Znowu mielone

Przy czym „znowu” jest ode mnie, a nie od zaproszonej na obiad rodziny. Proponuję im egzotyczne kari, wymyślne humusy, rozkoszne czebureki, a słyszę pytanie: „czy mogą być mielone?”. Na szczęście, nie zawsze, ale raz na jakiś czas. No i zabieram się za te mielone. Jak je przygotować, opisała w roku 1926 Pani Elżbieta, czyli Elżbieta…

Placki: moje, z roku 1927 i 1993

Będzie dzisiaj aż sześć przepisów na placki, nazywane z francuska tartami. Słone i słodkie. Są wygodne, bo na ciasto – zwykle kruche lub francuskie – można nałożyć to, co mamy pod ręką. Przyrządza się je szybko. Wyglądają zwykle efektownie. I są smaczne. Czegóż chcieć więcej. Należą do tych znakomitych potraw, które przyrządzimy, gdy „niczego nie…

Po burgundzku

Tytuł zapowiada wiele smacznego, prawda? A Wołowina po burgundzku (boeuf bourguignon) to jedna z najbardziej znanych potraw z kuchni francuskiej. Mięso duszone w winie (no, jakże, w burgundzie!) z dodatkami. Gęsty brunatny sos pełen aromatów. Smakuje, gdy podamy do niego po prostu bagietkę. Nie jest to danie wytworne, należy raczej do kuchni domowej, nawet jeżeli…

Dynia raz jeszcze

Została mi połowa dyni, którą zużyłam na zupę. Co z niej ugotować? Może dyniowy gulasz? (Nazwy „gulasz” używam nieprecyzyjnie, w potocznym wyrażeniu na oznaczenie potrawy pokrojonej w kostki i duszonej, z węgierskim gulaszem nie ma nic wspólnego). Wymyśliłam go od a do z. Potrawa prosta, cały smak zwiera w kombinacji przypraw. Przyrządzimy ją w małe…

Dynie są piękne!

Jesienne dynie niezmiennie mnie zachwycają. Intensywne kolory i zwykle pękate kształty oraz solidne rozmiary przyciągają wzrok na bazarowych i przydrożnych straganach. Ale te małe, dekoracyjne a nie przeznaczone do jedzenia, też są urocze. Wielką dynię dostałam od Przyjaciółki. Wyhodowała ją w ogródku; Bożenko, dziękuję! I co zrobić z taką dynią? Obrać. Pokroić w kawałki. Można…

Kurczak i sałatka, ale po arabsku

No i znowu, mimo obietnic sobie dawanych, kupiłam książkę kucharską. Nie mogłam się oprzeć pokusie i – zgodnie z radą Oskara Wilde’a – aby ją zwalczyć, uległam jej. Urzekła mnie barwna okładka, a i opisywana kuchnia libańska wydała mi się ciekawa. Niektórzy uznają ją za jedną z najlepszych na świecie, cokolwiek to znaczy. Autorką jest…

Jesienią z pomysłem

Codzienne obiady nie muszą być nudne. A ich przygotowanie wcale nie musi pochłaniać dużo czasu. Wystarczy pomyśleć przy robieniu zakupów i kupić coś niebanalnego, nawet jeden produkt, aby dania obiadowe gotować z pomysłem. Warto też coś takiego szczególnego mieć w zapasach. Pomoże ugotować obiad, „gdy niczego nie ma w domu”, jak pisały autorki starych książek…

Rozgrzewające obiady

Jesienią jemy kaloryczniej. Szukamy ochrony przed chłodem. Wśród potraw rozgrzewających w tradycji polskiej mocne miejsce zajmują zupy. Tak, tak, parę łyżek treściwego krupniku czy grochówki, a nawet „biurowej kartoflanki”, którą wyśpiewał Wojciech Młynarski, potrafią ocieplić nas wewnątrz i na zewnątrz. Nie rezygnujmy z zup! A ponieważ nie jadamy już tak tłusto i mięsnie jak nasi…

Cztery sałatki i poncz

Tytuł nawiązuje świadomie do filmu o weselach i pogrzebie. (Nawiasem, chętnie bym do niego wróciła; czy się nie zestarzał i śmiech się w nim miesza z łzami?). A treść wpisu odzwierciedli menu spotkania z moimi kochanymi Przyjaciółmi. Takiego na pożegnanie lata, a powitanie jesieni. Postanowiłam uczcić ją staroświeckim i bardzo rzadko dzisiaj podawanym napojem alkoholowym…

Z przysmaków jesieni – grzyby

Kurki. Bardzo lubię i zbierać te żółciutkie grzybki (przed laty, z dziećmi, mieliśmy nasz Kurkowy Zagajnik), i je przyrządzać, i jeść. Pojawiają się wcześnie latem, ale, o dziwo, jeszcze są! Skorzystałam z tego i je kupiłam. Gdy się zastanawiałam, co z nich wyczarować, swoim zwyczajem wykonałam kwerendę po starych gazetach. O kurkach sympatycznie pisał damski…

Lato żegnamy strączkowymi

Kalendarz, ale i pogoda za oknem, mówią nam, że jesień już stoi na progu. Wymęczyły nas tegoroczne upały? Czas się cieszyć z chłodu. Albo na chłód narzekać. I odpowiednio do pory roku się odżywiać. Pożywniej, dostarczając większej porcji energii i witamin chroniących przed jesiennymi grypkami i katarami. Może wprowadzić na jesienne stoły warzywa strączkowe? Będą…

Resztki! Resztki!

W poprzednim wpisie opisałam, jak piekłam kurczaka. Do pieczenia zwykle odcinam z niego cały grzbiet. Wymaga to pewnej wprawy, ale gdy się ma nożyce do drobiu lub dobry nóż – za drugim razem idzie łatwiej, a za trzecim to rutyna. Otóż z kości, którymi głównie jest ten grzbiet, warto ugotować jakąś zupę (u mnie to…