Szpinak listopadowy

Jedzenie szpinaku w postaci liści świeżych, nie obgotowanych, nie jest w naszym kraju popularne. Choć trzeba przyznać, że ten francuski obyczaj coraz mniej dziwi, a sałatki ze świeżego szpinaku zyskują uznanie coraz powszechniejsze. Ja je bardzo lubię. Odnalazłam kiedyś w „Ilustrowanym Kuryerze Codziennym” z roku 1933 przepis na szpinak, który wówczas zadziwiał, a mnie wydał…

Sałatek dzień trzeci: bardzo powszedni

Nazywamy je sałatkami, ale właściwie te, które proponuję, są surówkami. Oczywiście, warto je przyrządzać z mało znanych warzyw i owoców, ale przecież nie tylko! Lubimy wszak także warzywa swojskie, o smakach sprawdzonych. Można je podawać na różne sposoby: od tradycyjnych, tak, jak się jadło u Mamy czy Babci, po oryginalne, bardziej współczesne lub choćby –…

Fenkuł w sałatce

Fenkuł, czyli koper włoski. Po włosku to finocchio, po francusku fenouil, po angielsku fennel. Jest bardzo smaczny zwłaszcza dla tych, którzy lubią smak anyżowy. Znajdziemy go zarówno w jego charakterystycznych bulwach, jak i w nasionach, nieco podobnych z wyglądu do kminku. Te bulwy to właściwie mięsiste liście. Pochodzi z południa Europy. Jest jarzyną typową dla…

Problem linii z historią i sałatką w tle

Dzisiaj znowu będzie do poczytania. Choć temat zilustruję bardzo prostym przepisem, specjalnie dla tych, którzy przepisów u mnie szukają (dziękuję za ciepłe słowa, BenFranklinie). Rok 1934. We Francji potężne zamieszki, wojsko na ulicach, karabiny przeciw demonstrantom atakującym Izbę Deputowanych, wyrastają barykady. Jak pisze korespondent, „na placu Rivoli wśród ogłuszającego huku płonął gaz świetlny, wydobywający się z…

Owocowo na niedzielę

Po niedzielnym obiedzie albo na niedzielny podwieczorek – podajmy owoce. O persymonie, nazywanej także kaki, a ostatnio sprzedawanej jako szaron (sharon), już kiedyś pisałam. Znowu te smaczne owoce są w naszych sklepach. Nie bójmy się ich. Pasują zresztą nie tylko do deserów, ale o tym kiedy indziej. Lubiane prawie przez wszystkich są świeże sałatki owocowe. Wyglądają ładnie,…

Dodatek do obiadu pełen koloru

Czy to nie ryzykownie powiedzieć o kapuście, że jest piękna? Jednak nie. Bo dzisiejsze odmiany kapusty potrafią być roślinami dekoracyjnymi, jak zresztą i dyniowate. Ale nawet w wypadku zwykłej kapusty znaleźć urodę – urodę koloru. To kapusta czerwona, nawet ugotowana, zdobi stół na serio. Jej głęboki kolor ożywia każdy obiad, nawet ten bardzo tradycyjny, czyli…

Grejpfrut z przedwojennym sznytem

Przed wojną dopiero szukały miejsca na stole. Potem zniknęły. Po wojnie zaczęły się pojawiać nieśmiało w latach „dobrobytu Gierka”, czyli 70. XX wieku. Było ich jednak mało i były drogie. Dzisiaj te owoce – żółte, te z czerwonym wnętrzem, a ostatnio i o pięknej zielonej skórce (sweetie) – są nam znane bardzo dobrze. „Grejpfrut umiejętnie…

Najlepsze są świeże! Co? Krewetki

Mając wreszcie gwarancję, że krewetki są pierwszej świeżości, kupiłam te surowe, szare, a więc nie obgotowane. Mozolne było obieranie, bo jednak, po namyśle, nie tylko zdjęłam im pancerze, ale odgłowiłam je, pozostawiając tylko ogonki. Zamiast więc pływać w basenie lub morzu, czyściłam krewetki. Potem już było prosto. Nadziałam je na drewniane  szpadki (gdy przewidujemy grillowanie,…

Ryba plus sałatka, ale po hiszpańsku

Kupiliśmy na obiad brotolę, jest to krewniak miętusa (a więc ryby dorszokształtnej, o białym mięsie). Kupowanie tutaj ryb jest czystą przyjemnością. Leżą na lodzie, co jakiś czas zraszane mgiełką wodną ze specjalnej listwy. Kupując mówi się, jak sprzedawca ma rybę sprawić i, jeżeli to mają być filety, czy się chce zabrać pozostawione części. Rok temu poprosiłam…

Ser! Ser! Ser!

Kto lubi ser, niech sobie przypomni, teraz, pod jesień, że można go jeść na ciepło. Na przykład w postaci fondue. W latach 90. XX wieku ta szwajcarska z rodowodu potrawa (a właściwie alpejska) była u nas przebojem towarzyskich spotkań; pewnie dlatego, że sery wreszcie zaczęły się różnić smakiem, a nie występować jako jeden w smaku „żółty…

Deser: oryginalny i elegancki

Wieczorem mają przyjść przyjaciółki, przyjmujemy zaprzyjaźnioną parę, chcemy podać Ukochanej Osobie coś specjalnego. Znalazłam na to radę w moim zeszycie z przepisami sprzed lat blisko trzydziestu. Trzeba kupić owoce, mieć mocny alkohol i pięć minut na duszenie na patelni. Bo owoce podajmy na ciepło. Uczciwie powiem, że więcej czasu zabierze ich obieranie i krojenie. Ale to…

Burak – niech brzmi dumnie

Za człowiekiem nazywanym burakiem nie przepadamy, ale burak jako warzywo jest lubiany. I dobrze, bo jest smaczny, zdrowy i dekoracyjny. Pisał o burakach Rej, chyba najbardziej lubił te w postaci ćwikły, z chrzanem. Występują w rachunkach dworu Władysława Jagiełły. Jedli je biedacy i bogacze. Bez buraków nie ma tak bardzo polskiej zupy, jaką jest barszcz….