Kolejny wiersz z cyklu „Krągłego roku”. A właściwie dlaczego taki tytuł tomiku? Czemu nie okrągły? Krągły, w moim odczuciu, jest bardziej plastyczny niż okrągły, jakkolwiek oba wyrazy są w zasadzie synonimami. Mówimy „krągłymi zdaniami”, toczonymi, gładkimi. Krągły w stosunku do okrągłego lekko archaizuje. Tytuł odbieram więc jako zabieg świadomy na rzecz pojawiającego się u siedemdziesięcioletniego…
Tag: książki
100. wpis
Alina Kwapisz-Kulińska – 15/08/2011 1:12 Na deszczowe lato dobra i poezja. A więc Jarosław Iwaszkiewicz i kolejny miesiąc przez niego przeżyty i opisany. Przeżyjmy go dobrze i my, nie przejmując się deszczem. Ale czy rzeczywiście myśląc o jesieni?… Wolałabym temat jesieni odłożyć do… października. Przecież mamy lato, panie Jarosławie! Sierpień Blask na drzewach jakiś chorykuropatwy…
89. wpis
Alina Kwapisz-Kulińska – 26/07/2011 2:02 Nie zapomniałam o „Krągłym roku” Iwaszkiewicza i kolejnym opisanym przez niego miesiącu. Po prostu czekałam na lipiec taki, jaki ona widział: pełen słońca, złotych kłosów, lip pachnących w upale. Chyba już się takiej pogody nie doczekamy. Może więc wspomnijmy, zanim się skończy tegoroczny, jaki może być lipiec (i na pewno…
87. wpis
Alina Kwapisz-Kulińska – 22/07/2011 9:14 Kochacie antykwariaty? Bo jak tak. Stare książki mają szczególny urok. Dlatego wielką radość sprawił mi prezent w postaci „A Handbook of Cookery” autorstwa małżonki Conrada-Korzeniowskiego, Jessie Conradowej (Janie, dziękuję na piśmie!). Jest to pierwsze wydanie (było więcej?) z roku 1923. Czytałam wzmiankę o tej książeczce, bodajże w przedwojennych „Wiadomościach Literackich”….
69. wpis
Alina Kwapisz-Kulińska – 15/06/2011 1:55 Czerwiec w kalendarzu. Sto lat właśnie mija od wakacji w dworze w podłódzkich Byszewach, które Jarosław Iwaszkiewicz zapamiętał na całe życie. Przez lata były dla niego inspiracją. Z Byszew wzięły się opisywane przez niego młyny, stamtąd zaczerpnął kilka postaci i pejzaży uwiecznionych w prozie, z tych podłódzkich okolic wiele razy…
68. wpis
Alina Kwapisz-Kulińska – 11/06/2011 7:25 Modne obecnie powieści kryminalne szwedzkich autorów, oprócz mrocznej atmosfery i wymyślnych zbrodni, opisują codzienne zwyczaje naszych sąsiadów zza Bałtyku. W przeczytanej przez mnie ostatnio książce Camilli Läckberg pt. „Ofiara losu” (użyłabym raczej liczby mnogiej, ofiara losu była niejedna) policjanci na okrągło zajadają się bułeczkami cynamonowymi. To przypomniało mi, że chyba…
65. wpis
Alina Kwapisz-Kulińska – 30/05/2011 12:09 Czy bierzecie książki w podróż? Ja zawsze. Lektury na te wyjazdy dłuższe bywają różne: książki, których się nie dało doczytać w domu i te, które specjalnie się kupiło lub pożyczyło na podróż. Taką, w moim wypadku, były „Listy z podróży” Karela Čapka. Już ją przeczytałam. Urocza książka. Pachnąca nie tylko…
52. wpis
Alina Kwapisz-Kulińska – 05/05/2011 11:21 Majowe dni rozpoczynają się niestety z chłodem i z namysłem (co do ciepła przynajmniej). Dni długie, mroźne (!) poranki i wieczory jednak nie zapraszają do spacerów, a tym bardziej do słuchania słowika w grodzie. Bzy rozkwitają powoli, jak i świeczki na kasztanach, rano trawę pokrywa warstewka szronu. Na szczęście w…
42. wpis
Alina Kwapisz-Kulińska – 10/04/2011 5:27 Czekamy z obiadem na Miłych Gości. Mamy taki zwyczaj, że co jakiś czas spotykamy się na obiedzie połączonym z seansem filmowym. W menu jest jakaś kuchnia narodowa, pasująca do filmu. Tym razem mamy zaplanowane „Postrzyżyny”, opowiastkę Hrabala w uroczej wersji Jirziego Menzla. Książeczka leży obok telewizora, warto ją przeczytać. Nie…
41. wpis
Alina Kwapisz-Kulińska – 06/04/2011 3:00 Najokrutniejszy miesiąc to kwiecień. Wywodzi z nieżywej ziemi łodygi bzu, miesza Pamięć i pożądanie, podnieca gnuśne korzenie sypiąc ciepły deszcz. Zima nas otulała i kryła Ziemię śniegiem łaskawym Tak Czesław Miłosz wstąpił na „Ziemię jałową” T. S. Eliota. Pracował nad jego wierszami w mrokach okupacji. Fragmenty ukazały się już w…
31. wpis
Alina Kwapisz-Kulińska – 16/03/2011 10:30 Los bywa łaskawy dla zainteresowań. Zauważyłam, że gdy chodzę wokół jakiegoś tematu, wpadają mi w ręce – i do głowy – związane z tematem znaleziska. Interesuje mnie postać Zuzanny Ginczanki; opisałam ją już dość szeroko, wykorzystując znalezione tylko przez mnie fakciki; tekst można znaleźć na naszej stronie w zakładce „Niebanalne…
29. wpis
Alina Kwapisz-Kulińska – 13/03/2011 8:57 Żydowska tradycja rzucona we współczesny świat. Najwyższe duchowe wzloty, szukanie Ha-szem (Boga, którego imienia się nie wymawia) poprzez wypełniane dokładnie micwy (nakazy religijnego prawa żydowskiego, jest ich 613) przeplatane z rozwiązłością i zażywaniem narkotyków (bez wpadnięcia w nałóg). Wszystko to robi jedna osoba, Reva, córka rabina, wnuczka szanowanego rabina Manna….