Mróz pokłuł nam twarze. Mimo ciepłych ubrań wróciliśmy zziębnięci. Obiad udało się przygotować szybki i rozgrzewający. Z pomocą przyszła tajska pasta Tom Yum, znakomita do przyrządzenia szybkiej i bardzo smacznej zupy. Wystarczyło ponadto ugotować ryż i przygotować sałatkę. A nawet dwie, w tym jedną z samych warzyw, drugą pożywniejszą, coś jakby dodatkowe źródło białka.
Zaczęłam od przygotowania ryżu shinode. Wiem, to kleisty ryż do sushi. Ale do naszego obiadu pasował znakomicie. Przed zagotowaniem, trzeba go dobrze wypłukać w zimnej wodzie. Warto to robić do czasu, aż woda będzie krystaliczna. Ryż zalewamy wodę bez soli (w ilości na 1 szklankę ryżu ok. 1,3 szkl. wody), zagotowujemy, trzymamy na ogniu pod pokrywką 15 minut. Wyłączamy ogień, przemieszany raz ryż trzymamy dalsze 10 minut pod przykryciem. Gdy się gotuje i zaparowuje po ugotowaniu, szybko przyrządzamy z gotowej pasty zupę tom yum. Wstawiamy wodę do zagotowania. Płuczemy i obieramy ze skórek pieczarki, kroimy je na jednakowe kawałeczki. Płuczemy, ew. doczyszczamy z czarnych żyłek oraz błonek krewetki (gdy są odgotowane, świeże lub mrożone). Do wrzącej wody wrzucamy odpowiednią porcję pasty tom myum (proporcje są opisane na opakowaniu) oraz pieczarki i krewetki. Ja na końcu dodałam mleczko kokosowe z puszki.
Gdy zupa się gotowała, szybko pokroiłam warzywka na sałatkę. Co mamy w lodówce? Ja miałam cykorię, zielony ogórek, papryczki chili. Ale może być też cebulka (np. dymka lub szalotka, ale i zwykła), sałata, wreszcie mango lub papaja (zetrzeć w wiórki). Miałam także sezam, uprużyłam go na patelni, na końcu dałam wiórki kokosowe, to dorzuciłam do warzyw. Doprawiłam sałatę olejem (ryżowy) i lekko octem (też ryżowy). Solimy, słodzimy, przyprawiamy pieprzem lub sypkim albo pokruszonym chili. A może mamy jakieś świeże zioła? Dodajemy.
Sałatę ustawiłam na tacy. Ponadto otworzyłam świeżo kupioną puszkę przegrzebków. Wymieszałam je w miseczce z pokrojoną papryczką chili i selerem naciowym. Ryż wyrzuciłam do miski, wymieszałam z solą oraz sosem ostrygowym, cukrem (odrobina) i octem ryżowym (kilka kropel). Zupę wlałam także do miseczek. Resztę gorąceej zupy podałam w garnku.

Oto szybki obiad. Aromatyczny. Rozgrzewający. Pasował do niego kieliszek przywiezionej z Hiszpanii (wakacje…) manzanilli.