Noworoczna zabawa z drobiem

Zauważyłam, że kaczki i gęsi na stołach zrobiły się modne. Popieram tę modę i się z niej cieszę. Zawsze je lubiłam. Chętnie je przyrządzam i… zjadam. Nowy Rok zwykle witam indykiem, ale nie dostałam go (czy raczej jej, bo przecież kupujemy indyczki), a nie chciało mi się biegać po mieście i szukać. Kupiłam więc gęś (bo była).

Wczoraj natarłam  gęś – po opaleniu tuszki z piór (niestety, takie się ostatnio kupuje) – olejem z zestawem przypraw i zostawiłam na całą noc w chłodzie. Zastosowałam inne niż zwykle (czyli tradycyjny majeranek lub rozmaryn). Są to przyprawy, które poznałam dzięki Danie, mojej przyjaciółce z Jerozolimy. To sumak i zatar. Nie wiem, czy można je stosować razem, czy ktoś to robi. Ja zrobiłam.

Na razie słówko o obu mało znanych przyprawach. Zatar i sumak są pochodzenia arabskiego i w Izraelu także popularne. Zatar składa się gównie z tymianku i sezamu, ma ich smak. Sumak z… sumaku (słyszałam też nazwę somek), ma smak lekko kwaskowy i oryginalny kolor bordowy. Obie są znakomite po wymieszaniu z oliwą. Można używać ich do smarowania chleba. Od Dany mam przepisy na cebulowe sałatki z sumaku.

1. Z zielonej cebulki, cytryny i sumaku:  miesza się pęczek zielonej cebulki, pokrojonej grubo, 1 małą cytrynę, pokrojoną na małe kawałeczki razem ze skórką, 1 czerwoną paprykę pokrojoną w paski,  łyżkę oliwy i łyżkę sumaku oraz sól do smaku. Po wymieszaniu sałatka ma się przegryźć z godzinkę.

2. Z cebuli i sumaku: 1 duża cebula, pokrojona na plasterki, pęczek natki pietruszki, posiekanej drobno, 1/2 łyżki sumaku, nieco cynamonu w proszku, łyżeczka soku z cytryny, łyżeczka oleju, sól do smaku. W słoiczku sałatkę można trzymać przez kilka dni.

No, ale ja, jak już pisałam, najpierw natarłam obiema przyprawami gęś. Czekała przez noc na nadzianie. Teraz się piecze. Farsz zrobiłam ze zmielonego mięsa z indyka (w jakiejś postaci więc będzie na stole), pokrojonego selera naciowego wymieszanych z bułką tartą, rodzynkami, żółtkami i pianą z białek. Do tego podam brązowy ryż z Camargue, sałatę z rukoli i mandarynek i, dla amatorów, sałatkę z sumaku nr 2.

Dodaj komentarz