariami, ona pobudziła moją wyobraźnię ukazując regiony, o których w czasach PRL-u można było tylko marzyć. A niektórzy w ogóle nie wiedzieli, że one istnieją (i może…
Czy to lody, czy nie? Elegancki deser
Czy się różni od sorbetu? Na pewno jest deserem. „Larousse gastronomique” nazywa go granité i pisze, że jest to rodzaj sorbetu włoskiego. Wylansowano go w słynnej paryskiej kawiarni „Tortoni”. Kawiarnia istniała przez cały dziewiętnasty wiek, gdy Paryż był stolicą świata – od roku 1804 do 1893. Dzisiaj występuje już tylko na kartach wspomnień oraz tomów…
O kuchni jarskiej i porach
Polską kuchnię uważa się za mięsną. Ale przecież i warzywa przez naszych przodków były chętnie i często jedzone. Choćby przy okazji licznych postów. Ale nie tylko. W wieku XIX przyszła do nas znajomość kuchni jarskiej, czyli świadomie wykluczającej z diety mięso. Jarosze nie byli liczni, ale zajmowali w kulinariach polskich stały kąt. Powstawały dla nich…
Najwspanialszy lek na stres
Żurek i wszystko jasne. Zupa bardzo polska. Lubiana przez prawie wszystkich. Podawana w różnych odmianach regionalnych. Domowa, choć i w restauracjach chętnie zamawiana. Każdy dom ma swoją tradycję przyrządzania żurku. Tego, który uwiecznił Wojciech Młynarski w piosence cudnie śpiewanej przez Wiesława Gołasa: Marcheweczkę ciach, ciach, ciach,pietruszeczkę ciach, ciach, ciach,porek i selerek trach – siekam. I…
O żółwiach i goździkach
Nie wiem, czy ktokolwiek skorzysta z mojego dzisiejszego przepisu, ale – może?… Ja wiem jedno: żółwia nigdy bym w kuchni nie użyła. Za dużo mam sympatii do tych powolnych zwierzaków, zwłaszcza po tych latach, w których wychowywaliśmy uroczego właściciela skorupy nazwanego przez nas Hendersonem. Oczywiście, takich małych żółwi jak ten nasz kucharze nie używali. Ale…
Na królewski obiad
220 lat temu – 21 stycznia 1793 – został pozbawiony głowy król Francji Ludwik XVI. Jako obywatel równy innym obywatelom był osadzony w więzieniu, sądzony i przez lud skazany. Proces z reporterską dokładnością opisała wychodząca w naszej stolicy „Gazeta Warszawska”, pismo wydawane przez Stefana Łuskinę, jezuitę, który po rozwiązaniu Zakonu stał się wydawcą i redaktorem….
Kasza i sałatka, ale egzotyczne
Kilka razy opisywałam już arabską kaszę burgul. Teraz kolej na zieloną pszenicę. Nazywa się freka (frikeh). Tak przynajmniej widnieje w „Kuchni arabskiej” May S. Bsisu, z której informacji korzystam. Pisze ona, że są to „niedojrzałe ziarna pszenicy, barwy od zielonej do brązowej, uprażone, całe lub tłuczone. Freka nadaje potrawom dymny, orzechowy aromat i smak, co…