Dwie ryby i pomidor

Przypomnę obiad, jaki jedliśmy na tarasie domku w Le Cap d’Agde. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby ten smak odnaleźć i w Warszawie. Wystarczy kupić świeże ryby. Tam użyłam ryb, z których części gotowałam zupę rybną. Były to: żabnica i merlan.   Obie to smaczne ryby morskie. Żabnica jest uważana przez niektórych za najsmaczniejszą i,…

Pozdrowienia ­znad morza plus zupa

Gdzie jestem? Nad morzem. Co robię? Odpoczywam. Także od bloga. Ale wcale nie od poznawania nowych smaków i zbierania wrażeń kulinarnych. Będę do nich wracać po powrocie. Zapisałam bowiem sobie to i owo. Na razie drobny wstęp do tych zapisków. Z niego będzie można się stopniowo dowiedzieć, gdzie jestem. Rano poszliśmy  na targ w pobliskiej…

Coś z ryb i coś z warzyw

Podobna fasola jest u nas nazywana „mamut”. Z racji rozmiaru. Jest żółta. Tu kupiłam zieloną. Szerokie strąki są długie na ponad dwadzieścia centymetrów. Wyglądają bardzo solidnie. Z tej fasoli stworzyłam coś, co można podać jako dodatek do obiadu (kurczak, ryba) lub jako danie samodzielne samodzielne. Zasmakuje zwłaszcza tym, którzy nie jedzą mięsa. Fasola szeroka z…