No sports

Krakowski „tabloid” i „brukowiec” swoich czasów, czyli „Ilustrowany Kuryer Codzienny”, w roku 1925 zamieścił artykulik wyjaśniający czytelniczkom, dlaczego nie chudną. Zapewne niektóre panie, a i niektórzy panowie, przyjęli najnowsze doniesienia naukowców z ulgą. Tu przypomnę Winstona Churchilla, który w wieku mocno dojrzałym pytany, czemu zawdzięcza długie życie – dożył 91 lat, przy bardzo szczególnym stylu życia…

Dla łasuchów, ale zdrowe

Bierzmy przykład z Francuzów. Obiad bez deseru nie istnieje. No, chyba że ktoś nie jada normalnych francuskich obiadów. Czy desery muszą być niezdrowe, mączne, tłuste? Oczywiście nie. A może podać, na przykład, zamiast kolacji sam deser? Tak zrobiłam. I nie żałowałam. Listopadowa pogoda sprawia, że  mam ochotę na cytrusy. Latem prawie ich nie zauważam, ale…

Ziemniaki Dauphine

Nazywane są także dofinkami. Świetny dodatek do potraw. Na pewno polubią je dzieci. A pewnie i dorosłym będzie smakował ten francuski sposób na obiadowe ziemniaki. Przepis wyciągnęłam z zeszytu zapisanego przez mnie w latach 80., wypełnionego tłumaczeniami kulinariów z niemieckich pism. Długopis już zbladł, ale da się odczytać. Nie wiem, czemu przetłumaczyłam i tę ziemniaczaną propozycję,…

Kapusty woń cudna

No, niestety, trochę się wieszcz Adam zagalopował. Woń gotowanej kapusty potrafi wypełnić całe mieszkanie i klatkę schodową. Ale, raz, dwa razy do roku… chyba domownicy i sąsiedzi wybaczą. W nagrodę czeka ich bigos. Skąd pomysł? Najpierw odkryłam pierwszy numer zasłużonego dla ukraińskiej polskości „Dziennika Kijowskiego”. Redakcja mieściła się przy ul. Institutskoj nr 18. Był w…

Czekolada z kropelkami

Chcemy mieć napój aromatyczny i rozgrzewający? Przygotujmy dzbanek gorącej czekolady. Napój zróbmy z gorzkiej czekolady o wysokiej zawartości kakao, jakkolwiek nie jest to jedyne kryterium wyboru. To nasz osobisty smak zadecyduje o tym, jaką czekoladę polubimy. Niczego lepszego niż metoda prób i błędów nie wymyśliłam, przez wybieranie trzeba przejść samodzielnie. Dalej jest już prościej. Czekolada…

Grejpfrut z przedwojennym sznytem

Przed wojną dopiero szukały miejsca na stole. Potem zniknęły. Po wojnie zaczęły się pojawiać nieśmiało w latach „dobrobytu Gierka”, czyli 70. XX wieku. Było ich jednak mało i były drogie. Dzisiaj te owoce – żółte, te z czerwonym wnętrzem, a ostatnio i o pięknej zielonej skórce (sweetie) – są nam znane bardzo dobrze. „Grejpfrut umiejętnie…