Skromne obiady gospodarskie

Tytuł zaczerpnęłam z mojej ukochanej książki z dzieciństwa (naprawdę!): z „Uniwersalnej książki kucharskiej” Marii Monatowej. Otwierała mi perspektywę zupełnie inną od tej, którą miałam przed oczami. Można powiedzieć, że nauczyła mnie patrzenia historycznego. Podobnie zresztą jak opowieść o sierotce Marysi Marii Konopnickiej. Obie pozycje (może jeszcze „Trzech Budrysów” czy „Pani Twardowska” Mickiewicza) były napisane językiem,…

Na słodkie przyjątko

Od czasu do czasu coś się dzieje takiego, że… muszę coś upiec. Po prostu muszę, choć zdolności ku temu mam umiarkowane. Ale entuzjazm mnie niesie! Sięgam więc po najprostsze przepisy. Często są to jeszcze te zapamiętane z rodzinnego domu, na które recepty podyktowała mi Mama (też nie miała ambicji cukierniczych, ale kilka ciast opanowała). Ale…

Na przystawkę lub do zimnego bufetu

Gdy przyjmuję miłych sercu gości, lubię przed daniem głównym podać coś lekkiego, drobnego, zapowiadającego dalszą część posiłku. Coś na apetyt. Kilka takich zimnych potraw może połączyć i nimi wypełnić cały program kolacji. Należą do nich zimne mięsa lub ryby, sałatki, potrawy z sera lub jaj, potrawy z rozmaitych warzyw. Skomponowane tak, aby cieszyły oczy i…

Kuchni włoskiej inna odsłona

W poprzedniej odsłonie kuchni włoskiej po polsku opisałam jedną potrawę – makaronowe rurki cannelloni. Dzisiaj czas na ambitniejszy opis włoskiego obiadu. A właściwie niby-włoskiego. Dlaczego niby? Bo nie roszczącego sobie pretensji do czystej włoszczyzny (czyli kuchni z Włoch, a nie zestawu warzyw do gotowania zupy). Produktów i półproduktów do takiego obiadu jest mnóstwo. Mamy oryginalne…

W stylu włoskim

Po świętach, które często skutkują zapchaniem brzuchów i lodówek, gdy już się uporamy z resztkami, mamy ochotę na smak inny niż swojski. Lubimy kuchnię śródziemnomorską? Pewnie tak. Od polskiej lżejsza, zdrowsza, a przy tym u nas z tradycjami – przyswajana do wieku szesnastego, od przybycia królowej Bony i wyjazdów Polaków na włoskie uniwersytety. Przez wieki…

Obiady codzienne

Codzienne gotowanie dla niektórych jest zmorą, ale przecież może być kreatywną przyjemnością. To zależy od nastawienia. Bo przecież jeść trzeba. Na chodzenie po restauracjach albo zamawianie jedzenia dowożonego z nich do domu nie każdego stać. Oczywiście, nie zawsze mamy czas, aby spędzić w kuchni godzinkę.  Ale jednak na pewno nie przez wszystkie dni tygodnia mamy…

Zimowa cebula

Mimo że zima łagodna, zdarza się wracać do domu i pragnąć ciepła domowego ogniska. A przy czym się lepiej niż rozgrzejemy, jak nie przy stole? Sięgamy po to, co pięknie pachnie i smakuje – także za sprawą korzennych przypraw. Kiedyś były niesłychanie egzotyczne, dzisiaj nam spowszedniały. Świat stał się mniejszy, także kulinarnie. Oczywiście, nie znaczy…

Rozgrzewamy się!

Zima w pełni. Nie bardzo mroźna, nie bardzo śnieżna, ale jednak… Wcześnie zapada zmierzch, wieje zimny wiatr, coś pada. Po powrocie do domu, głodni, z przyjemnością się rozgrzejemy. Na rozgrzewkę warto też zaprosić przyjaciół. Są takie potrawy, które teraz spodobają się i dobrze zrobią każdemu. Na początek grochówka. Kto chce i tak lubi, może ją…

Co podać w galarecie?

Potrawy w galarecie kiedyś nazywano auszpikami. Opisałam je w mojej „Encyklopedii kulinarnej”, co przytoczę po lekkiej redakcji tekstu: Auszpik – nie jest to danie ściśle mięsne; nazywa się tak zastygły wywar mięsny lub rybny. Na popularne nóżki w galarecie można powiedzieć albo nóżki w auszpiku, albo auszpik z nóżek. Zależnie od tego, czy galaretkę potraktujemy…

Obiad poświąteczny

Może nie wszyscy, ale większość z nas jest zmęczona potrawami ze świątecznych stołów. Pojawiają się na nich raz w roku, na niektóre czekamy jak na pierwszą gwiazdkę, ale… przejadają się szybko, nieraz dlatego, że nie smakują tak, jak przed laty. A przecież i po świętach mamy różne okoliczności, aby przyjmować gości czy rodzinę. Kilka dni…

Obiady przedświąteczne

Przedświąteczny czas ma to do siebie, że jesteśmy zabiegani, w pośpiechu odwiedzając sklepy, które przez cały rok omijamy – na przykład szukając w nich prezentów. A ci, którzy zapraszają rodzinę na święta, dodatkowo odbywają rundy po hipermarketach lub bazarach – kupując produkty spożywcze, często też takie niekupowane przez cały rok.A przecież jeść trzeba. Dobrze, gdy…

Kolory jesieni zimą

Dania jeszcze listopadowe opisuję w grudniu, od razu to przyznam, ale to niczego nie zmienia. Wszystkie produkty znajdziemy jeszcze na stoiskach, a kolorowe dania z nich przygotowane pozwolą odskoczyć od zimowych bieli i szarości. Zacznę mocnym akcentem, czyli pieczoną kaczką. Lubię ten drób. Ale na pewno nie latem. Jesienią może wracać na stół, gdy kroją…