Zajrzeliśmy wczoraj na Mazury. Przywieźliśmy świeżego pstrąga. Taka ryba najbardziej smakuje po prostu usmażona. To nic trudnego, ale zawsze warto sprawdzić, jak radzą smażyć inni. W zasadzie wszyscy tak samo.
Np. tak, jak podaje Rebekka Wolf, niemiecka Żydówka, autorka książki, której polski tytuł brzmi: „Kuchnia koszerna. Podręcznik dla każdego żydowskiego domu, zawierający najrozmaitsze sposoby i przepisy gotowania i pieczenia…”. Mam reprint polskiego tłumaczenia z jej niemieckiego, XII wydania. Z roku 1904. Wtedy książka ukazała się w Polsce po raz pierwszy. Zawiera kuchnię Żydów niemieckich i austriackich. Tłumaczka o inicjałach H. S. K. wydanie tej cennej książki poprzedza przedmową, w której tłumaczy (przemowę i przepis podaję w pisowni oryginału):
Łaskawe czytelniczki znajdą w tym dziele setki wypróbowanych i cennych rad i przepisów, przyczem uwzględniliśmy i tradycyjne, nieco od niemieckich różniące się wymagania kuchni naszej nie zapominając przytem o należytem obserwowaniu prawideł religijnych, co powinno być osnowa i podstawą każdej żydowskiej rodziny.
Książka Rebekki Wolf (née Heinemann) po raz pierwszy ukazała się w Berlinie w roku 1856, miała tytuł: „Kochbuch für Israelitische Frauen: Enthaltend die verschiedensten Koch- und Backarten, mit einer vollständigen Speisekarte, so wie einer genauen Anweisung zur Einrichtung und Führung einer religiös-jüdischen Haushaltung” To dziełko miało 14 edycji. Ostatnie wydanie tej książki, bardzo rzadkie, ukazało się w roku 1935, w Niemczech już hitlerowskich, we Frankfurcie n. Menem.
A oto Rebeki Wolff
Smażony szczupak
Używamy zwykle do tej potrawy małych szczupaków, które oskrobujemy tylko, oczyszczamy z wnętrzności i obmywamy, następnie kładziemy w tartą bułkę (lub mąkę) z solą zmieszaną, a później smażymy na maśle, aż są wszędzie brązowe. Gdy mamy do czynienia z dużemi rybami, muszą one być naprzód rozpłatane, pokrajane i jeden raz zagotowane w słonej wodzie, a dopiero później w zwykły sposób smażone. Kartofle gotowane z łupiną albo bez niej w słonej wodzie nadają się do wszelkich ryb w maśle. Można je spożywać również z chrzanem.
Ja usmażyłam tak pstrąga. Obtoczyłam go starannie w mące zmieszanej z solą. Smażyłam w oleju słonecznikowym. Podałam z cytryną. Kto chce, może na wierzch ryby położyć kosteczki świeżego masła. Do tego sałata i pieczywo.