Po wielu dniach za stołem

Być może jeszcze ten tydzień oznacza dla niektórych zjadanie różnych zapasów sylwestrowych, a nawet świątecznych (mnie wczoraj, wbrew rozsądkowi, spotkało zjedzenie ostatniego kawałka pewnego urodzinowego tortu, ale był taki czekoladowy…), ale już po kolejnym dłuuugim weekendzie warto się będzie wziąć za dobrą figurę. Oto kolejna porada dietetyczna (i informacja zarazem) z codziennej gazety „Czas”. Jest…

Z alkoholem czy bez

Dzisiaj coś z roku 1904. Tytuł pełny: „Wstrzemięźliwość. Dodatek miesięczny do ‘Posłańca Niedzielnego” dla Bractwa Wstrzemięźliwości”. I wszystko jasne. Ciekawe jest to, że pismo ukazywało się we Wrocławiu, w języku polskim. Zresztą niezłym (tradycyjnie cytuję zgodnie z oryginałem). W roku 1904 ukazywało się jako rocznik piąty, miało więc czytelników. Stopka opisuje je tak: Redaktor Prof….

Uroda i zdrowie za pół darmo

W nowym roku chce się pięknieć, zdrowieć, mądrzeć. Nie wiem, czy pocieszające jest to, że nasze prapra- i prababcie dokładnie tego samego chciały gdzieś w okolicach 2., 3., no może jeszcze 4. stycznia. Bo już tak około 15. jakoś się o tym zapomina… Ale jednak w tym roku może będzie inaczej? Aby tak było, trzeba…

Noworoczna zabawa z drobiem

Zauważyłam, że kaczki i gęsi na stołach zrobiły się modne. Popieram tę modę i się z niej cieszę. Zawsze je lubiłam. Chętnie je przyrządzam i… zjadam. Nowy Rok zwykle witam indykiem, ale nie dostałam go (czy raczej jej, bo przecież kupujemy indyczki), a nie chciało mi się biegać po mieście i szukać. Kupiłam więc gęś…